U fotografa czasu

AN
Zatem wczoraj przyjaciele artysty, przyjaciele tych, których (w najlepszych latach) zatrzymał na świetnych fotografiach, a nierzadko i oni sami, spotkali się wczoraj w galerii, by w atmosferze tłustego czwartku podsumować rozpoczęty na wernisażu plebiscyt na najlepszą fotografię wystawy.

Wczorajszy finisaż wystawy fotografii Tadeusza Płaszewskiego w galerii Grodzka był - jak zapowiadaliśmy - częściowy. Wystawa pozostanie z nami jeszcze do końca miesiąca, ale czas uciech karnawałowych mija...

Wedle ściśle subiektywnych kryteriów głosujących wygrała fotografia braci Janickich - na rowerze i zmultiplikowanych.
Drugą lokatę zajęła fotografia śpiącego dziecka; dziecko z tego zdjęcia dorosło w międzyczasie, było obecne na wczorajszym wernisażu i pozostałoby nierozpoznane, gdyby nie niedyskrecja gospodarze galerii. Kolejnych lokat było dużo, bo i fotografie Płaszewskiego, łapiące na gorącym uczynku lata sześćdziesiąte, lata siedemdziesiąte, są zapisem wyjątkowym - artystycznie i faktograficznie.
Oglądać je można nadal, wyrażać opinie też, ale już bezinteresownie: nagrodę główną - sesję fotograficzną u Tadeusza Płaszewskiego - zdobyła wczoraj, w drodze losowania, pani Ewa Borowińska. (AN)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie