Ubywa proszowian

ALG
Liczba mieszkańców Proszowic w końcu ubiegłego roku spadła poniżej 6400, ubywa również ludności w gminie - wynika z danych Biura Spraw Obywatelskich Urzędu Gminy i Miasta w Proszowicach.

Spadek w mieście i gminie

Liczba mieszkańców Proszowic w końcu ubiegłego roku spadła poniżej 6400, ubywa również ludności w gminie - wynika z danych Biura Spraw Obywatelskich Urzędu Gminy i Miasta w Proszowicach.

   Na początku stycznia 1999 roku w Proszowicach na pobyt stały było zameldowanych 6528 obywateli. W końcu grudnia 2003 roku w Proszowicach mieszkało 6469 osób. W ciągu 12 następnych miesięcy ubyło ich 78 i dane z końca grudnia 2004 mówiły o liczbie 6391 mieszkańców. - Ta tendencja utrzymuje się od kilku lat, choć ostatnio przybrała na sile. Zanosi się, że w tym roku może być jeszcze gorzej. W tej chwili mamy o około 20 zgonów więcej niż urodzeń. Tak dużej różnicy nie pamiętam, odkąd w tym miejscu pracuję. Do tego dochodzi migracja ludności, ale w tym zakresie nie mamy precyzyjnych danych - mówi Agnieszka Osuch z Biura Spraw Obywatelskich.
   Podobna sytuacja jest w całej gminie Proszowice. O ile w grudniu 2003 zamieszkiwało ją 10 517 osób (bez miasta), rok później już 10 389, czyli o 128 mniej. Na 28 wsi, w 19 ubyło mieszkańców. Największe spadki zanotowano w Klimontowie (-31), Koczanowie (-30), Żębocinie (-24), Szczytnikach (-21), Ostrowie (-19). Co ciekawe, we wszystkich tych miejscowościach znajdują się szkoły. O ile jednak ubytek 31 mieszkańców w liczącym prawie półtora tysiąca osób Klimontowie (1394), a nawet o połowę mniejszym Ostrowie (718) jeszcze nie jest bardzo znaczący, to w przypadku pozostałych wsi - znacznie mniejszych - jest to spory odsetek. W Koczanowie, liczącym 296 mieszkańców, ubyło ich w ciągu roku 10 procent! W przypadku Szczytnik (373 osoby) i Żębocina (383) przekracza 5 procent. W tej sytuacji nie powinno dziwić, że i uczniów w tamtejszych szkołach ubywa i to właśnie te placówki wymienia się wśród tych, których dalsze funkcjonowanie jest najbardziej zagrożone.
   Na przeciwnym biegunie są miejscowości, w których mieszkańców przybyło. Jest ich jednak zaledwie 9. Największy skok odnotowano w Opatkowicach, gdzie liczba mieszkańców wzrosła o 23 (z 854 do 877). Następny w kolejności jest Bobin, gdzie przybyło 18 osób (do 424), potem Jazdowiczki (+14), Kowala i Stogniowice (+11), Szklana (+10). Miejscowości te - poza Bobinem - położone są w bezpośrednim sąsiedztwie Proszowic. Nie jest tajemnicą, że mieszkańcy miasta nierzadko budują tam swoje domy. Być może to jest częściowe wytłumaczenie faktu, że w samym mieście mieszkańców ubywa, natomiast w wioskach na jego obrzeżach liczba się zwiększa. Częściowe, ale na pewno nie całkowite. Wszystkiego nie tłumaczy również ogólny niż demograficzny. Przyczyn należy szukać również w impasie na rynku budownictwa wielorodzinnego i trudnościach ze znalezieniem pracy spowodowanych m.in. małą atrakcyjnością terenu dla inwestorów.
Tekst i fot. (ALG)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie