Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Uchodźcy z Ukrainy bez azylu w Polsce

Piotr Subik
Kontrowersje. Prawie 2,1 tys. Ukraińców złożyło od początku tego roku wnioski o uznanie za uchodźców w Polsce. Na razie nikomu takiego statusu nie przyznano. – Polska zapewnia o pomocy dla Ukraińców, ale nic w tym kierunku nie robi – nie ma wątpliwości Bartosz Kramek z Fundacji Otwarty Dialog.

Problem zwiększonego napływu imigrantów z Ukrainy pojawił się pod koniec 2013 r., gdy zaczęły się wystąpienia przeciw reżimowi Wiktora Janukowycza. Nasilił się na wiosnę br., kiedy najpierw doszło do aneksji Krymu przez Rosję, a później do wybuchu walk z separatystami na wschodzie Ukrainy.

Liczba składanych wniosków o azyl wciąż rośnie. Od początku roku do wczoraj było ich dokładnie 2079. Dla porównania, w roku 2013 – ok. 50, zaś w latach 2003–2012 – łącznie ok. 600.

Ale starania Ukraińców o objęcie ochroną w Polsce nie przynoszą skutku. W 2013 r. za uchodźców uznano tylko… dwóch. W tym roku – nikogo. Za to odmówiono takiej ochrony prawie 500 obywatelom Ukrainy. – Pytają nas teraz, jak to jest, że w TV słyszą: „Polska pomaga uchodźcom”, a okazuje się, że jest inaczej. Pretensji może nie mają, ale żal jest. A nam trudno się tłumaczyć za urzędników – przyznaje Bartosz Kramek, przewodniczący Rady Fundacji Otwarty Dialog, która od roku pomaga walczącym o niepodległość Ukraińcom.

Urząd ds. Cudzoziemców wyjaśnia, że odmowne decyzje dla Ukraińców Polska wydaje zgodnie z zapisami konwencji genewskiej. – To nie jest nasza zła wola. Taką decyzję cudzoziemcy otrzymaliby też na przykład w Niemczech. Po prostu nie spełniają wymogów pozwalających uznać ich za uchodźców – tłumaczy Ewa Piechota z UdsC.

Jakie to wymogi? Przede wszystkim cudzoziemiec musi osobiście doświadczyć prześladowań, np. z powodu przekonań politycznych. Nie wystarczy sama obecność na Majdanie w Kijowie czy we Lwowie. Nie dostanie azylu także wtedy, gdy może ukryć się przed prześladowaniami w swoim kraju, w tym przypadku – na zachodzie Ukrainy.

– Ludzie wybierają Polskę, bo nikt nie chce uciekać po raz drugi, a przecież nie wiadomo, dokąd dojdzie Putin. Do tego obiecywane przez ukraiński rząd pieniądze dla przesiedleńców istnieją tylko na papierze. Ale nasi urzędnicy podchodzą do tego zbyt optymistycznie – ocenia Kramek.

Ewa Piechota uspokaja, że Ukraińcy narażeni na niebezpieczeństwo nie są odsyłani na Wschód. Dziewięciu objęto tzw. ochroną uzupełniającą (mogą liczyć m.in. na pomoc socjalną). Kolejnym 11 przyznano tzw. pobyt tolerowany. Mają prawo mieszkać w Polsce, ale muszą sobie radzić sami. Nie deportuje się też osób, którym odmówiono azylu – są jedynie zobowiązywane do powrotu na Ukrainę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski