reklama

Ucieczka z miejsca wypadku ma niską szkodliwość społeczną?

GMZaktualizowano 
Na początku marca ub. roku pewien mieszkaniec Bystrej Sidziny jechał samochodem zbyt szybko. Brawura nie popłaca i za kółkiem dobrze jest o tym pamiętać. W efekcie na łuku drogi stracił panowanie nad autem i uderzył w jadący prawidłowo z przeciwnej strony samochód. Kierująca nim kobieta doznała poważnych obrażeń i trafiła do szpitala.

SPRAWIEDLIWOŚĆ. Sąd w Suchej Beskidzkiej głowił się nad tym dwukrotnie

A co zrobił sprawca kolizji? W końcu kraksa może przydarzyć się każdemu. Czy zatrzymał się i pomógł poszkodowanej, od czego przecież bardzo wiele mogło zależeć, włącznie z jej zdrowiem i życiem? Niestety, nie. Dodał gazu i uciekł z miejsca zdarzenia.
Prawdopodobnie jednak gryzło go sumienie i na drugi dzień zgłosił się na komisariat policji. Przyznał się do spowodowania wypadku. Zaś wkrótce potem zaczął pomagać poszkodowanej, wypłacając jej odszkodowanie.
Po kilku miesiącach Sąd Rejonowy w Suchej Beskidzkiej - biorąc m.in. tę właśnie okoliczność pod uwagę - warunkowo umorzył postępowanie wobec sprawcy. Jedyna kara, jaką mężczyzna poniósł, to dwuletni zakaz kierowania samochodem. W uzasadnieniu sąd stwierdził bowiem... "niską szkodliwość społeczną czynu".
Takie orzeczenie było jednak dalekie od oczekiwań prokuratury, która złożyła apelację. Sąd Okręgowy w Krakowie nakazał suskiemu sądowi ponowne rozpoznanie sprawy. W Krakowie zakwestionowano właśnie ową rzekomą "niską szkodliwość społeczną czynu". Przypomnijmy - kierowca uciekł z miejsca wypadku, nie udzielając pomocy poszkodowanej kobiecie, czym naraził ją być może na dodatkowe negatywne konsekwencje zdrowotne!
Doszło więc do kolejnej sądowej odsłony w tej sprawie. Suska Temida wydała więc niedawno kolejny wyrok. I tym razem nie jest on już tak łagodny, jak ten z pierwszej instancji.
Sprawca wypadku został skazany na rok więzienia, ale z zawieszeniem wykonywania tej kary na trzyletni okres próby. Poza tym - przez 2 lata nie może prowadzić żadnych samochodów, musi także zapłacić grzywnę (1,5 tys. zł) i pokryć koszty postępowania sądowego (589 zł).
(GM)

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3