Uczniowie jako nauczyciele

Redakcja
Udostępnij:
SMS PZPS RZESZÓW - OKOCIMSKI BRZESKO 3-1 (25-18, 21-25, 27-25, 25-15) i 1-3 (9-25, 25-20, 16-25, 17-25).

II liga siatkarzy

SMS: Oczko, Bąkiewicz (s-6), Grzyb (s-6), Grzesiowski (s-6), Pasławski (s-6), Kudłacik (s-6) oraz Łuka (s-libero, n-6), Owczarski (s, n-6), Uliński (s), Malczewski (s i n), Kieca(s, n-6) Górnik (n-6), Zając (n-6), Jarosz (n-6).
Okocimski: Buraczyński, Kowalski, Martyniuk, Leniek, Mardoń, Chwastek oraz Rąpała (libero), Ignacok, Nowakowski, Pawłowski (s).
Sędziowali: Henryk Kopacz (Zelów) i Andrzej Czerwiński (Łódź). Widzów 100 i 80.
Sobotni mecz młodych adeptów siatkówki z Rzeszowa z liderem II ligi dostarczył kibicom wielu emocji. Faworyzowani goście nie spodziewali się chyba tak dobrej gry młodych rywali i w efekcie musieli zejść z parkietu pokonani. Pierwszy set był popisem SMS-u, w którym bez zarzutu funkcjonował blok (zwłaszcza Grzyb i Grzesiowski) oraz atak (Bąkiewicz, Grzesiowski i Owczarski). W zespole Okocimskiego nie do zatrzymania był Kowalski, którego celne i mocne zbicia powodowały spustoszenie w szeregach gospodarzy. W drugiej odsłonie trwała zażarta walka punkt za punkt, lecz górą w tym rozdaniu byli przyjezdni. Końcówka następnego seta rozgrzała publiczność do czerwoności. Przez cały czas SMS gonił rywala (4-8, 6-10, 14-14, 18-18), aby w decydującym momencie zadać mu ostateczny cios i ze stanu 24-25, po zdobyciu trzech punktów z rzędu sięgnąć po zwycięstwo. W ostatnim akcie sobotniego widowiska goście, wyraźnie zaskoczeni postawą rzeszowskiej młodzieży stracili ochotę do gry. I tylko o sporym pechu może mówić Pawłowski, który przy zeskoku doznał poważnej kontuzji pęknięcia torebki stawowej.
W niedzielę, miejscowi nie potrafili już stanąć na wysokości zadania, a może po prostu goście wyciągnęli wnioski z sobotniej porażki i grając zdecydowanie lepiej, odnieśli przekonywające zwycięstwo. Pierwszy set bez historii. Gospodarze obudzili się dopiero w drugim, grając nieźle w ataku i utrzymując minimalną przewagę (12-11, 15-12, 19-18). Trzecią odsłonę miejscowi rozpoczęli fatalnie (0-4), a że nie mogli znaleźć recepty na perfekcyjnie funkcjonujący blok rywali podobnie go zakończyli. TOMASZ SZELIGA

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie