Uczulony Mijailović

SAS
Serb Nikola Mijailović został wczoraj odesłany z treningu piłkarzy Wisły do lekarza specjalisty z powodu uczulenia. Nie wiadomo więc, czy będzie mógł zagrać w poniedziałek w pierwszym półfinałowym meczu Pucharu Polski z Zagłębiem Lubin, który odbędzie się w Krakowie o godzinie 20.30.

Kto zagra w Wiśle przeciwko Zagłębiu Lubin?

Serb Nikola Mijailović został wczoraj odesłany z treningu piłkarzy Wisły do lekarza specjalisty z powodu uczulenia. Nie wiadomo więc, czy będzie mógł zagrać w poniedziałek w pierwszym półfinałowym meczu Pucharu Polski z Zagłębiem Lubin, który odbędzie się w Krakowie o godzinie 20.30.

   Trener Werner Liczka bierze pod uwagę również to, że mogą nie wystąpić w tym spotkaniu reprezentanci Polski, szczególnie ci, którzy znajdą się dziś w podstawowej jedenastce biało-czerwonych w eliminacjach MŚ przeciwko Azerbejdżanowi. Do Baku zabrał Paweł Janas aż sześciu wiślaków: Marcina Baszczyńskiego, Tomasza Kłosa, Radosława Sobolewskiego, Marka Zieńczuka, Tomasza Frankowskiego i Macieja Żurawskiego. Dwóch innych zawodników "Białej Gwiazdy": Jakub Błaszczykowski i Paweł Brożek trafiło do "młodzieżówki", ale oni już wczoraj mieli mecz, dlatego wszystko wskazuje na to, że wspomogą pojutrze klubowych kolegów.
   Ostatnie zajęcia przed pucharowym starciem z Zagłębiem trener Wisły wyznaczył w niedzielny wieczór - o godzinie 19. Wtedy będzie już wiedział, w jakiej dyspozycji są reprezentanci, których ewentualnie może powołać do szerokiej kadry.
   Od kilku dni czeski szkoleniowiec pracuje z pozostałymi piłkarzami, przygotowując - na wszelki wypadek - wariant zastępczy. Z tego powodu Jacek Kowalczyk, Aleksander Kwiek i Bartosz Iwan nie zagrają dziś w rezerwach, tylko będą przed południem trenować. Mimo czerwonej kartki otrzymanej w III lidze w Pucharze Polski może wystąpić też Mariusz Magiera.
   Od czwartku trenuje znów z drużyną Maciej Stolarczyk, który wcześniej przebywał na zgrupowaniu reprezentacji, nadal odpoczywa i leczy się mający problemy z pochewką ścięgna Achillesa Arkadiusz Głowacki.
   W liniach defensywnych ma jednak Werner Liczka pole manewru, bo nic już nie dolega Vlastimilowi Vidliczce i Kamilowi Kuzerze.
   Wczoraj przy Reymonta znów pojawił się Nigeryjczyk Kalu Uche. W klubowym barze zjadł śniadanie, a potem obiad. (SAS)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie