Udało się zebrać ponad 5 milionów złotych na operację...

Udało się zebrać ponad 5 milionów złotych na operację 2,5-letniego Dawida Drapacza z Opola!

Zdjęcie autora materiału
Mirela Mazurkiewicz

Aktualizacja:

Nowa Trybuna Opolska

Dawidek Drapacz

Dawidek Drapacz ©Archiwum prywatne

To jedna z największych zbiórek na leczenie, jakie były dotąd prowadzone w Polsce.
Dawidek Drapacz

Dawidek Drapacz ©Archiwum prywatne

Historia chłopca, który potrzebuje gigantycznej sumy, by przeżyć poruszyła wielu. Zbiórkę, prowadzoną za pomocą portalu siepomaga.pl wsparło blisko 200 tys. osób. I choć kilka godzin temu udało się zebrać całą kwotę, pieniądze nadal napływają!

Rodzice malca długo czekali na ten moment. Miesiąc temu, gdy do zebrania zostało prawie 4 miliony złotych mieli sporo wątpliwości, czy uda się wygrać wyścig z czasem. Dziś odetchnęli z ulgą, choć jeszcze nie do końca wierzą, że to dzieje się naprawdę. I bardzo dziękują wszystkim tym, którzy poprzez wpłatę dali chłopcu nadzieję na normalne życie.

Dawid Drapacz urodził się ze skomplikowaną wadą serca i płuc. Na tyle skomplikowaną, że w Europie żaden z lekarzy nie podejmie się jej zoperowania. Nadzieja pojawiła się w Stanach Zjednoczonych, ale barierą były gigantyczne koszty - za operację rodzina musi zapłacić ponad 5 milionów złotych. Prof. Hanley ze Stanford, który podejmie się jej przeprowadzenia, uważa, że jest szansa całkowitego naprawienie wady, dzięki czemu Dawidek mógłby żyć jak jego rówieśnicy.

Ten sam lekarz pomógł już dwójce dzieci z Polski, dlatego rodzice tak wielkie nadzieje pokładają w tej operacji.

Dawidek z pozoru rozwija się jak inne dzieci. Uśmiecha się, wtula w swój ulubiony kocyk, z zaciekawieniem śledzi losy książkowych bohaterów. - Ale mój synek umiera, a ta operacja jest walką o życie. Nie wybaczyłabym sobie, gdyby nie dostał tej szansy, bo nie udało się zebrać pieniędzy - mówiła miesiąc temu w rozmowie z nto Elżbieta Popardowska, mama chłopca.

Teraz najbliżsi o pieniądze martwić się nie muszą. Chcieliby, żeby operacja odbyła się jak najszybciej i rodzina mogła w końcu przestać drżeć o życie malca.

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Jak zwykle....

beta (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Caritas nie pomógł ????? zawsze można liczyć na pomoc zwykłych ludzi . Inni tylko potrafią gębą kłapać , ale jak trzeba pomóc konkretnie to ich nie ma.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo