Udana inauguracja

Redakcja
ARMATURA KRAKÓW - BKS BIELSKO-BIAŁA 3-0 (25-14, 25-23, 25-22)

II liga siatkarek

Armatura: Filip, Krawczyk, Pawelec, Chochorowska, Holocher, Stanisz, Obrzut (libero) oraz Szaruga, Rachwalik, Rydlińska.
Siatkarki Armatury z obawami przystępowały do tego meczu, bowiem inauguracja rozgrywek II ligi w sytuacji gdy zmienił się niemal cały skład drużyny jest zawsze niepewna. Podopieczne Janusza Zachary zaczęły jednak mecz popisowo i po serii mocnych zagrywek Aleksandry Filip objęły prowadzenie 7-0. W dalszej fazie pierwszego seta kilka punktów bezpośrednio z zagrywki dołożyła Katarzyna Krawczyk, cały zespół dobrze grał w obronie i skuteczniej atakował niż przyjezdne. Najbardziej zacięty był drugi set, w którym wprawdzie Armatura objęła prowadzenie 4-0, ale później bielszczanki zmniejszyły dystans do kilku punktów i uległy dopiero w końcówce. Trzeci set był dla Armatury najłatwiejszy, po trzech minutach było 10-0 i mecz został rozstrzygnięty.
- Wygraliśmy w pełni zasłużenie, przeważaliśmy najbardziej na zagrywce oraz w bloku - _mówi trener Armatury Janusz Zachara. - Cieszy dobra postawa zespołu, ważne, że od zwycięstwa rozpoczęliśmy rozgrywki.(pan)
**STS SANDECJA NOWY SĄCZ - ORZEŁ KOZY 3-0 (25-20, 25-21, 25-14) STS Sandecja: I. Skrzypiec, Łukasik,. M. Mogilska I, K. Apryasz, S. Skrzypiec, Olchawa; Mogilska - libero Orzeł: Słotwińska, Waliczek, Zembowicz, Noszczyk, Malinka, Szlęzak; Nieścieruk - libero, Stwora, Kulman. Sędziowali: Sylwester Ogermann i Michał Gruszczyński. Widzów** 200.
Sądeczanki rozpoczęły mecz bardzo efektownie. Po pięciu minutach gry STS prowadził już 8-2. To trochę uśpiło zespół z Nowego Sącza, ale gospodynie ani na chwilę nie oddały prowadzenia. Na szybkie ataki Olchawy i I. Skrzypiec rywalki nie potrafiły znaleźć lekarstwa. Również bardzo dobrze grał blok w wykonaniu sióstr Skrzypiec i Olchawy. Sądeczanki zaskakiwały rywalki atakami z drugiej linii, zdobywając seriami punkty. Podobnie wyglądał drugi set. Wysokie prowadzenie i rozluźnienie. Na szczęście STS cały czas kontrolował przebieg meczu, choć trener Mariusz Rusnak musiał kilka razy głośniej zwrócić uwagę swoim zawodniczkom. Ostatni set to bardzo skuteczna gra sądeczanek. Prowadząc różnicą 7 punktów, nie pozwolił już drużynie przyjezdnej na zdobywanie punktów.
- Nieco się obawiałem pierwszego meczu - powiedział trener STS Sandecja Mariusz Rusnak. - _Zespół w porównaniu z poprzednim sezonem jest odmłodzony. Na szczęście zawodniczki zagrały dobrze i skutecznie. Cieszę się, że zrobiliśmy dobry początek. Teraz czekamy nam MKS Bielsko-Biała. Mam nadzieję, że znów wygramy. (JEC)
**DALIN MYŚLENICE - MKS PRO BIELSKO-BIAŁA 3-1 ((20-25, 25-12, 25-13, 25-19. Dalin: Anna Wojtan, Woźniczka, Szlachetka, J. Łapa, Kęsek, Malina, Pietrzyk (libero) oraz Agnieszka Wojtan. Sędziowali: Janusz Kalinowski z Mielca oraz Marek Kapłon z Rzeszowa.
W pierwszym secie siatkarki Dalinu zagrały poniżej swoich możliwości i umiejętności. Trener Jerzy Bicz tłumaczył ten fakt wielką tremą i strachem przed rywalem. Dość powiedzieć, że po kilku minutach gry na tablicy wyników widniała dziewięciopunktowa przewaga przyjezdnych.
Na szczęście jeszcze pod koniec pierwszego seta dalinianki otrząsnęły się z przewagi rywala i zaczęły grać na swoim normalnym poziomie. Natychmiast znalazło to odzwierciedlenie w wyniku. Trzy kolejne sety miejscowe gładko rozstrzygnęły na swoją korzyść, wygrywając całe spotkanie. Choć trenerzy Jerzy Bicz i Paweł Wojtan chwalili cały zespół, na pewno do wyróżniających się zawodniczek należały Agnieszka Kęsek oraz Monika Szlachetka.
Trener Jerzy Bicz: - Pierwszy set to walka z własnym strachem i tremą, dopiero trzy kolejne to gra na poziomie, do jakiego przyzwyczaiła nas ta drużyna, walcząc o awans do II____ligi. Chwalę cały zespół za ambicję i dużą dojrzałość oraz za perfekcyjne realizowanie moich poleceń wydawanych w trakcie trwania meczu.
(MH)
**
SMS PZPS II SOSNOWIEC - MKS ANDRYCHÓW 3-1 (23-25, 25-17, 25-10, 25-16)
MKS: Targosz, Książek, Świerczyńska, Koziołek, Karkoszka, Adamczyk, Szostok (libero) oraz Sarlej, Dorcz, Byrska.
Siatkarkom z Andrychowa, mistrzyniom grupy IV w poprzednich rozgrywkach, nie udała się inauguracja nowego sezonu. Rok temu dawały lekcję siatkówki młodym zawodniczkom z Sosnowca, teraz od nich wzięły naukę. - Nie robimy z tej porażki dramatu. Tak jak przypuszczałem rezerwy SMS to te same zawodniczki, które w minionym sezonie grały w II lidze. Zrobiły olbrzymi postęp - mówił trener MKS Roman Rupik.
Dominacja gospodyń w sobotnim meczu nie podlegała dyskusji. Jedynie pierwsza partia była w miarę wyrównana, ale długo nic nie wskazywało na to, że wygrają ją właśnie andrychowianki. Miejscowe prowadziły już 20-16, jednak w tym momencie szkoleniowiec MKS wprowadził na zagrywkę Koziołek. Silne i podkręcane serwisy tej zawodniczki sprawiały SMS sporo problemów, w rezultacie po chwili siatkarki z Andrychowa wyszły na prowadzenie 21-20, którego już nie oddały.
W trzech kolejnych partiach wysokie zawodniczki SMS już nie pozwalały sobie na takie przestoje. (GM)
W ostatnim meczu:**Siarka Tarnobrzeg - MOSiR Mysłowice 1-3**(21-25, 25-20, 22-25, 13-25).

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.