Ujęty i zwolniony

ALG
Udostępnij:
Przez trzy kolejne tygodnie, podczas trwania środowych targów w Proszowicach, policjanci otrzymywali zgłoszenia o kradzieżach kieszonkowych. Informowaliśmy m.in., że przed tygodniem mieszkańcowi Chobotu skradziono portfel z 4 tysiącami złotych. Podczas środowego targu policjanci byli bardzo bliscy zatrzymania sprawców kradzieży. Niestety, grupa złodziei była na tyle zorganizowana, że do aresztowania nie doszło.

Kieszonkowcy na targu

- W odpowiedzi na pojawiające się kradzieże wysłaliśmy w środę na targ większą liczbę funkcjonariuszy, w tym pracowników operacyjnych w cywilnych ubraniach. Po kilku godzinach obserwacji udało się im wytypować trzyosobową grupę złodziei. Jednego z nich zatrzymaliśmy. Niestety, podczas zatrzymania nie miał przy sobie żadnych skradzionych przedmiotów i musieliśmy go zwolnić. O winie jego i jego towarzyszy jestem jednak przekonany - mówi zastępca komendanta Komendy Powiatowej Policji w Proszowicach, Andrzej Sumlet.
Podejrzany o kradzieże mężczyzna jest mieszkańcem Lublina, ma 37 lat. Jego pomocnicy (kobieta i mężczyzna) nie zostali ujęci (zniknęli w tłumie, jaki panował w przedświąteczny dzień targowy na targowisku przy Królewskiej). To prawdopodobnie ta grupa była sprawcami środowych kradzieży. Podczas ostatniego targu policja otrzymała zgłoszenia od trzech okradzionych kobiet. Straciły od 70 do 650 złotych.
_- Mamy nadzieję, że choć grupy nie udało się ująć, złodzieje do Proszowic nie _powrócą. _Wiedzą, że zostali rozpoznani i są na tym terenie spaleni - _mówi komendant Sumlet.
(ALG)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie