Ultimatum dla właściciela Wisły

Piotr Tymczak
Ludwik Miętta-Mikołajewicz i Jacek Bednarz
Ludwik Miętta-Mikołajewicz i Jacek Bednarz Andrzej Banaś
Kontrowersje. Zaostrza się konflikt kibiców z piłkarską Wisłą. Zamiast rozmów są żądania z obu stron, aby zrezygnować z pełnionych funkcji.

Ludwik Miętta-Mikołajewicz jest prezesem Towarzystwa Sportowego Wisła od 24 lat. I będzie nim nadal. Wczoraj udział w zarządzie zawiesili dwaj wiceprezesi - Piotr Wawro i Robert Sz. Obaj mają postawione zarzuty (szczegóły w tekście poniżej).

Tymczasem nasila się "wojna" między grupą kibiców a Jackiem Bednarzem, prezesem Wisły SA (należy do niej piłkarska drużyna seniorów), której właścicielem jest Bogusław Cupiał.
Eskalacja konfliktu nastąpiła podczas sobotniego meczu Wisły, kiedy nieznani dotychczas sprawcy odpalili spoza stadionu race, które spadły na boisko i trybuny. Siedziało tam ponad 10 tys. widzów, w tym dzieci.
- Nie może być wojny Wisły z Wisłą - mówi Miętta-Mikołajewicz. Wczoraj rozesłał list otwarty, w którym przyznaje, że konflikt pomiędzy częścią kibiców a Wisłą SA wymknął się spod kontroli. " Jako prezes TS Wisła, związany z klubem od ponad 60 lat, apeluję do wszystkich stron konfliktu o zaprzestanie szkodzących Wiśle działań" - napisał Miętta-Mikołajewicz.

Stowarzyszenie kibiców domaga się od Bogusława Cupiała, aby pozbył się m.in. prezesa Bednarza i trenera Smudy
Jednak na zawieszenie broni się nie zanosi. Wręcz przeciwnie. W poniedziałek prezes Wisły SA Jacek Bednarz powiedział, że dla dobra klubu może zasiąść do rozmów z każdym, nawet z diabłem, ale już nie z obecnym zarządem Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków. - Nie będę z nimi rozmawiał na żaden temat, poza przyjęciem wiadomości o ich rezygnacji - mówił prezes Bednarz.

Tymczasem stowarzyszenie wydało oświadczenie, w którym stwierdza, że nie będzie współpracować z Wisłą SA, dopóki prezesem pozostanie Bednarz, wiceprzewodniczącym Rady Nadzorczej Ryszard Pilch, a trenerem Franciszek Smuda. Domaga się też, by właściciel oddał stery klubu osobie traktującej kibiców jak równorzędnych partnerów. Stowarzyszenie zapowiedziało, że przestaje prowadzić doping na meczach, ale nie namawia do ich bojkotu.
Wisła SA nie chciała komentować oświadczenia SKWK.

Osoby dramatu, czyli kto jest kim w TS Wisła Kraków

Piotr Wawro, wiceprezes TS Wisła w zawieszeniu
Jest związany z Wisłą od dziecka. Początkowo jako kibic, teraz jako działacz i sponsor.

W latach 90. miał bardzo dużo do powiedzenia w kibicowskim światku "Białej Gwiazdy". Był jednym z liderów na tzw. dziesiątce, czyli sektorze na stadionie przy ul. Reymonta, zajmowanym przez najbardziej zagorzałych kibiców. Wawro nie stronił też od wybryków chuligańskich, uczestniczył w wielu rozróbach, choć były to inne czasy niż obecnie - do porachunków kibolskich nie używano maczet, ludzie nie ginęli na ulicach. "Ostry sprzęt" zaczął być używany, gdy rządy w tym środowisku przejęli na Wiśle "Sharksi", z "Miśkiem" na czele.

Wawro jest współzałożycielem firmy Krakbet, jednej z największych betoniarni w Małopolsce. Nie zrezygnował jednak z działalności w Wiśle. Był jednym z inicjatorów założenia Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków (SKWK), został nawet jego prezesem i funkcję tę pełnił do roku 2007. W 2011 roku "Wesoły", jak na Wawrę mówią znajomi, wszedł do zarządu TS Wisła, w którym pełni rolę wiceprezesa ds. finansowych. Jest również jednym ze sponsorów. To właśnie on stoi za stworzeniem przy ul. Reymonta drużyny futsalowej, której głównym sponsorem jest Krakbet. Firma ta wspomagała też TS Wisła finansowo w trudnym momencie, gdy towarzystwu groziło bankructwo.

Wawro nigdy do końca nie zerwał związków ze środowiskiem pseudokibiców. Niedawno przyznał oficjalnie, że to on pożyczył pieniądze "Miśkowi" na organizację siłowni, która mieści się na obiektach TS Wisła. W minioną sobotę został zatrzymany w okolicach restauracji "U Wiślaków" po tym, jak odpalano z tego miejsca race w kierunku stadionu, gdzie odbywał się mecz Wisła - Ruch. Postawiono mu zarzuty utrudniania czynności funkcjonariuszom policji.

Robert Sz., wiceprezes TS Wisła w zawieszeniu
Pochodzi z Poznania. Do Krakowa przeprowadził się w wieku kilkunastu lat. Zastąpił Wawrę na stanowisku prezesa SKWK i jest nim do dzisiaj.

Wiceprezesem TS ds. sportowych został, tak jak Wawro, w kwietniu 2011 r. W tym samym roku Prokuratura Okręgowa postawiła mu zarzuty w aferze Kraków Business Parku.
Wraz z grupą nowych działaczy Sz. (który był wcześniej członkiem zarządu sekcji koszykówki) miał uratować zadłużony klub. Przychodził w glorii fana Wisły, który pomagał jej jako przedsiębiorca. Jego działająca od 1998 roku firma miała biuro handlowe przy Reymonta 22 (taki sam adres jak klubu) i wsparła remont hali Wisły, pokrywając m.in. koszty wykonania instalacji wodno-kanalizacyjnej.

Niedługo potem prokurator prowadzący śledztwo w sprawie przekrętów i wyprowadzenia gigantycznych pieniędzy ze spółki Kraków Business Park, zawiadującej centrum biurowym w Zabierzowie, postawił mu zarzuty. - Dotyczą one działania na szkodę KBP na kwotę 900 tys. zł, oszustw podatkowych na 800 tys. zł i prania brudnych pieniędzy w kwocie 600 tys. zł - wylicza Bogusława Marcinkowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Jak mówi, Robert Sz. jest podejrzany o wystawianie nierzetelnych faktur potwierdzających wykonanie usług na rzecz KBP 1 i innych spółek z grupy KBP. Posługiwał się także takimi fakturami uzyskiwanymi od innych członków zorganizowanej grupy przestępczej. Dotyczyły one rzekomych usług remontowo-budowlanych.

Zdaniem śledczych, Robert Sz. miał należeć do "grupy przestępczej Adama Świecha", głównego udziałowca i byłego prezesa KBP. Na stronie spółki należącej do Sz. można znaleźć "referencję" wystawioną w 2006 r. na papierze firmowym KBP przez Adama Świecha: " (...) firma wykonywała dla naszej firmy adaptacje systemów klimatyzacyjnych i wentylacyjnych".
Sz. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Prokurator chciał zastosować wobec niego poręczenie majątkowe - 50 tys. zł, ale okazało się, że przedsiębiorca (przypomnijmy, mający ratować zadłużoną Wisłę) nie ma pieniędzy. Sz. ma więc dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju.

Kiedy w 2011 roku wchodził do władz TS Wisła, w głosowaniu polegli wszyscy kandydaci prezesa Ludwika Miętty-Mikołajewicza (poza Piotrem Dunin-Suligostowskim), w tym były prezes piłkarskiej Wisły SA, ceniony do dziś przez kibiców Tadeusz Czerwiński. Jemu również prokuratura postawiła zarzuty w sprawie KBP - po aresztowaniu w 2008 roku prezesa Świecha Czerwiński przez krótki czas kierował zabierzowską spółką.

Ludwik Miętta-Mikołajewicz, prezes TS Wisła
Związany z klubem od 1948 roku. Najpierw jako koszykarz (zdobył nawet mistrzostwo Polski), potem wieloletni trener drużyny koszykarek (14 tytułów mistrzowskich), od 1990 roku jest prezesem Towarzystwa Sportowego. W roku jubileuszu 100-lecia Wisły w 2006 pełnił równocześnie funkcję prezesa spółki akcyjnej. Obecnie jest też przewodniczącym Rady Sportu przy prezydencie Krakowa.

Ostatnio, gdy wyszło na jaw, że klub oddaje siłownię "Miśkowi", nieformalnemu liderowi pseudokibiców, tak to tłumaczył: - Postanowiliśmy dać mu szansę pozytywnego działania na rzecz Wisły. O założeniu sekcji "Trenuj Sporty Walki" mówił z kolei, że "jednym z celów, jakie sobie postawiliśmy, jest wychowanie dzieci i młodzieży, w tym praca z młodzieżą trudną".
(ZB, ARM, TYM)

Jaką rolę odgrywa „Misiek”
35-letni „Misiek”, nieformalny lider bojówkarzy Wisły nie zajmuje w klubie żadnej funkcji, ale ostatnio znowu zrobiło się o nim głośno. Jego nazwisko pojawiło się w kontekście założonej niedawno w TS Wisła sekcji „Trenuj Sporty Walki”, która wzbudziła ogromne kontrowersje. Wcześniej był znany z tego, że wykluczył piłkarzy Wisły z europejskich pucharów, gdy rzucił z trybun nożem w głowę włoskiego zawodnika (odsiedział za to ponad sześć lat), a w ubiegłym roku policja zatrzymała go za próbę kradzieży maczet w supermarkecie. Tajemnicą poliszynela jest, że to właśnie „Misiek” decyduje, kiedy na trybunach jest spokój i jakie działania podejmują „Sharksi”.

CZYTAJ TAKŻE: Wisła wyrzuci 370 kiboli ze stadionu? >>

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc

normalne ?

k
kibic

Piotr Wawro "Wesoły" to były bandzior, który był przywódcą wiślackiej bojówki. Dzisiaj "Misiek" wozi się jego autem i kradnie maczety w sklepie do swojej "sekcji trenuj sporty walki", a viceprezes TS Wisła "Wesoły" pożycza mu kasę na rozkręcenie "interesu"... Jakiego inteesu można się łatwo domyślać. Do tego ten drugi viceprezes TS bez grosza przy d****, z zarzutami prokuratorskimi za wielkie przekręty, ale chciałby... ratować Wisłę funansowo. Niezłe jaja. Coś ty Ludwik uczynił z TS Wisła?

k
kubic

swego czasu kara szła do PZPNu - więc komu był na rękę spokój?

b
były kibic Wisły

są siedliskiem kryminalistów! Czy nie należało by się zastanowić nad ich rozwiązaniem? A tutaj jeszcze Majchrowski do spółki z nieudacznikami radnymi wpakował kupe kasy w stadiony. Po co? Żeby Miśki i inna banda trzepały na tym kasę? To tylko w Polsce jest możliwe.

W
Wojtek

Co to znaczy "w miarę normalnych"? Myślisz, że Katar jak dostał mistrzostwa?!

W
Wojtek

O jakich ligach cywilizowanej Europy mówisz? Oglądasz w ogóle jakieś ligi? Angielską, włoską, niemiecką? Stadion wypełniony po brzegi? Tak, oczywiście, ale stadion Bayernu. Jak na Podbeskidzie przyjdzie 8 tysięcy, to się nie zdziw.

m
mg

Cudowna wiadomość dla normalnych kibiców, że tzw. SKWK "zawiesza działalność kibicowską" - WRESZCIE!!! Nareszcie będą mecze bez tych idiotycznych przyśpiewek nasyconych wulgaryzmami! Nie podoba się Wisła kibolom, to won "wypierniczać" z Krakowa, paść barany! Brawo Prezes Bednarz ! Pokazał Pan, że ma Pan jaja! Mam nadzieję, że nikt już więcej ulegnie tej bandzie przygłupów mieniących się " kibicami Wisły"! Szczęśliwej drogi pseudo fani z SKWK !!! Mam jeszcze jedną nadzieję, że sąd zakaże tej bandzie kiboli, która obrzuciła racami stadion, wejścia na Wisełkę na wiele długich lat! Byłby to dobry przykład dla innych miast jak walczyć z pseudokibicami! Chcą "fajerwerków", nic prostszego, założyć firmę i robić pokazy pirotechniczne, a nie chodzić na mecze piłkarskie durnie! Swoją winę ma też klub i ...Pan Cupiał, gdyby był zdecydowany już dawno byłby porządek na Wiśle ale jemu nie przeszkadzały do tej pory wulgarne śpiewy, odpalane race i kary jakie klub musiał płacić. Lepiej późno niż wcale, pytanie, czy starczy właścicielowi i zarządowi determinacji w walce z bandytami?! Jak pięknie ogląda się mecze LM np. wczorajszy Bayernu z Arsenalem, piękny stadion wypełniony po brzegi, głośny doping (bez wulgaryzmów, sektorówek i rac!), emocje sportowe... czy dożyjemy kiedyś czasów, by kibicowanie było takie jak w cywilizowanej Europie?!

g
gosc

dochodza do stanowisk i wladzy. W innych krajach , oczywiscie tych w miare normalnych jest to nie do pomyslenia.U nas sa bezkarni .

g
gosc

od podstaw.

G
G.K.

Kibole łamią prawo i robią nielegalne interesy. Działacze klubowi robią jakieś lewe interesy i mają zarzuty. Ludzie z PZPN-u też byli podejrzewani o przekręty. I dlaczego kilka lat temu nie rozwiązano tego syfu i nie zrobiono porządku? Przyszedł Boniek i niby wszystko OK. Jakie OK jak nic w polskiej piłce się nie zmieniło. Od zachowań kibiców, poprzez działaczy a na grze reprezentacji kończac.

Dodaj ogłoszenie