Umowa Deleu z „Pasami” przedłużyła się o rok

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Deleu (z lewej) w Cracovii pogra przynajmniej jeszcze jeden sezon
Deleu (z lewej) w Cracovii pogra przynajmniej jeszcze jeden sezon Fot. Andrzej Banaś
Piłkarska ekstraklasa. Dla Deleu mecz ze Śląskiem Wrocław miał podwójne znaczenie. Nie dość, że zagrał, to jeszcze wypełnił limit minut, pozwalający mu na przedłużenie kontraktu.

Dotychczasowa umowa skończyłaby się w czerwcu, a tak, to została przedłużona o rok. Deleu ma na koncie 1914 minut rozegranych w tym sezonie w 24 meczach.

- W umowie był zapis o rozegraniu pełnych 17 spotkań - mówi zawodnik. - I to się dokonało. Nie miałem obaw, że rozegram te mecze, to nie jest tak dużo, można było wypełnić ten limit bez problemów, zwłaszcza, że liga jest dłuższa od kilku sezonów, jest dodatkowa faza. Powiem szczerze, że nie będę teraz bardziej spokojny, niż przed tym, jak przedłużył się kontrakt. Jak się gra, to nie myśli się o takich rzeczach. Koncentruję się na __pomocy zespołowi.

Ostatnio prezes Janusz Filipiak stwierdził, że gdyby Cracovia spadła do I ligi, to on nie da pozwolenia zawodnikom, mającym ważne kontrakty, na odejście do innych klubów. Gdy „Pasom” przytrafiło się nieszczęście, Deleu musi się liczyć z tym, że jego też dotknie ten zakaz. - Myślę, że prezes nie straszył - mówi piłkarz. - Ma prawo tak mówić. Mam jednak nadzieję, że nie będzie takiej sytuacji. Wielu zawodników z pewnością nie chciałoby grać w pierwszej lidze, dlatego musimy zrobić wszystko, by się utrzymać.

Ostatnio Cracovia zrobiła kroczek w dobrą stronę, wygrywając z wrocławianami 1:0. - Nieważne było to, jak tego dokonamy, kto zdobędzie bramkę, ale istotne były trzy punkty - mówi zawodnik. - By zostały z nami. Cieszę się, że sprawiliśmy radość kibicom. Mamy też motywację, by jak najlepiej zagrać dwa ostatnie mecze sezonu zasadniczego, a potem w __dodatkowej fazie.

„Pasy” zagrają z liderującą Jagiellonią Białystok na wyjeździe, a następnie z zajmującą 2. miejsce w tabeli Legią Warszawa w Krakowie. Trudniejszego terminarza końca rundy nie można sobie było wymyślić. - Każdy mecz jest ciężki - mówi obrońca „Pasów”. - Jestem pewny, że jak zagramy zdeterminowani, skoncentrowani, poprawimy skuteczność, to nawet jesteśmy w stanie wygrać. Nie pokuszę się o odpowiedź na pytanie, gdzie będzie łatwiej o punkty. A może w obu będziemy punktować?

W poprzednim meczu w Płocku z Wisłą (1:4) zarówno Deleu, jak i reszta zawodników Cracovii zaprezentowali się fatalnie. Piłkarz sprokurował karnego (notabene faul był przed linią pola karnego), a potem dał się ograć Dominikowi Kunowi w bardzo łatwy sposób i po tej akcji padła trzecia bramka dla gospodarzy. W meczu ze Śląskiem spisywał się znacznie lepiej. - Odnosząc się jeszcze do poprzedniego meczu, to karnego na pewno nie było - mówi zawodnik. - W tej drugiej sytuacji mogłem zachować się lepiej. Ale musiałem uważać na faul, by znów nie było „jedenastki”. Może nie wszyscy widzieli, ale rywal ciągnął mnie za spodenki, tak, że numer, który jest z przodu, znalazł się z tyłu. Nie chcę się tłumaczyć, ale to są szczegóły, które często decydują o wyniku. Najważniejsze, że wygraliśmy kolejny mecz.

Piłkarz zdaje sobie sprawę z tego, że warto, by zespół uplasował się co najmniej na 12. miejscu po 30. kolejce. Wtedy w fazie dodatkowej miałby cztery mecze u siebie i trzy na wyjeździe. To poważny atut w kontekście walki o utrzymanie. - Musimy jednak myśleć o najbliższym meczu, a nie kalkulować, które miejsce zajmiemy - mówi zawodnik.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie