UrbanTalk: ekologiczne wyzwania, przed jakimi stoi Kraków

Paulina Szymczewska
Paulina Szymczewska
Debata odbyła się w Hevre na Kazimierzu
Debata odbyła się w Hevre na Kazimierzu
W ostatnich latach Kraków zrobił wiele, by stać się miastem bardziej ekologicznym. Podejmowanych jest szereg działań dotyczących poprawy jakości powietrza, transportu, zieleni miejskiej itp. Wciąż jednak mamy jeszcze wiele do zrobienia – wskazywali uczestnicy debaty UrbanTalk #wyznaczamykierunki Miasta, którą zorganizowała Wyższa Szkoła Zarządzania i Bankowości w Krakowie.

UrbanTalk to cykl wydarzeń poświęconych ekologii i życiu w mieście. Ich celem jest zaangażowanie lokalnej społeczności w debatę o kierunku rozwoju Krakowa i jego wpływie na codzienne życie mieszkańców. UrbanTalk to panele dyskusyjne, webinary, filmy i spotkania edukacyjne z krakowianami. W inicjatywę WSZiB włączyły się także krakowskie szkoły, firmy i instytucje, którym bliska jest zielona idea.

Kolejną z cyklu była debata zatytułowana „Kraków – miasto ekologiczne!”. Jej uczestnicy poruszyli głównie kwestie związane z jakością powietrza, zielenią miejską i transportem. Podsumowali dotychczasowe i wskazali przyszłe działania, które należy podjąć, by uczynić stolicę Małopolski miastem bardziej ekologicznym.

Szefowa Krakowskiego Alarmu Smogowego Ewa Lutomska zwróciła uwagę, że w ciągu ostatnich lat jakość powietrza w mieście poprawiła się. Z badań wynika, że stężenia pyłu zawieszonego i rakotwórczego benzo(a)pirenu spadły o około 50 proc. To jednak wciąż za mało. – Jest dużo lepiej, ale jest też jeszcze dużo do zrobienia – przyznała Ewa Lutomska. Wskazała, że intensywnych działań wymaga m.in. problem emisji z transportu oraz niskiej emisji z tzw. obwarzanka, czyli gmin otaczających Kraków, gdyż napływ zanieczyszczeń z tych obszarów jest znaczny.

Pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. jakości powietrza Paweł Ścigalski zapowiedział, że miasto zamierza obecnie w większym stopniu skupić się na tych właśnie kwestiach, a radny Województwa Małopolskiego Tomasz Urynowicz przypomniał, że wiele małopolskich gmin – jak choćby sąsiadujące z Krakowem Skawina, Zabierzów i Krzeszowice – podąża śladami stolicy Małopolski i przygotowuje lokalne uchwały antysmogowe, które mówią o odejściu od węgla.

Zanieczyszczenie powietrza powoduje jednak nie tylko niska emisja (czyli dym ze starych „kopciuchów”), ale również m.in. transport. Na tym problemie należy skupić się w najbliższym czasie. Uczestnicy debaty wskazywali, że trzeba wprowadzić np. rozwiązania mające na celu ograniczenie ruchu. – Jeśli jednak ma to przynieść rezultaty, to musimy mieszkańcom dać coś w zamian, czyli m.in. ścieżki rowerowe i komfortowy transport publiczny – podkreśliła Ewa Lutomska. Dodała, że obecnie problemem jest choćby fakt, iż brakuje parkingów park&ride, a i w kwestii rozwoju infrastruktury rowerowej jest jeszcze wiele do zrobienia.

Jeśli chodzi o transport, to – jak zwracali uwagę Paweł Ścigalski i Tomasz Urynowicz – na Kraków trzeba patrzeć z punktu widzenia metropolii. Stale bowiem przybywa samochodów przyjeżdżających tu z gmin ościennych. Istotne jest więc tworzenie rozwiązań pozwalających na realizację działań transportowych na poziomie nie tylko krakowskim, ale również gmin ościennych (kolej aglomeracyjna, premetro, rozwijanie linii tramwajowych itp.). – Pomimo granic administracyjnych jesteśmy jednym żywym organizmem aglomeracyjnym. Jest potrzeba stworzenia filozofii zarządzania tą jedną wielką aglomeracją – zauważył radny Urynowicz.

– Należy również walczyć o zmianę polityki kolejowej, by w aglomeracjach wymusić współfunkcjonowanie generalnej dyrekcji PKP z samorządami, ponieważ to jest jeden z pomysłów na rozwój aglomeracji w Polsce. W tym postulacie trzeba pójść trochę dalej, aby zintegrować działania PKP z rozwojem miast – stwierdził radny, dodając, że integracja transportu publicznego jest jednym z najważniejszych wyzwań w tak dużych metropoliach jak Kraków.

Uczestnicy debaty byli również zgodni co do tego, że kierunek, w jakim powinny iść duże miasta (takie jak Kraków), to wprowadzanie tzw. stref czystego transportu. Na razie jednak nie można ich tworzyć, bo nie pozwala na to prawo krajowe. Oby to się zmieniło w niedługim czasie. – Jest to obecnie bardzo potrzebne. Za 10–15 lat wprowadzenie tego typu stref już będzie zupełnie zbędne – przyznał pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. jakości powietrza.

Ekologicznych wyzwań, przed jakimi obecnie stoi Kraków i inne duże miasta, jest więcej. Należą do nich choćby walka z powszechną „betonozą” i zwiększanie powierzchni terenów zielonych, bez nich bowiem się udusimy. Jak wskazał dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej Piotr Kempf, tutaj kluczem jest zalesianie miasta. Przypomniał równocześnie, że Kraków przyjął program zwiększania lesistości – to ogromne wyzwanie do posadzenia 7 mln drzew w ciągu najbliższych 20 lat (na ponad 1000 ha różnych terenów, m.in. rolniczych).

– Drugi z elementów, o którym nie możemy zapominać, to rewitalizacja i udostępnianie mieszkańcom terenów poprzemysłowych – wskazał dyrektor Kempf. Jako przykłady takich terenów – niegdyś przemysłowych, a dziś cennych przyrodniczo miejsc wypoczynku – podał Bagry, Przylasek Rusiecki i Zakrzówek.

Pełny zapis ekologicznej debaty z cyklu UrbanTalk jest dostępny na Youtubie WSZiB w Krakowie.

Jędrzejczyk wykreślona z rankingu UFC

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbigniew Rusek
Powinno się doprowadzić do deglomeracji. Kraków powinien się skurczyć - zarówno pod względem liczby ludności, jak i powierzchni a ideałem byłaby secesja Nowej Huty (Kraków byłby mniejszy a Nowa Huta zyskałaby samodzielny byt miejski i gminny). Liczbę aut powinno się zmniejszyć poprzez likwidację biurowców, korporacji (w biurach są rażąco wysokie zarobki, które kuszą ludność i doprowadzają do przeludnienia miasta, a ludzie ci mają nadmiar gotówki, więc kupują na potęgę auta i mieszkania) - część korporacji powinno się przenieść do mniejszych miast a część zlikwidować, wyprowadzenie pewnych urzędów do innych miast (np. Urząd Marszałkowski powinien być przeniesiony do Tarnowa), znaczące ograniczenie liczby studentów w Krakowie z jednoczesnym tworzeniem oddziałów zamiejscowych krajowskich uczelni w innych miastach Małopolski (w Tarnowie, w Nowym Sączu, w Oświęcimiu, w Nowym Targu...). Kraków nie może bez końca rosnąć, gdyż przerośnięte miasto oznacza zawsze dyskomfort życia.
Dodaj ogłoszenie