Urzędnicy do autobusu

Urzędnicy do autobusu

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

Ryszard Nowak i Jerzy Gwiżdż nie mają zamiaru przesiąść się do autobusu. Na zdjęciu panowie oglądają nowe nabytki MPK.

Ryszard Nowak i Jerzy Gwiżdż nie mają zamiaru przesiąść się do autobusu. Na zdjęciu panowie oglądają nowe nabytki MPK.

Pomysł, żeby pracownicy np. Urzędu Miasta, Starostwa Powiatowego, Urzędu Skarbowego czy ZUS-u zostawili w garażach samochody i zaczęli jeździć do pracy autobusami MPK, radny Grzegorz Fecko przedstawił w pisemnej interpelacji do prezydenta Nowego Sącza Ryszarda Nowaka.
Ryszard Nowak i Jerzy Gwiżdż nie mają zamiaru przesiąść się do autobusu. Na zdjęciu panowie oglądają nowe nabytki MPK.

Ryszard Nowak i Jerzy Gwiżdż nie mają zamiaru przesiąść się do autobusu. Na zdjęciu panowie oglądają nowe nabytki MPK.

Ryszard Nowak i Jerzy Gwiżdż nie mają zamiaru przesiąść się do autobusu. Na zdjęciu panowie oglądają nowe nabytki MPK.

NOWY SĄCZ. Korki się zmniejszą i będzie więcej miejsc parkingowych, jeżeli urzędnicy zechcą się przesiąść do autobusów i przestaną parkować w centrum - przekonuje radny miejski Grzegorz Fecko.

"W związku z problemami komunikacyjnymi w mieście, brakiem możliwości zaparkowania w centrum oraz niewykorzystanymi możliwościami przewozowymi miejskiej komunikacji proponuję, aby urzędnicy naszego miasta mieli możliwość zamiast parkowania na parkingu - wykorzystania dofinansowania do biletu miesięcznego" - napisał Fecko. Zasugerował, że zniżki do biletów prezydent mógłby zaoferować również pracownikom komercyjnych firm.

- Nie chodzi mi o to, żeby pracownicy urzędów czy firm mieli nakaz korzystania z komunikacji miejskiej, ale taką możliwość. Przysłowiową "marchewką" byłoby dofinansowanie do biletu - uściśla radny. Wyjaśnia, że koszty, jakie poniosłoby miasto, szybko zostałyby zrekompensowane dzięki zwolnionym miejscom na płatnych parkingach, które obecnie są niedochodowe, gdyż zajmują je urzędnicy posiadający bezpłatny abonament. - Zaparkowanie pod Urzędem Skarbowym jest często niemożliwe. Ludzie często zostawiają samochody na oddalonych ulicach i idą na piechotę. A gdyby zwolniły się miejsca zajmowane przez pracowników, można by pobierać bodaj symboliczną złotówkę. Wydaje mi się, że petent chętnie by zapłacił za możliwość szybszego załatwienia sprawy - uważa Fecko.

Sam jednak przyznaje, że do autobusu się nie przesiądzie z racji wykonywanej pracy. - Jestem kierownikiem regionalnym sprzedaży, więc trudno byłoby mi polegać na autobusach. Jako radny nie korzystam z kolei z karty uprawniającej do bezpłatnego parkowania, bo jestem pod ratuszem tak rzadko, że te kilka złotych mogę zapłacić - podkreśla. Dodaje, że są urzędnicy, którzy z chęcią jeździliby do pracy autobusem, gdyby mieli zagwarantowane zniżki.

Zapytaliśmy, co sądzi o pomyśle Fecki Ryszard Nowak. - Prezydent nie zamierza wpływać na zmianę upodobań pracowników - zapewnia jego rzecznik prasowy Małgorzata Grybel. Dodaje, że spośród pracowników urzędu, trzydzieści procent dojeżdża spoza Nowego Sącza. - Osoby, które mieszkają w mieście często korzystają z usług MPK. A niektórzy przychodzą do pracy - kwituje. Wyjaśnia, że prezydent również nie ma zamiaru przesiąść się do autobusu. Po pierwsze: to nie uchodzi, po drugie: charakter jego stanowiska wymaga częstego, szybkiego przemieszczania się po mieście.

Wesprzeć MPK i przyczynić się do zwolnienia miejsc parkingowych nie zamierza również wiceprezydent Jerzy Gwiżdż, który zapytany o swój stosunek do pomysłu radnego stwierdził: "Macham na to ręką", wykonując adekwatny gest.

Tymczasem jeden z Czytelników przysłał nam zdjęcie, na którym uchwycił zaparkowanego na chodniku obok ratusza służbowego opla prezydenta Nowaka. "Zwykły szary obywatel jak zaparkuje tuż obok miejsca wyznaczonego do parkowania, lub stanie chwilę na przystanku itp. to zaraz ma mandat za szybą!" - zauważa.

- Jest to bardzo dyskomfortowa sytuacja i prezydent za każdym razem bardzo się denerwuje, kiedy kierowca musi tak zaparkować, bo zdaje sobie sprawę z tego, że powinien być wzorem do naśladowania - mówi Małgorzata Grybel. - Niestety często na wyznaczonych pod ratuszem miejscach dla prezydenta stają nasi goście, np. prezesi firm a czasem zupełnie przypadkowe osoby - broni rzeczniczka.
1 »

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

NAUCZYCIEL ROKU | Zgłoś kandydatów

NAUCZYCIEL ROKU | Zgłoś kandydatów

HIPOKRATES MAŁOPOLSKI 2018 | Trwa głosowanie

HIPOKRATES MAŁOPOLSKI 2018 | Trwa głosowanie

Robisz TO na drodze? Dostaniesz taki mandat, że się nie wypłacisz!

Robisz TO na drodze? Dostaniesz taki mandat, że się nie wypłacisz!

Bezdymna rewolucja: jak nowatorskie wyroby pomagają opornym palaczom

Bezdymna rewolucja: jak nowatorskie wyroby pomagają opornym palaczom