USA: NASA wystrzeliła sondę, która "dotknie Słońca"....

USA: NASA wystrzeliła sondę, która "dotknie Słońca". Znajdzie się historycznie blisko gwiazdy oraz pobije rekord prędkości

Aleksandra Gersz AIP

Polska

Aktualizacja:

Polska

Nigdy wcześniej nie byliśmy świadkami takiej kosmicznej misji. W niedzielę należąca do NASA rakieta Delta-IV Heavy uniosła w powietrze sondę Parker Solar Probe, która przez siedem lat będzie badać Słońce.
Nie obyło się bez problemów. NASA miała bowiem rozpocząć misję w sobotę o godzinie 9:33 czasu polskiego, jednak odwołano ją zaledwie dwie minuty przed zaplanowanym startem rakiety Delta-IV Heavy z półwyspu Canaveral na Florydzie. Powodem były problemy techniczne, a start rakiety przesunięto na niedzielę.

Tym razem wszystko odbyło się zgodnie z planem. Punktualnie o godzinie 3:31 (9:31 w Polsce) Delta-IV Heavy wystartowała i uniosła w górę ważącą aż 700 kilogramów sondę Parker Solar Probe – najszybszy obiekt, jaki kiedykolwiek stworzył człowiek (może osiągnąć nawet prędkość 690 kilometrów na sekundę – sonda przebyłaby więc drogę z Nowego Jorku do Tokio w niecałą minutę). Godzinę po starcie NASA, czyli amerykańska Państwowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej, poinformowała, że sonda sprawnie oderwała się od rakiety i wyruszyła w kierunku Słońca.

To bowiem tę najważniejszą dla ludzi gwiazdę chce „dotknąć” NASA podczas swojej misji. Za sześć tygodni sonda minie planetę Wenus, a kolejne sześć tygodni później zbliży się do Słońca. W ciągu siedmioletniej misji Parker Solar Probe zrobi aż 24 okrążenia wokół Słońca. To wydarzenie bez precedensu – nigdy wcześniej żadna sonda nie była bowiem aż tak blisko tej najważniejszej gwiazdy w Układzie Słonecznym. Próbnik zbliży się do niej nawet na odległość 6,2 miliona kilometrów, gdzie temperatura wynosi powyżej 1370 stopni Celsjusza. Średnia odległość Ziemi od Słońca wynosi z kolei 150 milionów kilometrów. – Zdaję sobie sprawę, że może się to wydawać daleko, ale wyobraźmy sobie, że Ziemia i Słońce są oddalone o metr od siebie. Sonda Parker Solar Probe byłaby wtedy tylko 4 centrymentry od tej gwiazdy – tłumaczyła w rozmowie z BBC News brytyjska astrofizyczka, doktor Nicky Fox z Johns Hopkins Applied Physics Laboratory w Stanach Zjednoczonych.

Misja NASA ma bardzo ambitny cel. Sonda ma bowiem zbadać nieodkryte jeszcze tajemnice Słońca. Badania będzie szczególnie prowadzić w koronie słonecznej, czyli najbardziej zewnętrznej części atmosfery słonecznej. Krążąca w tej atmosferze sonda zbada ile przepływa przez nią ciepła i energii, a także jakie sa czynniki przyspieszania wiatru słonecznego i strumieni cząstek o wysokiej energii. Poszerzy to ludzką wiedzę nie tylko o samym Słońcu, ale także o gwiazdach i zjawiskach oddziałujących na fizyczne parametry środowiska wokół naszej planety.

Naukowcy nie kryją ekscytacji z powodu misji NASA. – Wow, zaczynamy! Przez te kilka lat będziemy się sporo uczyć – powiedział 91-letni profesor astrofizyki Eugene Parker, który w niedzielę obserwował start rakiety Delta-IV Heavy. To właśnie na cześć tego naukowca z Uniwersytetu Chicagowskiego, który w 1958 r. jako pierwszy opisał wiatr słoneczny, NASA nazwała swoją sondę słoneczną Parker. To ewenement – nigdy wcześniej amerykańska agencja kosmiczna nie nazwała swojego obiektu nazwiskiem żyjącej osoby. Jak podkreślił Parker, jest z tego bardzo dumny, a podczas startu rakiety obgryzał paznokcie z nerwów.

POLECAMY:



Komentarze (2)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Cyt. "tej najważniejszej gwiazdy w Układzie Słonecznym"

- to mamy jeszcze jakąś mniej ważną gwiazdę w Układzie Słonecznym? (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Nie macie jakiegoś korektora w redakcji, który w szkole nie spał?


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Nikt nie zmusi mnie bym dodał tytuł do komentarza.

no ta (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Nie widzę problemu. Przecież mamy jeszcze słońce peru :)

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo