USA: Zakaz wjazdu dla obywateli siedmiu krajów islamskich zawieszony. Sąd odrzucił apelację Trumpa

Aleksandra Gersz AIP
EAST NEWS / AFP PHOTO / ISAAC LAWRENCE
Amerykański sąd apelacyjny odrzucił żądanie administracji prezydenta Trumpa, aby natychmiast przywrócić zakaz wstępu do USA dla obywateli siedmiu krajów islamskich. Został on zablokowany przez sędziego federalnego w Seattle w piątek, tydzień po wejściu w życie. Rząd USA musi teraz zaprezentować więcej argumentów.

O swojej decyzji sąd apelacyjny dla dziewiątego okręgu poinformował w sobotę w nocy. Odrzucił on prośbę apelantów - departamentu sprawiedliwości, prezydenta Donalda Trumpa, sekretarza bezpieczeństwa krajowego Johna Kelly'ego i sekretarza stanu Rexa Tillersona, o natychmiastowe przywrócenie zakazu wstępu do USA dla obywateli Iraku, Iranu, Syrii, Jemenii, Somalii, Sudanu i Libii. Oznacza to, że zakaz zostanie zawieszony aż do oficjalnej rozprawy. Jak podaje Reuters, sąd apelacyjny dał do poniedziałku czas rządowi na zaprezentowanie więcej argumentów.

Sędzia z Seattle w stanie Waszyngton, James Robart, ogłosił wyrok, który obowiązuje w calym kraju, w piątek. Dał zielone światłom ludziom, którzy na mocy dekretu Donalda Trumpa podpisanego tydzień temu, nie mogli przekroczyć amerykańskiej granicy. Zdaniem Robarta, jak również sędziów federalnych z innych stanów, dekret, który Donald Trump podpisał we wtorek, jest niezgodny z konstytucją Stanów Zjednoczonych. Sędzia z Seattle stwierdził też, że bezzasadna jest argumentacja amerykańskiej administracji, że zakaz jest uzasadniony atakami z 11 września 2001 r. Od tego czasu nikt pochodzący z owych siedmiu krajów nie przeprowadził bowiem w USA zamachu.

Amerykańska administracja złożyła apelację już w sobotę, a Trump nazwal wyrok "niedorzecznym". Jak podaje "New York Times", departament sprawiedliwości argumentował we wniosku, że prezydent Stanów Zjednoczonych ma "niepodlegające dyskusji prawo", aby zabronić określonej grupie obcokrajowców wkroczyć na teren USA, a decyzja sędziego Robarta jest zbyt ogólna. Departament stwierdził również, że poszczególne stany nie mają prawa kwestionować prezydenckich dekretów ani jego decyzji dotyczących bezpieczeństwa narodowego. Stacja ABC informuje z kolei, że w apelacji pojawił się też argument, że zakaz Trumpa nie jest dyskryminacją na tle religijnym, ponieważ odnosi się tylko do kilku krajów. Apelanci porównali również wyrok z Seattle z decyzją sędziego federalnego z Bostonu, który wcześniej poparł kontrowersyjny dekret imigracyjny.

Kilka godzin po wyroku sędziego z Seattle amerykański Urząd Celny i Ochrony Granic zawiadomił linie lotnicze, że mogą przyjmować na pokład obcokrajowców, których dotknął zakaz. Departament sprawiedliwości ogłosił, że cofnął unieważnienia wiz z ubiegłego tygodnia (łącznie zawieszono ich 60 tysięcy), a pracownicy departamentu sprawiedliwości dostali nakaz stosowania się do wyroku sędziego.

Jak podaje BBC, w sobotę do USA przybyło wiele osób z siedmiu dotkniętych zakazem krajów. Ludzie starali się wykorzystać możliwość daną im przez sąd, która ich zdaniem może być chwilowa. Agencja Associated Press przytoczyła historię obywatela Jemenu i posiadacza zielonej karty Ammara Alnajjara, który musiał skrócić swoją planowaną, trzymiesięczną wizytą u swojej narzeczonej w Turcji. Mężczyzna powiedział, że, aby wrócić natychmiast do USA, był zmuszony zapłacić za bilet lotniczy aż tysiąc dolarów. Nie wszyscy jednak mogli przyjechać do Stanów Zjednoczonych. Osoby, których objął zakaz, nie zostali wpuszczeni w sobotę na pokłady samolotów w Dżibuti, kraju w Afryce Wschodniej.

Po podpisaniu przez prezydenta Trumpa dekretu tydzień temu to właśnie na lotniskach wybuchł największy chaos. Imigranci, uchodźcy, posiadacze zielonych kart, biznesmeni jadący w delegację czy zagraniczni studenci nie zostali wpuszczani za granicą do samolotów lecących do USA lub byli zatrzymywani na amerykańskich lotniskach. Decyzja sądu ucieszyła tysiące demonstrantów, którzy od tygodnia protestowali przeciwko zakazowi, krytykowanemu również m.in. przez zagranicznych liderów czy międzynarodowe organizacje.

Według sondażu Reutersa przeprowadzonemu w tym tygodniu zakaz wstępu do USA dla obywateli siedmiu krajów islamskich popiera 49 procent Amerykanów, a 41 jest przeciwko. Nie zgadza się z nim z kolei 53 proc. Demokratów, a zgadza - 51 proc. Republikanów. W sobotę w USA odbywały się dalsze protesty przeciwko dekretowi Donalda Trumpa, m.in. w Miami i Waszyngtonie, ale także za granicą: w Londynie, Paryżu, Berlinie czy Sztokholmie. W samych USA protestowali również zwolennicy zakazu. "Uczyńmy Amerykę znowu bezpieczną" - skandowali.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: USA: Zakaz wjazdu dla obywateli siedmiu krajów islamskich zawieszony. Sąd odrzucił apelację Trumpa - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

R
Ricardo Madera

W koncu wypowie si Sad Najwyzszy i potwierdzi dekret Trumpa.Dekret powinien byc poprawiony rzecz jasna,,nie powinien dotyczyc rodzin rezydentow,studentow uczelni amerykanskich i wspolpracyjacych z nimi,lekarzy,inzynierow,informatykow,kadry techniczono naukowej,reprezenato firm handujacych miedzy soba itd.Lista wyjatkow powinna byc dluga.

S
Senator

Brawo niezawiśli sędziowie i sądy. Sądy mają funkcję i zadanie stania na straży Konstytucji i prezydenta bez doświadczenia dyplomatycznego i prawniczego. Balansującego na granicy populizmu i praworządności. Takie nieodpowiedzialne zachowania prezydenta D.Trumpa mogą stać się zarzewiem do aktów nienawiści i agresji w samym sercu USA.

S
Senator

Brawo niezawiśli sędziowie i sądy. Sądy mają funkcję i zadanie stania na straży Konstytucji i prezydenta bez doświadczenia dyplomatycznego i prawniczego. Balansującego na granicy populizmu i praworządności. Takie nieodpowiedzialne zachowania prezydenta D.Trumpa mogą stać się zarzewiem do aktów nienawiści i agresji w samym sercu USA.

S
Skróty z sieci:

Autor Piotr Cywiński: (...) Czarna dziura. (...) Krystyna Janda: „Napisałam nawet do prezydenta. Bo gdzie tu jest
prezydent? „Ratunku! Przecież przysięgał Pan być prezydentem wszystkich Polaków. My potrzebujemy pomocy,
ratunku!”napisałam bez wiary i miałam rację”. (...)
(...) Bo nie odpisał. Jak mógł? Nie odpowiedzieć Jandzie w bólu i bez wiary…?! „Wszystko podpisuje bez refleksji”,
a do aktorki z siłą rażenia nie napisał. Więc pani Krystyna kwituje: „To wszystko jest, jakby ktoś nam pluł w twarz”.
Fakt! Myślę dokładnie to samo, tyle tylko, że - pozostając w prywatno-teatralno-telewizyjnej inscenizacji Jandy -
dokładnie odwrotnie. „Jak się nie nudzić na scenie tak małej, tak niemistrzowsko zrobionej, gdzie wszystkie
wszystkich Ideały grały, a teatr życiem płacony”…, pisał Norwid w „Marionetkach”. (...) Całość w sieci!

G
Gość

Co niektórzy i z przyczyn matrymonialnych, bo tożsamość ideowa nie jest mezaliansem, jak mawiał mój dziadek
Po zaprezentowaniu i wywietrzenieniu kolekcji wypłowiałych karkuł i listów, sektor powrócił na kolację

x
xxx

Sędziowie też mogą sądzić według swojego widzi misia a szacunek mam tylko do jednego sędziego jest bardzo wysoko.

j
janusz

W decyzji sedziego dopatrzyć sie mozna motywów politycznych.Sędzia nie wziął pod uwagę faktów że w tych krajach szkoli sie i pomaga terorystom -mocniej trzeba udokumentować ten aspekt sprawy i decyzja będzie zgodna z bezpieczeństwem obywateli .

G
Gość

-Dr Andrzej Duda ma do tego pełne prawo, jak każdy inny, selekcjonować rygorystycznie dobór osób z którymi
chce mieć w prywatnym życiu do czynienia
-dr Andrzej Duda, jest prezydentem RP
-Siłą rzeczy, stosowny dobór osób, do siebie i swojego otoczenia, jest Jego obowiązkiem i wymogiem wobec urzędu,
który piastuje z wyboru suwerena, itp.
-Urząd prezydenta nie jest PEN-Club w którym można sobie pogaworzyć o wszyszkim starym, dobrym czy złym
-Promotor , prof. Jan Zimmerman, czy wszyscy inni prof, powinni przyjąć w swe struktury owe znane i zasadnicze:
-dr Andrzej Duda, jest prezydentem RP i na dwie kadencje
-Prezydent RP, może mieć postawę niekomunikowania z tymi postaci, których być może nie lubi czy nie chce znać
-Jakikolwiek publiczny wywiad - odpłatny, pozytywny jak negatywny, odnośnie studenta, byłego czy aktualnego -
jest de facto niczym innym, jak objawem braku zwyczajowej kultury i prawidłowej korespondencji postaw

Panie Zimmerman, każdy ma prawo do selekcji osób które chce znać. Jak widocznym, zachowanie prezydenta, przyjęte akurat wobec pana postaci, okazuje się tym trafnym i w pełni zasadnym

s
s_ceptyk

Dobra zmiano ucz się jak funkcjonuje demokracja. W USA postanowienia sądów się wykonuje, a sady i sędziów się szanuje.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3