Uświadomić makabrę

RO
Twarze kilkudziesięciu więźniów politycznych z Korei Północnej, Tybetu, Kuby i Birmy oraz ich makabryczne historie można zobaczyć i przeczytać od wczoraj na wystawie pn. "Pola Wstydu", zorganizowanej na Rynku Głównym przez Centrum Teorii i Praktyki Demokracji.

Szokująca wystawa na Rynku

   Billboardy umieszczone na przypominających więzienne ogrodzenie kratach budzą żywe zainteresowanie przechodniów. Wielu nie wierzy własnym oczom, kręci głowami. Zewsząd słychać ciche i krótkie komentarze - "szok, makabra, dramat, to niemożliwe...".
   - Chcemy, by ludzie oglądający wystawę uświadomili sobie, że w naszych czasach, na naszym świecie ciągle działają obozy koncentracyjne, komory gazowe, a mordy, gwałty i tortury są narzędziem pracy oprawców - wyjaśnia Sylwia Hans z CTiPD. - Zbieramy też podpisy pod petycją do Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych i Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, dotyczącą wydania wyroku śmierci na tybetańskiego mnicha Tenzina Delka. Został on skazany bez uczciwego procesu, za przestępstwa, których nie popełnił. Wzywamy polskie władze do poruszania tej kwestii w kontaktach z przedstawicielami Chińskiej Republiki Ludowej.
   Oglądając wystawę można dowiedzieć się m.in., że od inwazji Chin na Tybet w 1949 r. w wyniku okupacji zginęło 1,2 mln Tybetańczyków. Dzisiaj około połowa Tybetańczyków mieszka w - utworzonym przez Chiny - Tybetańskim Regionie Autonomicznym. Jednak nie są tam u siebie. Posiadanie choćby zdjęcia Dalajlamy czy tybetańskiej flagi jest powodem do aresztowań. Liczba więźniów politycznych nie jest znana. Wiadomo że jedyną metodą prowadzenia dochodzeń w chińskich więzieniach są tortury.
   Przerażenie budzą wieści z Korei Północnej, gdzie działają karne kolonie pracy przymusowej - obozy śmierci. Przebywa w nich ok. 200 tys. więźniów i ich rodzin. Nie są formalnie aresztowani, nie przedstawia się im zarzutów, nie daje możliwości obrony. Pewnego dnia ludzie są porywani przez funkcjonariuszy Narodowej Agencji Bezpieczeństwa i zsyłani do obozów, do końca życia. Trafiają tam razem z rodzinami, gdyż - zgodnie z rozkazem Kim Il Sunga z 1972 r. - korzenie wrogów klasowych muszą zostać wyeliminowane do trzeciego pokolenia. Razem z dziećmi więźniowie są zmuszani do morderczej pracy, kilkanaście godzin dziennie, przez siedem dni w tygodniu. Zgony są na porządku dziennym. Na więźniach testuje się broń biologiczną...
   Wystawę na Rynku można oglądać do 8 listopada.
(RO)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie