Uwaga! Niebezpieczny towar

Redakcja
Zabawka "tęczowy okręcik", elektryczna frytkownica "no name" wyprodukowana na zamówienie wielkiej sieci handlowej, baterie do telefonów komórkowych i samochody, przede wszystkim samochody - jesteśmy otoczeni produktami zagrażającymi naszemu zdrowiu i życiu, choć niekiedy nie zdajemy sobie z tego sprawy.

OCHRONA KONSUMENTA. Przedsiębiorcy coraz częściej sami informują o zagrożeniach, które sprokurowali

Przedsiębiorcy - zwłaszcza firmy motoryzacyjne - wolą sami informować o zagrożeniach Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Głośna sprawa wadliwych aut Toyoty sprawiła, że konsumenci stali się mniej ufni.

- Przedsiębiorcy sami zawiadamiają nas o potencjalnie niebezpiecznych produktach, bo przekazanie takiej informacji leży w ich interesie - przekonuje Agnieszka Majchrzak z biura prasowego Urzędu Ochrony Konsumentów i Konkurencji. - Firma, która sama przyznaje się do błędu i np. zobowiązuje się do usunięcia usterek, wzbudza większe zaufanie. Na pewno by je ostatecznie utraciła, gdyby ukrywała prawdę o niebezpieczeństwach.

Jeżeli producent lub sprzedawca dowie się, że towar przez niego wytwarzany lub sprzedawany może być niebezpieczny dla zdrowia lub życia ludzi, powinien niezwłocznie zawiadomić o niebezpieczeństwie i wycofać produkt z rynku lub wezwać klientów w celu usunięcia usterek w już sprzedanych produktach. Uniknie wtedy nawet 100 tys. zł kary.

Ostatnie powiadomienie o niebezpiecznym produkcie nadeszło do UOKiK w końcu lutego z firmy Chevrolet Poland. Spółka poinformowała, że w niektórych samochodach marki Chevrolet Cruz może dojść do wycieku paliwa. Producent poinformował też, że sprzedał 15 takich samochodów i właśnie obejmuje je tzw. akcją nawrotową - posiadacze potencjalnie niebezpiecznych aut będą wzywani do serwisów, gdzie usterki zostaną bezpłatnie usunięte.

Usuwania usterek nie przewiduje firma NINA - producent zabawek, która poinformowała w lutym, że "tęczowy okręcik" - niewielka zabawka dla najmłodszych, może grozić... zadławieniem. Jak wykazały producenckie testy, kółka "tęczowego okręcika" odłączają się od korpusu, zaś żadnych testów nie potrzeba, aby wiedzieć, że dzieci połykają przedmioty. Producent zobowiązał się, że zwróci pieniądze wszystkim, którzy oddadzą feralne zabawki (nawet bez paragonu).

Sieć handlowa Tesco w połowie lutego poinformowała UOKiK, że jedna z frytkownic Tesco Value wyprodukowana w Chinach, może spowodować lekkie poparzenia. W niektórych egzemplarzach frytkownicy, z powodu wadliwego uchwytu, możliwe jest rozpryskiwanie się gorącego oleju. Tesco poinformowało, że w Polsce nie zanotowano wypadków, jednak przedsiębiorca przyjął sześć zgłoszeń reklamacyjnych dotyczących tej usterki. Konsumentom zalecono (na plakatach w sklepach i na stronie internetowej) zwrot frytkownicy do najbliższego sklepu Tesco (zwrot gotówki bez okazywania paragonu).

Jednak zdecydowanie najczęściej o potencjalnych niebezpieczeństwach informują producenci samochodów. Powiadomienia pochodzą od wielu firm - także od tych najbardziej prestiżowych. W styczniu br. o niebezpiecznych poduszkach powietrznych w niektórych samochodach marki Audi informował ich importer; w grudniu ub.r. UOKiK otrzymał powiadomienie o poluzowanych osłonach przewodów paliwowych w niektórych pojazdach marki Volvo. Zaś w październiku ub.r. polski dystrybutor samochodów jaguar poinformował, że niektóre egzemplarze tego kosztownego i prestiżowego auta mogą być niebezpieczne dla użytkowników, ponieważ ich silniki gasną w czasie jazdy (nieprawidłowe działanie pompy paliwowej).

Jacek Świder

jacek.swider@dziennik.krakow.pl

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie