Uwalnianie zawodów

Uwalnianie zawodów

GRZEGORZ SKOWRON

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Jarosława Gowina od wielu tygodni nie ma już w Ministerstwie Sprawiedliwości, ale dopiero teraz jego inicjatywa - uwolnienia kilkuset zawodów - nabiera coraz realniejszych kształtów.

DEREGULACJA. Architekci, budowlańcy, doradcy podatkowi - to profesje, które będą bardziej dostępne

Na podpis prezydenta czeka pierwsza transza 50 profesji, co do których zmniejszono wymogi biurokratyczne. Wczoraj rząd zaakceptował projekt ustawy uwalniającej kolejne 91 zawodów. Tydzień temu resort transportu rozpoczął konsultacje na temat trzeciej grupy - dotyczącej kolejnych 104 specjalności.

- Zdaję sobie sprawę z tego, że zapłacimy za to zmniejszeniem poparcia, że będą protesty, ale uwalniamy te zawody - mówił po wczorajszym posiedzeniu rządu premier Donald Tusk. Przekonywał, że deregulacja jest konieczna, bo inaczej do wielu profesji można by trafić po 20 latach staży, kosztownych kursach lub łapówkach.

Ministerstwo Sprawiedliwości podkreśla, że deregulacja przyniesie wiele korzyści. Chodzi nie tylko o łatwiejszy dostęp do pracy dla młodych ludzi, ale także o niższe koszty dla przedsiębiorców (m.in. dzięki rezygnacji z kosztownych szkoleń i kursów), zmniejszenie zatrudnienia w administracji (mniej wydawanych zaświadczeń i prowadzonych rejestrów) oraz wzrost konkurencji, a tym samym niższe ceny usług.

Za kilka tygodni łatwiej będzie zostać adwokatem, notariuszem, radcą prawnym czy taksówkarzem. Zawody te zostały uwolnione jako pierwsze. W grupie tej są także pracownicy ochrony fizycznej, pośrednicy i zarządcy nieruchomości, przewodnicy turystyczni i piloci wycieczek oraz detektywi, ale mniejsze wymogi dla tych zawodów zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2014 r.

Przyjęty wczoraj projekt dotyczy przede wszystkim branży budowlanej, finansowej i transportowej. Łatwiej będzie można zdobyć uprawnienia do projektowania i nadzorowania robót budowlanych. Prowadzenie ksiąg rachunkowych stanie się dostępne dla każdego, podobnie jak doradzanie w zakresie rozliczeń z fiskusem. Bardziej otwarty stanie się zawód rzeczoznawcy samochodowego, diagnosty uprawnionego do wykonywania obowiązkowych badań technicznych pojazdów, a także pilota samolotowego.

W trzeciej grupie uwalnianych zawodów znajdą się głównie specjaliści w zakresie ochrony przeciwpożarowej, geologii i górnictwa. Ale resort sprawiedliwości chce zderegulować także profesję felczera, którą dziś wykonuje tylko 285 osób w Polsce i nikt już się nie kształci w tym kierunku.

Do tej pory najgłośniej przeciwko deregulacji protestowali taksówkarze. Nie udało im się całkowicie zablokować pomysłu ministra Gowina, ale przynajmniej w gestii władz lokalnych pozostawiono decyzję co do egzaminu ze znajomości topografii miasta.

Do końca swoich praw próbują bronić także pośrednicy i zarządcy nieruchomości, którzy ostatnio zaapelowali do prezydenta Bronisława Komorowskiego, by nie podpisywał ustawy wprowadzającej pierwszą transzę deregulacji.

grzegorz.skowron@dziennik.krakow.pl

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

msus (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Najpierw to udrożnijcie sądy. Bo nie ma gdzie szybko dochodzić swoich racji!!!

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo