V liga, Bielsko-Biała

zab
Udostępnij:
1-0 T. Majdak 6. Sędziował: Leszek Niemczyk ze Skoczowa. Żółte kartki: Pszczółka - Mikuła, P. Bączek, Rachwał, Śleziak, Smolarek. Czerwona kartka: Rachwał. Widzów 500.

Zapora Porąbka - LKS Czaniec 1-0 (0-0)

   Zapora: Z. Targosz - Dyczek, M. Majdak, Konieczny, Szczypka - Pszczółka (55 Kaczmarczyk), Witkowski, Jurczak, Szlagor (65 Janosz) - T. Majdak, A. Majdak.
   Czaniec: Sobala - Mikuła, Tomala, Zemanek (72 P. Bączek), Rachwał - R. Bączek (80 Błasiak), Stwora, Sordyl (60 Wawro), Śleziak - Szłapa (65 Płonka), Smolarek.
   Spotkanie miało bardzo dramatyczny przebieg, lecz nie może być inaczej, kiedy na boisku spotykają się zespoły z sąsiednich miejscowości. Na to zresztą liczyli kibice, którzy w sobotę wyjątkowo licznie przyjechali do Porąbki.
   Prowadzenie Zapora zdobyła już w 6 min meczu, kiedy to po dośrodkowaniu Szlagora do piłki doszedł Tomasz Majdak i głową posłał ją do siatki tuż obok słupka. W 26 min okazji nie wykorzystał Witkowski. Minutę później przed szansą na podwyższenie stanął Adam Majdak, lecz na swoim miejscu był Sobala. W 33 min czerwoną kartką sędzia ukarał Rachwała i od tego momentu goście grali w "dziesiątkę". Po przerwie Pszczółka w sytuacji sam na sam strzelił prosto w bramkarza. W 88 min z kolei jeden z obrońców Czańca wybił piłkę z linii bramkowej po strzale Tomasza Majdaka. Goście z niezwykłą determinacją nie tylko bronili się, ale także dążyli za wszelką cenę do wyrównania. Mimo tego, a także wyjątkowej liczby żółtych kartek, Zaporze udało się zachować prowadzenie do ostatniego gwizdka arbitra.
(PIM)

Orzeł Kozy - Podhalanka Milówka 1-1 (0-1)

   0-1 Bułka 44, 1-1 Kuźma 80. Sędziował: Mirosław Stec ze Skoczowa. Żółte kartki: Kuźma, Tomlik, Kijak - Pajestka, Kania, Włoch. Widzów 150.
   Orzeł: Szwed - Baścik, Kuźma, Rus, Rozmus - Duźniak, Honkisz, Szal (60 Tomlik), Szydlik - Filimowski, Kijak.
   Podhalanka: Wojnar - Wiercigroch, Bułka, Gołek, Pajestka (56 M. Lach) - Kania, Kolanko, Gilek (65 Sikora), Salachna - Włoch (85 Grzyb), P. Lach.
   Zarówno w pierwszej, jak i drugiej części meczu zespół Milówki stworzył kilka dogodnych okazji do strzelenia gola, jednak tylko jedną z nich zdołał zamienić na bramkę. W 44 min bramkę do szatni strzelił Bułka, wykorzystując wrzutkę Salachny na pole karne. Szansę na wyrównanie gospodarze otrzymali po przerwie, kiedy to sędzia podyktował dla nich rzut karny. Jego wykonawcą był Tomlik, lecz nie trafił w światło bramki. Dopiero w 80 min Wojnara pokonał Kuźma strzałem z rzutu wolnego z odległości 30 metrów.
   - Na pewno za grę w tym spotkaniu trzeba pochwalić Lacha, Salachnę, Bułkę i Gołka - mówił po meczu trener Podhalanki Jan Satława. - Pozostali muszą jeszcze włożyć trochę pracy.
(PIM)

Soła Kobiernice - Walcownia Czechowice-Dziedzice 1-2 (0-1)

   0-1 Folek 25, 0-2 Sztorc 65, 1-2 Fabia 68. Sędziował: Daniel Kruczyński z Żywca. Żółte kartki: Majda, Żurek - Bryła. Widzów 150.
   Soła: Kubiczek - Majda, Gibas, Filimowski, Sikomas - Kawalec, Kowalski, Iskierka (87 Kołek), Żelichowski (61 Dubiel) - Żurek, Fabia.
   Walcownia: Jacek - Pieroński, Ryszka, Waliczek, Jonkisz - Bryła, Stawowy, Pokusa, Sztorc (85 Kasperek) - Folek, Ryguła.
   Gospodarze na boisko wyszli wyraźnie stremowani konfrontacją z drużyną, która jeszcze w ubiegłym sezonie walczyła o punkty w IV lidze. W 13 min na polu karnym Kobiernic faulowany był Bryła, za co sędzia podyktował "jedenastkę". Jej egzekutorem był Sztorc, nie zdołał jednak pokonać Kubiczka. W 25 min goście wybijali rzut wolny z lewej strony, do piłki doszedł głową Folek i umieścił ją w siatce.
   W drugiej połowie trema piłkarzy Soły co prawda nieco opadła, lecz goście zmienili taktykę, nastawiając się na grę z kontry. Po nieudanej pułapce ofsajdowej w 65 min szybko przerzucili piłkę do przodu i celnym strzałem popisał się Sztorc, podwyższając na 0-2. W 68 min sędzia podyktował rzut wolny dla Kobiernic tuż przed linią pola karnego. Kiedy obrońcy Walcowni ustawiali mur, Fabia nie czekał aż skończą, tylko celnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Gdy pojawiła się szansa na wyrównanie, gospodarze rzucili się do ataku, jednak doświadczona obrona gości stanęła na wysokości zadania.
(PIM)

Wilamowiczanka - Beskid II Skoczów 3-0 (1-0)

   1-0 Chowaniec 45, 2-0 Zdrowak 75, 3-0 Młocek 90. Sędziował: Arkadiusz Szymik z Żywca. Żółte kartki: Kawczak - Domin, Sawicki, Nawrot. Widzów 200.
   Wilamowiczanka: Kościelnik - Kawczak (82 Cituch), Podbielski, Korczyk (88 Foks), Pokusa (85 Ławeczka) - Lipowiecki, Zdrowak (75 Wolas), Młocek, Chowaniec - Świerczok, Zdrojewicz.
   Beskid II: Trojanowski - Domin, Sawicki, Atłas, Zarembski - Kisiała, Ziebura, Krzempek, Niemy - Chlebek, Nawrot.
   Na pierwszego gola kibice musieli czekać do 45 min, kiedy to Pokusa wyprowadził akcję prawą stroną i podał na 7 metr do Chowańca, a ten strzelił gościom bramkę do szatni. Wcześniej co prawda gospodarze mieli wyraźną przewagę, ale nie potrafili zamienić jej na gole. M. in. w 42 min po strzale Zdrojewicza piłka odbiła się najpierw od jednego słupka, później od drugiego i... wyszła w pole.
   Po przerwie na boisku dalej przeważali piłkarze Wilamowic, chociaż goście już częściej zapuszczali się w okolice bramki Kościelnika. W 75 min prostopadłym podaniem piłkę na pole karne wrzucił Lipowiecki. Akcję zakończył Zdrowak, podwyższając na 2-0. Wynik spotkania ustalił w 90 min Młocek, który doszedł głową do piłki po rzucie wolnym wykonywanym przez Chowańca i posłał ją do siatki.
(PIM)

Śrubiarnia Żywiec - Spójnia Zebrzydowice 1-4 (0-2)

   0-1 Knyps 25, 0-2 G. Brychcy 45, 1-2 Gąsiorek 52 karny, 1-3 Płaza 67, 1-4 Utikal 88. Sędziował Marek Szwajkowski z Bestwiny. Żółte kartki: M. Jura, kantyka, Nędza. Widzów 200.
   Śrubiarnia: Staszek - M. Jura, Fabrowicz, Nędza, Kudzia (77 Okrzesik) - Jurasz, Kantyka (32 Tomiczek), Kozieł, Paciecha (46 Sołtysek) - Kaleta, Gąsiorek (75 Midor).
   Spójnia: Morcinek - Kulawiak, Staraszkiewicz, Płaza, Kopiec - Knyps (75 Janiszewski), Perchała, Utikal, Halama (89 Bogacz) - Weisberg (65 Prostacki), G. Brychcy.
   Pierwsi sytuacje do zdobycia gola w tym meczu mieli gospodarze. Najpierw Gąsiorek nie potrafił wykorzystać sytuacji "sam na sam", a po chwili nie znalazł skutecznej recepty na Morcinka uderzając głową z 5 metrów.
   Skuteczniejsi byli za to goście. Po uderzeniu z wolnego z lewej strony narożnika pola karnego obrońcy Śrubiarni zbyt krótko wybili piłkę i po chwili znalazła się w siatce.
   W 32 min Kantyka wyszedł na samotne spotkanie z bramkarzem. Nie dość, że przegrał pojedynek, to jeszcze w starciu z nim doznał kontuzji. Tuż przed przerwą goście po szybkiej akcji podwyższyli wynik.
   W 52 min po faulu Perchały na Sołtysku karnego pewnie wykorzystał Gąsiorek. Gospodarze zaatakowali i potem jeszcze dwukrotnie zostali skarceni.
(zab)

Beskid Gilowice - Czarni Góral II Żywiec 5-1 (2-0)

   1-0 Skupień 34, 2-0 Słowik 40, 3-0 Rus 65, 3-1 Stokłosa 82, 4-1 Kastelik 88, 5-1 Bąk 90. Sędziował Henryk Magiera z Bielska-Białej. Żółte kartki: Rus, Kastelik - Miś, Biegun. Czerwona kartka Biegun (druga żółta - 83 minuta). Widzów 350.
   Gilowice: M. Bąk - Rączka, H. Wnętrzak, S. Dybał - S. Wnętrzak (55 J. Bąk), Słowik, M. Skupień, T. Kastelik, Pyclik (62 M. Kastelik) - T. Dybał (89 D. Skupień), Rus.
   Czarni II: Pieronek - Miś, Ścieżka, Zwardoń, Przerwa - Biegun, R. Sala, Kosiec, Czura - Stokłosa, Pawlus.
   Mecz toczył się pod dyktando gospodarzy. W 34 minucie Skupień popisał się uderzeniem z 25 metrów. Piłka zanim wpadła do siatki, odbiła się jeszcze od słupka. Sześć minut później "główką" podwyższył Słowik. Jeszcze przed przerwą, w 44 minucie gospodarze mogli strzelić trzeciego gola, ale Słowik z karnego trafił w słupek.
   Po przerwie najładniejsza dla gospodarzy była czwarta bramka, którą Kastelik zdobył lobem. Goście strzelili jedną, ale także efektowną bramkę. W 82 minucie przeprowadzili szybką akcję i po uderzeniu Stokłosy piłka odbiła się do poprzeczki i wpadła do siatki.
(zab)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie