V liga wadowicka

Redakcja
Skawa: Odrowąż - Worytko (65 Gąsiorowski), Gurdek, Paździora, Radoń - Graca, Dyrcz, Miarka, Wiecheć - Jamróz (85 Gawryła), Mikołajczyk.

Skawa Wadowice - Unia Jaroszowiec 2-0 (1-0)

 1-0 Jamróz (20 z karnego), 2-0 Radoń (90).
 Unia: Mitka - G. Kondek, M. Wdowik, Rudawski, P. Kondek, Bierlet (46 Karpa) - Kasprzyk, Szwed, Gacek - Karoń (76 Majewski), Cupiał.
 Sędziował Janik z Oświęcimia. Żółta kartka - P. Kondek. .
 Tylko przez kilka pierwszych minut gospodarze pozwalali piłkarzom Unii na w miarę swobodną grę. Później wadowiczanie bywali częściej przy piłce, ale tylko kilka razy poważnie zagrozili bramce Mitki. W 20 min przeprowadzili wzorową akcję. Na własnej połowie, po niedokładnym rozegraniu rzutu wolnego przez gości, piłkę przejął Dyrcz, który popędził z nią pod bramkę przeciwnika. Na 10. metrze dokładnie podał do Mikołajczyka. Ten jednak w momencie oddawania strzału został sfaulowany. Sędzia zarządził karnego, którego wykorzystał Jamróz.
 Po przerwie goście za wyjątkiem strzału Karonia, nie stwarzali praktycznie zagrożenia pod bramką Odrowąża. W końcówce meczu wynik podwyższył Radoń bezpośrednim strzałem z rzutu wolnego z ok. 20 metrów. (GM)

Beskid Andrychów - Iskra Klecza 4-1 (3-0)

 1-0 Sordyl (2), 2-0 Malczyk (30), 3-0 Kukuła (33), 3-1 Brańka (55), 4-1 Walczak (63).
 Beskid: Kudłacik - Walczak, Kapera, Rusinek, Jaworski - Sordyl, Stańczyk (75 Kapera), M. Gołba, Toma - Malczyk (87 Mikołajek), Kukuła.
 Iskra: Moskała - Strama, Ściera (35 Michalik), Szydłowski, Jamróz - Pituch (65 Dobisz), Brańka, Oleksy, Leśniak (75 Jarosz) - Mirosław Błachut, Szkut (80 Mariusz Błachut).
 Sędziował Jerzy Pająk z Wadowic. Widzów 400.
 Wygrana andrychowian, którzy byli pod każdym względem lepsi na boisku, nie podlega dyskusji. Prowadzenie objęli już w 2 min po strzale Sordyla. W 30 min podwyższył Malczyk po ładnej akcji lewym skrzydłem, zakończonej strzałem w długi róg bramki Moskały. 3 min później andrychowianie cieszyli się z kolejnego gola, którego zdobył Kukuła po indywidualnej akcji.
 Przyjezdnym udało się zdobyć kontaktową bramkę w 55 min. W końcówce meczu wyróżniał się Jarosz, który kilka razy próbował zaskoczyć Kudłacika dalekimi strzałami. Miejscowi nie powiedzieli jednak ostatniego słowa. W 63 min Walczak rozegrał ładną kontrę z Malczykiem i było 4-1. (GM)

Bolesław Bukowno - Korona Lgota 2-0 (0-0)

 1-0 Szczepanowski (65 karny), 2-0 Szczypczak (80).
 Bolesław: Piętak - Szczepanowski, Semeniuk, Curyło (30 Stala), Durzyński (82 Jastrząb) - Lekston, Szczypczak, Szatan, Waszkiewicz (60 Kwiecień) - Duch, Szymczyk.
 Korona: Feliksiak - J. Drygała, Jedynak, Gągolski, Romański - Kot, Malczyk, R. Drygała (70 Dąbek), Opach - Nowak, S. Drygała (80 Bigaj).
 Sędziował Marek Brańka z Wadowic. Żółta kartka Kwiecień.**Widzów ok. 200.
 - Jestem zadowolony z wyniku, ale nie z gry - powiedział po meczu trener zespołu Bukowna Krzysztof Duch. Na pewno na jakość piłkarskiego widowiska miała jednak wpływ upalna pogoda. Gospodarze prowadzenie zdobyli po rzucie karnym, podyktowanym przez sędziego w 65 min. Pewnym strzałem popisał się Szczepanowski. Wynik spotkania ustalił w dość nietypowej sytuacji w 80 min Szczypczak, ogrywając bramkarza gości (który wyszedł daleko od swojej bramki) i posyłając piłkę zza linii połowy boiska do pustej bramki. (PIM)

Stanisławianka Stanisław - Przebój Wolbrom 4-1 (2-1)

 1-0 A. Jurek (15), 1-1 Guzek (25), 2-1 J. Koczur (40), 3-1 A. Jurek (65 karny), 4-1 Tatka (86).
 Stanisławianka: Gnojek - Ryłko (85 M. Jantas), T Barcik, Ł. Jurek (87 P. Jantos), Żyła (80 Tatka) - D. Wilk (70 M. Barcik), P. Wilk, K. Koczur - A. Jurek, J. Koczur.
 Przebój: Stolarski - Ziaja, Nowak, Hudziński, Witkowski - R. Szybalski, Maciora, Koterba, Banyś - Guzek (75 Marchajski), Wójcicki.
 Sędziował Krzysztof Pękala z Oświęcimia. Żółta kartka J. Koczur. Widzów 400.
 W 15 min po akcji lewą stroną Jacka Koczura, Artur Jurek lobem posłał piłkę do siatki. Goście odpowiedzieli wprawdzie golem Guzka, ale jeszcze przed przerwą Jan Koczur, stojąc tyłem do bramki, głową zdobył drugiego gola. Kiedy po faulu na Janie Koczurze, Artur Jurek pewnie wykorzystał karnego stało się jasne, że punkty tego dnia pozostaną w Stanisławiu. (ZAB)

Hejnał Kęty - Strumień Polanka Wielka 1-1 (1-0)

 1-0 Kowalczyk (25), 1-1 Daniel Boba (90).
 Hejnał: Mrowiec - P. Żmuda, Gołba, Pielesz (65 Kołodziejczyk), Szklarczyk - Tomala, Kowalczyk, L. Młocek, Kowalski (80 Gabryś) - R. Młocek, Stwora (65 Drewniany).
 Strumień: Wandor - Stawowy, Wasztyl, Drabczyk (80 Pilch), Kaletka - Zemła, Pokrzyk, Sieranc, Dawid Boba (46 W. Gałgan) - Daniel Boba, J. Gałgan.
 Sędziował Witold Romanowski z Suchej Beskidzkiej. Żółta kartka: Stwora, Gołba - Wasztyl. Widzów ok. 200.
 Pierwsza połowa spotkania należała do gospodarzy. Dwukrotnie nie udało się trafić główką do pustej bramki Robertowi Młockowi. Wiele strzałów blokowali też obrońcy. Jednak przede wszystkim zabrakło kęczanom skuteczności. Wiele akcji kończyło się na 16. metrze bez strzału, mimo dogodnej ku temu okazji. Udało się to tylko Kowalczykowi, który mocno uderzył z linii pola karnego, umieszczając piłkę w siatce. Goście za to w pierwszej części meczu oddali tylko 3 strzały na bramkę Hejnału, z czego Mrowcowi zagrozić mógł tylko jeden.
 Po przerwie gra zrobiła się bardziej wyrównana. Na pewno wpływ na to miała też upalna pogoda. Kęczanie starali się już tylko dowieźć jednobramkowe prowadzenie do ostatniego gwizdka, lecz - jak to często w takich sytuacjach bywa - w 90 min wyrównał po kontrze Daniel Boba(PIM)

KS Olkusz - Zgoda Malec 3-2 (3-2)

 1-0 Michalski (2), 1-1 Hałat (12 z karnego), 1-2 Mąsior (17), 2-2 Ciuła (28), 3-2 Piewiński (30).
 Olkusz: Haratym - Kańczuga, Goc, Zdrodowski, Michalski - Piewiński, Kaczmarczyk, Banyś, Gostomski - Pięta (46 Posyłek), Ciuła (80 Czerniecki).
 Zgoda: Komendera (46 Gregroczyk) - P. Naglik, Krawczyk, Kasprowski, Drebszok - Mąsior, Gołba, D. Naglik (75 M. Naglik), Hałat, Sokół, Ł. Naglik.
 Sędziował Piotr Medoń z Wadowic. Żółta kartka - Pięta, Goc.
 Prowadzenie gospodarze objęli już w 2 min po strzale Michalskiego w zamieszaniu podbramkowym. Nie cieszyli się jednak z niego zbyt długo, bo 10 min później po problematycznym faulu Michalskiego sędzia zarządził karnego. "Jedenastkę" pewnie wykorzystał Hałat. Za chwilę w zamieszeniu podbramkowym niespodziewanie podwyższył Mąsior. Na tym jednak emocje w tej części gry się nie skończyły. Gospodarze wyrównali w 28 min po strzale Ciuły. Podwyższyli kilkadziesiąt sekund później, po ładnej kontrze zakończonej dokładnym zagraniem Banysia na głowę Piewińskiego. (GM)

Żarek Barwałd - Pomowiec Jawiszowice 3-3 (0-2)

 0-1 Jarosz (15), 0-2 Korczyk (28), 1-2 Myśliwiec (46), 2-2 Maciusiak (60), 2-3 Zając (63 z karnego), 3-3 Madej (82).
 Żarek: Smolik - Pawlik, Maluty, Studnicki, Bucki - Opyrchał (55 Madej), Chmielarz, Myśliwiec, Wilk, Maciusiak (80 Błachut), Zybek.
 Jawiszowice: Błaś - M. Wójcik, Wasilak, Przeczek, Bąk (75 A. Wójcik) - Długosz, Klakla, Włodarski - Korczyk (65 Stopczyński), Zając.
 Sędziował Andrzej Kowal z Chrzanowa. Żółte kartki: Opyrchał - Długosz, Korczyk, Wójcik.
 Sporo emocji było w pierwszym w historii spotkaniu V-ligowym w Barwałdzie Górnym. Ambitnie grający beniaminek udowodnił, że nie przypadkiem awansował na ten szczebel rozgrywek. A zaczęło się niekorzystnie dla gospodarzy, którzy po pierwszej połowie przegrywali 0-2. Dla Jawiszowic bramkę zdobył Jarosz w 15 min, który skierował piłkę do pustej bramki. Potem Klakla dokładnie dograł piłkę na głowę Korczyka, który umieścił ją w siatce.
 Gospodarze jednak się nie poddali. Zaraz po wznowieniu gry Myśliwiec strzelił głową kontaktowego gola. W 60 min Maciusiak wyrównał. Trzy minuty później Zając strzelił kolejną bramkę dla Jawiszowic. Kiedy wydawało się, że goście wyjadą z Barwałdu z kompletem punktów, w 82 min wyrównał Wojciech Madej, grający trener gospodarzy. (GM)

Babia Góra Sucha Beskidzka - Leskowiec Rzyki 1-2 (0-1)

 0-1, Siwiec (20), 0-2 M. Młocek (72) 1-2 Zajda (80).
 Babia Góra: Dudek - Cichy, Stróżak, G. Sitarz, Krowicki - Brańka, Bielarz (55 E. Sitarz), Zajda, Wajdzik - Kulig (65 Kowaliczek), Świerkosz.
 Leskowiec: Bury - Zieliński, Gibas, J. Łysoń, Cibor - Misiek, S. Młocek, Gawron (46 M. Młocek), Ryłko - Siwiec, T. Młocek.
 Sędziował Marcin Glanowski z Wadowic. Żółte kartki: G. Sitarz, Zajda.
 Mieli co świętować piłkarze z Rzyk po meczu z Suchą Beskidzką, która, mimo atutu w postaci własnego boiska, nie potrafiła pokonać beniaminka wadowickiej okręgówki. Już pierwsza połowa okazała się zwycięska dla drużyny Leskowca. Za to strzały zawodników gospodarzy trzykrotnie trafiały w słupek i dwukrotnie w poprzeczkę. Tylko jeden z ataków przyniósł gola, kiedy to w 80 min Zajda ustalił wynik spotkania na 1-2.

(PIM)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie