W ciemię bity. Imperium kontratakuje

Włodzimierz Jurasz
Włodzimierz Jurasz
Fot. Andrzej Banaś
Lewica i Koalicja Obywatelska chcą przywrócić wysokie emerytury dawnym esbekom.

WIDEO: Trzy Szybkie

Narasta zadyma wokół projektu nowelizacji ustawy dezubekizacyjnej, przywracającego wysokie emerytury funkcjonariuszom i pracownikom tzw. resortu. Lewica chce go złożyć w Sejmie 16 grudnia, w 3. rocznicę przegłosowania owej ustawy. Oraz, o czym już się nie wspomina, w przeddzień rocznicy masakry na przystanku Gdynia Stocznia z roku 1970.

Notabene, pos. Jacek Ozdoba (PiS) i pos. Andrzej Rozenek (SLD) omal się w studiu Polsatu nie pobili.

Pal sześć Lewicę. Najciekawsze, że nowelizację chce wesprzeć Koalicja Obywatelska. Robert Kropiwnicki pytany, czy jego formacja projekt poprze, odparł: – Tak. I na pewno nie pozwolimy, by PiS z miejsca go odrzucił. […] Poza wszystkim, obecna ustawa dezubekizacyjna jest poważnie zagrożona. Jeśli kolejne sądy (SIC! – przyp. Wjur) będą przyznawać rację pozywającym, wykazując błędy w jej artykułach, to okaże się martwym prawem.

No cóż, w tej sytuacji KO powinna skończyć z czepianiem się prokuratora Piotrowicza…

Czytaj także

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Paweł Łacny
12 grudnia, 12:51, dd:

idealny felieton

banda hipokrytów z peło

12 grudnia, 14:20, Paweł Łacny:

Co za rzeczowy głos w dyskusji. Po prostu - idealny. Tak... Idealny felieton, idealny prezes-inwestor, idealny premier-działkowiec, idealny prezes NIK, współpracujący z alfonsami, idealny prezydent, co mandat poselski z Małopolski wypełniał w Nowym Tomyślu, idealny sędzia TK, który jako prokurator w stanie wojennym ścigał opozycjonistów, idealny prezes NBP, otoczony drogimi w utrzymaniu aniołkami, idealny były minister obrony, którego hipotezy dotyczące przyczyn pewnego "zamachu" zmieniają się prawie tak szybko, jak jego młodzi asystenci... Mógłbym jeszcze wyliczać, ale po co? Przecież Pani/Pan wie, że zawierzyła Pani/zawierzył Pan partii krystalicznie czystych chodzących ideałów. Pardon, niektórzy z nich również latają za Pani/Pana pieniądze, jak pewien idealny marszałek.

12 grudnia, 16:34, PL:

ale żaden z wymienionych nie był i nie popiera partii mordującej Polaków

Uważa Pani/Pan, że sprzątaczka z MSW mordowała Polaków lub wspierała tych, którzy mordowali Polaków? Ciekawe.Toż prędzej prezesowi Kaczyńskiemu można postawić zarzut wspierania, bo w swej pracy doktorskiej powoływał się na głównych ideologów PZPR. Sprzątaczka tego nie robiła. Ona tylko sprzątała. Poza tym wspomniany przeze mnie prokurator (nazwisko Piotrowicz naprawdę nic Pani/Panu nie mówi?) należał i popierał. A teraz jego popierają jego nowi towarzysze, a sprzątaczkę niszczą. I jak to wygląda? Obłuda, hipokryzja, zakłamanie... Proszę wyliczać dalej.

P
PL
12 grudnia, 12:51, dd:

idealny felieton

banda hipokrytów z peło

12 grudnia, 14:20, Paweł Łacny:

Co za rzeczowy głos w dyskusji. Po prostu - idealny. Tak... Idealny felieton, idealny prezes-inwestor, idealny premier-działkowiec, idealny prezes NIK, współpracujący z alfonsami, idealny prezydent, co mandat poselski z Małopolski wypełniał w Nowym Tomyślu, idealny sędzia TK, który jako prokurator w stanie wojennym ścigał opozycjonistów, idealny prezes NBP, otoczony drogimi w utrzymaniu aniołkami, idealny były minister obrony, którego hipotezy dotyczące przyczyn pewnego "zamachu" zmieniają się prawie tak szybko, jak jego młodzi asystenci... Mógłbym jeszcze wyliczać, ale po co? Przecież Pani/Pan wie, że zawierzyła Pani/zawierzył Pan partii krystalicznie czystych chodzących ideałów. Pardon, niektórzy z nich również latają za Pani/Pana pieniądze, jak pewien idealny marszałek.

ale żaden z wymienionych nie był i nie popiera partii mordującej Polaków

P
Paweł Łacny
12 grudnia, 12:51, dd:

idealny felieton

banda hipokrytów z peło

Co za rzeczowy głos w dyskusji. Po prostu - idealny. Tak... Idealny felieton, idealny prezes-inwestor, idealny premier-działkowiec, idealny prezes NIK, współpracujący z alfonsami, idealny prezydent, co mandat poselski z Małopolski wypełniał w Nowym Tomyślu, idealny sędzia TK, który jako prokurator w stanie wojennym ścigał opozycjonistów, idealny prezes NBP, otoczony drogimi w utrzymaniu aniołkami, idealny były minister obrony, którego hipotezy dotyczące przyczyn pewnego "zamachu" zmieniają się prawie tak szybko, jak jego młodzi asystenci... Mógłbym jeszcze wyliczać, ale po co? Przecież Pani/Pan wie, że zawierzyła Pani/zawierzył Pan partii krystalicznie czystych chodzących ideałów. Pardon, niektórzy z nich również latają za Pani/Pana pieniądze, jak pewien idealny marszałek.

O
O jednym takim

Co 13 grudnia Jaruś robił do południa?

P
PISokomuna
12 grudnia, 6:51, dd:

idealny felieton

banda hipokrytów z peło

Towarzysz Piotrowicz bije wszystko

R
Republika Banasiowa

Zadzwoń do Banasia

a
aqwa
12 grudnia, 10:30, Paweł Łacny:

Pan naprawdę niczego nie rozumie? Sprawę ustawy dezubekizacyjnej można rozpatrywać w dwóch aspektach. 1. Aspekt prawny. Ustawa jest sprzeczna z fundamentalnym porządkiem prawnym wypracowanym przez wieki w Europie. Ogranicza prawo obywatela do sądu (Julia Przyłębska od lutego 2018 (sic!) nie wyznaczyła terminu rozprawy, a na wyrok Trybunału Konstytucyjnego czeka ponad 10 tys. zawieszonych postępowań), działa wstecz (choć Jarosław Kaczyński przy okazji próby wprowadzenia ustawy o dwukadencyjności wójtów i burmistrzów stwierdził, że prawo może czasem działać wstecz; panu Redaktorowi po tej kompromitującej dla prawnika wypowiedzi zapewne opadły ręce i nie mógł chwycić za pióro, dlatego głucho o opinii prezesa w Pańskich felietonach), wprowadza odpowiedzialność zbiorową (tak, tak, tę samą, którą tak hojnie szafowali komuniści), godzi w prawa nabyte (ci ludzie, którzy są ofiarami tej ustawy zostali już zweryfikowani przez państwo polskie po roku 1989 i na rzecz tegoż państwa, z wiarą w jego porządek prawny, pracowali). 2. Aspekt moralny. Ustawa jest z gruntu niemoralna. Nie dość, że traktuje w ten sam sposób sprzątaczkę, która była zatrudniona trzy miesiące w MSW, co esbeków aktywnie zwalczających opozycję przez lata, to nic nie wspomina o tych rzeczywistych beneficjentach minionego ustroju, którego ta sprzątaczka i ci esbecy wspierali i chronili. Chodzi o członków PZPR. Dlaczego odpowiedzialność ma ponosić przykładowa sprzątaczka, a nie wieloletni członkowie komunistycznej partii, na przykład tacy jak: Piotrowicz, Czabański, Łopiński, Targalski, Kryże, Jasiński, czyli wierchuszka PiS? Czy tak przejawia się prawo i sprawiedliwość? Nie, tak przejawia się Prawo i Sprawiedliwość. Co więcej, nie ucierpią z powodu owej ustawy również tajni współpracownicy PRL-owskich służb, którzy są związani z obecną władzą, np. TW Wolfgang (Andrzej Przyłębski), TW Ryszard (Kazimierz Kujda; jeden z najbardziej zaufanych ludzi Kaczyńskiego, prezes zarządu spółki Srebrna). Czy to jest moralne? Nie musi Pan odpowiadać, to pytanie retoryczne. Według twórców ustawy dezubekizacyjnej miała być ona „dowodem sprawiedliwości dziejowej”. Tak wyraził się w jednym z wywiadów Arkadiusz Czartoryski, jej główny autor. Swoją drogą, czy zwrot „sprawiedliwość dziejowa” panu Redaktorowi czegoś nie przypomina? Tak, tak, nie myli się pan Redaktor, to język komunistów. PiS, przygotowując i wprowadzając w życie ustawę „antykomunistyczną” posługiwał się i posługuje się myśleniem i retoryką typowo bolszewickimi. Czy wie Pan już teraz, kto – w kontekście ustawy – stoi tam, gdzie stało ZOMO? Ot, taki chichot historii…

Pan redaktor może i rozumie, ale pojąć nie może. Byłby wówczas o krok przed Prezesem a to nie do pomyslenia.

g
gosc
12 grudnia, 10:30, Paweł Łacny:

Pan naprawdę niczego nie rozumie? Sprawę ustawy dezubekizacyjnej można rozpatrywać w dwóch aspektach. 1. Aspekt prawny. Ustawa jest sprzeczna z fundamentalnym porządkiem prawnym wypracowanym przez wieki w Europie. Ogranicza prawo obywatela do sądu (Julia Przyłębska od lutego 2018 (sic!) nie wyznaczyła terminu rozprawy, a na wyrok Trybunału Konstytucyjnego czeka ponad 10 tys. zawieszonych postępowań), działa wstecz (choć Jarosław Kaczyński przy okazji próby wprowadzenia ustawy o dwukadencyjności wójtów i burmistrzów stwierdził, że prawo może czasem działać wstecz; panu Redaktorowi po tej kompromitującej dla prawnika wypowiedzi zapewne opadły ręce i nie mógł chwycić za pióro, dlatego głucho o opinii prezesa w Pańskich felietonach), wprowadza odpowiedzialność zbiorową (tak, tak, tę samą, którą tak hojnie szafowali komuniści), godzi w prawa nabyte (ci ludzie, którzy są ofiarami tej ustawy zostali już zweryfikowani przez państwo polskie po roku 1989 i na rzecz tegoż państwa, z wiarą w jego porządek prawny, pracowali). 2. Aspekt moralny. Ustawa jest z gruntu niemoralna. Nie dość, że traktuje w ten sam sposób sprzątaczkę, która była zatrudniona trzy miesiące w MSW, co esbeków aktywnie zwalczających opozycję przez lata, to nic nie wspomina o tych rzeczywistych beneficjentach minionego ustroju, którego ta sprzątaczka i ci esbecy wspierali i chronili. Chodzi o członków PZPR. Dlaczego odpowiedzialność ma ponosić przykładowa sprzątaczka, a nie wieloletni członkowie komunistycznej partii, na przykład tacy jak: Piotrowicz, Czabański, Łopiński, Targalski, Kryże, Jasiński, czyli wierchuszka PiS? Czy tak przejawia się prawo i sprawiedliwość? Nie, tak przejawia się Prawo i Sprawiedliwość. Co więcej, nie ucierpią z powodu owej ustawy również tajni współpracownicy PRL-owskich służb, którzy są związani z obecną władzą, np. TW Wolfgang (Andrzej Przyłębski), TW Ryszard (Kazimierz Kujda; jeden z najbardziej zaufanych ludzi Kaczyńskiego, prezes zarządu spółki Srebrna). Czy to jest moralne? Nie musi Pan odpowiadać, to pytanie retoryczne. Według twórców ustawy dezubekizacyjnej miała być ona „dowodem sprawiedliwości dziejowej”. Tak wyraził się w jednym z wywiadów Arkadiusz Czartoryski, jej główny autor. Swoją drogą, czy zwrot „sprawiedliwość dziejowa” panu Redaktorowi czegoś nie przypomina? Tak, tak, nie myli się pan Redaktor, to język komunistów. PiS, przygotowując i wprowadzając w życie ustawę „antykomunistyczną” posługiwał się i posługuje się myśleniem i retoryką typowo bolszewickimi. Czy wie Pan już teraz, kto – w kontekście ustawy – stoi tam, gdzie stało ZOMO? Ot, taki chichot historii…

Młodzi przejmijcie stery w tym kraju, rozumiecie że rządzą nami wariaci, a jak nie macie zaburzeń psychicznych to już jesteście powyżej średniej w sejmie.

Dzidkom na starość szajba odbija.

g
gosc

Komuchy w PiS rządzą :

-Stanisław Piotrowicz

-Andrzej Aumiller

-Aleksander Chłopek

-Henryk Cioch

-Krzysztof Czabański

-Wojciech Jasiński

-Karol Karski

-Stanisław Kostrzewski

-Andrzej Kryże

-Maciej Łopiński

-Jan Pietrzak

-Marcin Wolski

P
Paweł Łacny

Pan naprawdę niczego nie rozumie? Sprawę ustawy dezubekizacyjnej można rozpatrywać w dwóch aspektach. 1. Aspekt prawny. Ustawa jest sprzeczna z fundamentalnym porządkiem prawnym wypracowanym przez wieki w Europie. Ogranicza prawo obywatela do sądu (Julia Przyłębska od lutego 2018 (sic!) nie wyznaczyła terminu rozprawy, a na wyrok Trybunału Konstytucyjnego czeka ponad 10 tys. zawieszonych postępowań), działa wstecz (choć Jarosław Kaczyński przy okazji próby wprowadzenia ustawy o dwukadencyjności wójtów i burmistrzów stwierdził, że prawo może czasem działać wstecz; panu Redaktorowi po tej kompromitującej dla prawnika wypowiedzi zapewne opadły ręce i nie mógł chwycić za pióro, dlatego głucho o opinii prezesa w Pańskich felietonach), wprowadza odpowiedzialność zbiorową (tak, tak, tę samą, którą tak hojnie szafowali komuniści), godzi w prawa nabyte (ci ludzie, którzy są ofiarami tej ustawy zostali już zweryfikowani przez państwo polskie po roku 1989 i na rzecz tegoż państwa, z wiarą w jego porządek prawny, pracowali). 2. Aspekt moralny. Ustawa jest z gruntu niemoralna. Nie dość, że traktuje w ten sam sposób sprzątaczkę, która była zatrudniona trzy miesiące w MSW, co esbeków aktywnie zwalczających opozycję przez lata, to nic nie wspomina o tych rzeczywistych beneficjentach minionego ustroju, którego ta sprzątaczka i ci esbecy wspierali i chronili. Chodzi o członków PZPR. Dlaczego odpowiedzialność ma ponosić przykładowa sprzątaczka, a nie wieloletni członkowie komunistycznej partii, na przykład tacy jak: Piotrowicz, Czabański, Łopiński, Targalski, Kryże, Jasiński, czyli wierchuszka PiS? Czy tak przejawia się prawo i sprawiedliwość? Nie, tak przejawia się Prawo i Sprawiedliwość. Co więcej, nie ucierpią z powodu owej ustawy również tajni współpracownicy PRL-owskich służb, którzy są związani z obecną władzą, np. TW Wolfgang (Andrzej Przyłębski), TW Ryszard (Kazimierz Kujda; jeden z najbardziej zaufanych ludzi Kaczyńskiego, prezes zarządu spółki Srebrna). Czy to jest moralne? Nie musi Pan odpowiadać, to pytanie retoryczne. Według twórców ustawy dezubekizacyjnej miała być ona „dowodem sprawiedliwości dziejowej”. Tak wyraził się w jednym z wywiadów Arkadiusz Czartoryski, jej główny autor. Swoją drogą, czy zwrot „sprawiedliwość dziejowa” panu Redaktorowi czegoś nie przypomina? Tak, tak, nie myli się pan Redaktor, to język komunistów. PiS, przygotowując i wprowadzając w życie ustawę „antykomunistyczną” posługiwał się i posługuje się myśleniem i retoryką typowo bolszewickimi. Czy wie Pan już teraz, kto – w kontekście ustawy – stoi tam, gdzie stało ZOMO? Ot, taki chichot historii…

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3