W ciemię bity. Szok przyszłości

Włodzimierz Jurasz
Włodzimierz Jurasz
Fot. Andrzej Banaś
Czy świat po koronawirusie zmieni się? I czy na lepsze?

Czas spędzany w domowym odosobnieniu sprzyja, a w każdym razie powinien sprzyjać, refleksji. Nad tym, co nas spotkało, ale przede wszystkim nad przyszłością (oczywiście przy założeniu, że jakakolwiek przyszłość ludzkość jeszcze czeka).

Bo tak czy tak, wbrew marzeniom Agnieszki Holland, już nigdy nie będzie tak jak było. Oby tylko nie było gorzej.

W każdym razie powinniśmy zacząć od rachunku sumienia, i to w skali globalnej, przeprowadzonego w obrębie całej cywilizacji, zwłaszcza zachodniej. Potem należy wyspowiadać się z grzechu pychy, wyrazić żal i skruchę, a na koniec zastanowić się nad poprawą, nad tym, co jest naprawdę ważne, niezbędne do życia i do przeżycia całej cywilizacji, a co kompletnie nieistotne. Na co mamy wpływ, a jakie siły są od nas niezależne. Bo dopiero co chcieliśmy wpływać na procesy zachodzące w skali kosmicznej, a sparaliżowało nas coś, o czym nawet nie do końca wiemy, czy jest organizmem żywym i którego niemal nikt nigdy na oczy nie zobaczy.

A jak sprawdzić, czy to, co się dzieje miało, ma, jakikolwiek sens dla naszej przyszłości? Otóż, jeśli od razu, pierwszego dnia po ewentualnym pokonaniu wirusa, ze swej dziupli wychynie panna Greta, a na ulice wyjdzie pierwsza parada dumy gejowskiej, będzie wiadomo, że wszystko, co się na świecie stało, poszło jednak na marne.

Dlaczego ludzie kochają psy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie