W ciemię bity. Teoria (i praktyka) chaosu

Wlodzimierz Jurasz
Wlodzimierz Jurasz
Fot. Andrzej Banaś
Opozycja, byle tylko obalić rząd PiS-u, gotowa jest nawet poświęcić dobre stosunki z Niemcami i Unią.

Krótki wywiad. Akcja Ratunkowa dla Krakowa. Walka o Zakrzówek

Politykom opozycji oraz przywódcom sędziowskiego rokoszu - wbrew werbalnym deklaracjom - wcale nie zależy na naprawie polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Wręcz przeciwnie, odpowiada im stan permanentnego prawnego chaosu, mający doprowadzić w końcu do obalenia znienawidzonego rządu. Dla osiągnięcia tego celu są gotowi nawet narazić na szwank dobre stosunki Polski z najpotężniejszym państwem Unii Europejskiej.

No bo jak inaczej tłumaczyć błyskawiczne odrzucenie propozycji ministra Zbigniewa Ziobry, chcącego zakończyć konflikt zaimplementowaniem do Polski niemieckich zasad ukształtowania wymiaru sprawiedliwości? Takie aprioryczne odrzucenie jest przecież obraźliwe dla państwa i systemu z definicji będącego dla proujnijnej polskiej pozycji wcieleniem ideału.

Inna sprawa, że Zbigniew Ziobro źle się do sprawy zabrał i - ogłaszając ni z gruchy, ni z pietruchy tę propozycję - poszedł na całkowity spontan. A ciekawe, jak zachowałaby się opozycja, gdyby oficjalnie Ziobrę poparły, potwierdzając doskonałość proponowanego przezeń systemu, Angela Merkel oraz Ursula von der Leyen…

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Paweł Łacny

Panie Jurasz, nie wie Pan, o czym Pan pisze, czy celowo, tak jak minister sprawiedliwości, wprowadza Pan Czytelników w błąd? Przecież stosowanie niemieckich rozwiązań oznaczałoby wprowadzenie systemu federalnego, takiego, jaki istnieje w Niemczech. A to oznaczałoby, że swoich sędziów będzie wybierać każde z polskich województw, bo tak to właśnie w Niemczech działa. A przecież Pan wie, że nic takiego nie nastąpi: u nas pełna centralizacja, wszystko podporządkowane ministerstwu sprawiedliwości i władzom tego ministerstwa, czyli politykom. Poza tym jeśli chodzi o karanie sędziów, to w Niemczech istnieje stosowny przepis, ale dotyczy on prowadzenia lub podejmowania decyzji przez sędziego w konkretnej sprawie (art. 339 Niemieckiego Kodeksu Karnego; zresztą bardzo rzadko stosowany, ledwie 30 spraw w latach 2006-2016), gdy tenże sędzia naruszył prawo na rzecz jednej ze stron lub działał na niekorzyść strony. W Niemczech nie karze się za wyrok, ani tym bardziej za wypełnianie orzeczeń TSUE! Po prostu w niemieckim prawie nie karze się sędziów za ich działania niezwiązane z prowadzeniem konkretnej sprawy. Niestety, ale projekt ministerstwa sprawiedliwości pod tym względami różni się - i to zasadniczo! - od systemu prawa stosowanego w Niemczech. Projekt ministerstwa wykracza bowiem znacznie poza niemieckie przepisy, ingerując przy tym w bezceremonialny sposób w niezawisłość sędziowską. Najlepiej polskie reformy sądownictwa, rzekomo à la allemande, podsumował Maximilian Steinbeis, redaktor naczelny portalu Verfassungsblog poświęconego prawu konstytucyjnemu w Europie: "Nie można wyrywać pojedynczych przepisów o sędziach z szerszego kontekstu niemieckiego prawa, przenosić do polskiego i mówić, że wszystko w porządku. Takie zabiegi to potworki prawne, jako całość niezgodne z unijnymi zasadami. Cel jest jasny: oszukać Komisję Europejską".

K
Krakowianka54

Ziobro niedouczony prawnik,jak zawsze głupstwa opowiada. Żeby wprowadzić system niemiecki,to trzeba by województwa zmienić w niezależne landy.

Dodaj ogłoszenie