Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

W ciemię bity. Wodzu? Prowadź?

Tzw. sprawa posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika dotyczy nie tylko samych zainteresowanych. To przede wszystkim przejaw wojny rządu z prezydentem, mogącej mieć dalekosiężne skutki dla przyszłości polskiej prawicy po zapowiadanym i nieuniknionym(?) odejściu na emeryturę Jarosława Kaczyńskiego.

Policzkiem dla Andrzeja Dudy było już samo wznowienie postępowania przeciw obu (ułaskawionym!) politykom: nie mamy pańskiego ułaskawienia i co nam pan zrobi? Po paru próbach stawiania oporu prezydent sam niejako uznał swe poprzednie decyzje za niebyłe i zastosował je powtórnie – bo tylko tak mógł spowodować natychmiastowe uwolnienie byłych ministrów.

Proces ten przebiegł dokładnie według scenariusza napisanego przez Donalda Tuska, sprytnie osaczającego prezydenta, który po prostu nie mógł postępować inaczej. Zwłaszcza, że początkowo chodziło tylko o prezydencki prestiż, w końcu zaś o życie. Nie mógł, choć z jednym wyjątkiem.

Punktem kulminacyjnym wojny stał się atak policji na Pałac Prezydencki pod nieobecność Głowy Państwa, dokonany przy całkowitej bierności (wykazującej swą polityczną słabość) Kancelarii oraz – co najgorsze – przy wsparciu Służby Ochrony Państwa. A także przy okazanej już po fakcie bezczynności samego prezydenta, pogodzonego(?) z narzuconą mu rolą.

A ów atak udowodnił przecież, że prezydent de facto nie jest chroniony. Że każdy może do jego siedziby wejść, panosząc się po pokojach. Dlatego już następnego dnia prezydent powinien rozgonić całe to „chroniące” go towarzystwo, żądając – jako konstytucyjny zwierzchnik sił zbrojnych! – ochrony, dajmy na to, Żandarmerii Wojskowej. Oczywiście nie wiem, czy (apolityczne z założenia) wojsko podjęłoby się takiego zadania…. Ale przynajmniej byłoby wiadomo, jaka jest realna siła polityczna Urzędu Prezydenckiego oraz Andrzeja Dudy osobiście.

Wedle wielu analityków Andrzej Duda to najpoważniejszy kandydat do objęcia rządu dusz na polskiej prawicy. Jednak wykazując swą słabość prezydent z góry skazuje się w tej roli na porażkę: trudno uwierzyć, że po takich perypetiach Andrzej Duda porwałby za sobą pełne entuzjazmu tłumy. Donald Tusk osiągnął więc wymarzony efekt. Triumfując dziś, i w przyszłości stałby w takim starciu na znacznie mocniejszej pozycji.

Wygląda więc na to, że perspektywa emerytury dla Naczelnika oddala się w nieokreśloną przyszłość…

Z ostatniej chwili. Kilka dni temu ministrowie rządu Donalda Tuska zignorowali zaproszenie prezydenta na uroczyste powołanie ich w skład Rady Dialogu Społecznego…

od 12 lat
Wideo

Wybory samorządowe 2024 - II tura

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: W ciemię bity. Wodzu? Prowadź? - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski