"W cieniu SB"

Redakcja
Decyzja, podjęta z powodów formalnych, nie rozstrzyga, czy Kozłowski współpracował z SB czy nie. Rzecznik interesu publicznego Bogusław Nizieński podejrzewał Kozłowskiego, że zataił on swe związki ze służbami specjalnymi PRL. Sam Kozłowski zapewnia, że nigdy nie był agentem.

Ambasador Polski w Izraelu

 Maciej Kozłowski nie będzie lustrowany. Sąd Lustracyjny umorzył wczoraj proces tego byłego wiceministra spraw zagranicznych i obecnego ambasadora Polski w Izraelu, bo uznał, że nie podlega on lustracji.
 Umorzenie wynika z tego, że Kozłowski odszedł z funkcji podlegającej lustracji (w tym przypadku - wiceszefa MSZ) 16 listopada 1998 r., a wtedy obowiązywała jeszcze pierwotna wersja ustawy lustracyjnej stanowiąca, że osoba, która przestaje pełnić funkcję podlegającą lustracji, nie jest już potem lustrowana. Zapis ten przestał obowiązywać 11 dni później.
 Sąd Lustracyjny nadal jednak stosuje ten zapis. W czerwcu 2000 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł bowiem, na wniosek tego sądu, że w takiej sytuacji postępowanie lustracyjne należy umorzyć bez merytorycznego rozpatrywania sprawy. Na podstawie tego wiążącego stanowiska TK, sąd umorzył już proces byłego wojewody bydgoskiego Krzysztofa Sidorkiewicza, który też odszedł ze swej funkcji, gdy obowiązywał pierwotny zapis ustawy.
 Po umorzeniu sprawy Maciej Kozłowski powiedział dziennikarzom, że nigdy nie był agentem, choć całe jego życie "było niejako w cieniu SB". Spytany, czy czuje się oczyszczony przez sąd, odparł, że nigdy nie czuł się obciążony, tak samo, jak nigdy nie czuł się oskarżony o współpracę z CIA. Powiedział, że czuje teraz niesmak, bo staje drugi raz przed sądem. Pierwszy raz był skazany na pięć lat w PRL (odsiedział 2,5 roku - przyp. red.) za współpracę z CIA. - Teraz - mówił - staję niejako w tej samej sprawie, czyli za moją działalność z tamtych lat, po raz drugi przed sądem.
 Maciej Kozłowski ma nadzieję, że kiedyś akta służb specjalnych PRL "przestaną być najściślej chronioną tajemnicą w tym państwie". - Wtedy prawdopodobnie opinia publiczna zapozna się z rzeczywistym stanem sprawy; jest to jedyny sposób, który może mnie oczyścić - zaznaczył.
 57-letni dziś Kozłowski składał oświadczenie lustracyjne, będąc od lutego do listopada 1998 r. wiceszefem MSZ. W lipcu 1999 r. został ambasadorem w Izraelu (ambasadorowie zaś w ogóle nie podlegają lustracji - przyp. red.). Kozłowski przyjechał na proces do kraju na własny koszt, w ramach bezpłatnego urlopu.

(PAP)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie