W dzielnicach patrzą urzędnikom na ręce

Sylwia Nowosińska
Joanna Urbaniec
O tym się mówi. Radni twierdzą, że urzędnicy często akceptują fatalnie wykonane remonty.

Inspektorzy z miejskich jednostek zaniedbują swoje obowiązki - tak uważają radni dzielnicowi. Twierdzą, że z tego powodu udział radnych w odbiorach inwestycji jest niezbędny. Za delegację dostają oni 158 zł dodatku do diety w miesiącu.

Zdaniem radnych urzędnicy często nie zauważają krzywo położonych chodników i źle wyremontowanych dróg. Przymykają też oko na buble w szkołach i na boiskach. Radni twierdzą, że bez ich udziału wiele dzielnicowych inwestycji już dawno byłaby w rozsypce.

- Kilka lat temu dwa razy odmówiliśmy odbioru boiska przy ZS nr 18 - opowiada szef dzielnicy Zwierzyniec Szczęsny Filipiak.- Na nowoczesnym boisku z poliuretanową nawierzchnią nie powinno być kałuży po deszczu - zauważa.

Boisko zostało jednak odebrane bez akceptacji radnych. Dwa lata później zaczęło pękać i zostało zamknięte. Teraz znów czeka na remont, który może kosztować kilkaset tysięcy. I nie jest to jedyny taki przypadek na Zwierzyńcu.

- W ubiegłym roku nie odebraliśmy części prac w ogródkach jordanowskich. Wykonawca dostał 8 tys. zł kary - wylicza Filipiak. Jego zdaniem urzędnicy, którzy od wielu lat pracują w jednostkach miejskich, bardzo dobrze znają przedstawicieli firm budowlanych i często przymykają oko na wykonanie robót. Z taką opinią nie zgadza się Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, z której to jednostki inspektorzy nadzorują remonty infrastruktury.

- Inspektorzy nadzorujący prace zlecane przez rady dzielnic to osoby, które - w przeciwieństwie do większości radnych - posiadają odpowiednie uprawnienia budowlane, a także wiedzę teoretyczną i praktyczną - twierdzi Michał Pyclik. Dodaje, że w ZIKiT funkcjonuje dział kontroli wewnętrznej i audytor wewnętrzny, by eliminować błędy przy odbiorach.

- Inspektorzy nadzorują te inwestycje przez cały okres budowy, a nie tylko na odbiorze, więc znają ją zdecydowanie lepiej niż radni - dodaje. Jak się okazuje, radni dzielnicowi nie złożyli dotąd w ZIKiT żadnej skargi na pracę inspektorów.

- Krzywo zamontowane klamki w drzwiach, źle położone wykładziny - przykłady można mnożyć - zwraca uwagę radny Jakub Kosek z Prądnika Białego. - Kiedy zauważymy, że remont jest zrealizowany nieprawidłowo, wykonawca nanosi poprawki. Zdarza się, że w ramach rekompensaty wykonuje dodatkowe prace - opowiada Kosek.

Po naszych artykułach na temat delegacji radnych na odbiory inwestycji przewodniczący Rady Dzielnicy VII Zwierzyniec, Szczęsny Filipiak wspólnie z przewodniczącym Rady Miasta Bogusławem Kośmiderem zastanawiali się nad usprawnieniem procedur odbiorów inwestycji. - Warto określić pozytywne wzorce odbioru, z których będą mogły skorzystać wszystkie inwestycje, np. zrezygnować z wysyłania wielu radnych w jedno miejsce - wyjaśnia Szczęsny Filipiak.

sylwia.nowosi[email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

v
vc
Jeżeli inspektorzy z miejskich jednostek zaniedbują swoje obowiązki, to inwestycje realizowane przez urząd miasta, czyli nieodbierane przez radnych dzielnicowych, powinny już dawno się zawalić. W wasze tłumaczenia to może uwierzy jakiś POpapraniec, ale na pewno nikt rozsądny i uczciwy.
Szczęsny Filipiak to typowy radny Platformy Obywatelskiej. Myśli, że coś znaczy i na czymś się zna, ale w rzeczywistości podpisze wszystko co mu każą. Filipiak to najgorszy przewodniczący dzielnicy, ale widocznie w tej radzie lepszych nie mają.
Najwyższy czas zlikwidować te rady dzielnic - niepotrzebne nikomu poza politykami.
k
krk
im sloma wychodzi z butow to co od nich wymagacie? dudki i tak dostana
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie