W dzień i w nocy

Redakcja
Niedługo zostanę szczęśliwym posiadaczem mojego pierwszego mieszkania, które jest w trakcie budowy. Regularnie czytam "Dziennik Polski" i cykl "Porady Architekta" zainteresował mnie szczególnie. Bardzo proszę o zaproponowanie optymalnego i funkcjonalnego urządzenia mieszkania, w którym będą mieszkać dwie osoby z dzieckiem.

W obu wariantach powstały oddzielne części: dwie sypialnie oraz salon z aneksem kuchennym

PRZED ZMIANAMI

Mariusz Stanula

Nasze mieszkania są jak garderoba, którą nosimy: niektórymi częściami chwalimy się znajomym, inne, bardziej prywatne, wolelibyśmy pokazywać tylko najbliższym. W nowoczesnych, dobrze zaprojektowanych wnętrzach, strefy są wyraźnie od siebie oddzielone - w części dziennej przyjmujemy gości, biesiadujemy, wspólnie z rodziną oglądamy telewizję; w nocnej - odpoczywamy, choć czasami także pracujemy.

Mieszkanie naszego Czytelnika nie ma wyraźnego podziału na strefy - tym bardziej że zajmować je będą trzy osoby (z konieczności salon musiałby więc pełnić również funkcję sypialni rodziców). Nasza architekt uznała, że 50-metrowa powierzchnia i usytuowanie ścian wewnętrznych pozwalają na wydzielenie dodatkowej sypialni. W obu wariantach powstały więc oddzielne części: dwie sypialnie oraz salon z aneksem kuchennym.

Grzecznie i poprawnie

Wariant pierwszy prezentuje dość klasyczny (choć niepozbawiony oryginalnych elementów - vide: wyspowa kuchnia) układ o logicznej, prostokątnej kompozycji.
Podział na strefy jest bardzo wyraźny: blisko wejścia znajduje się salon z aneksem kuchennym, jadalnią i maleńką garderobą oraz łazienka. Położone obok siebie sypialnie zajmują odleglejszą część mieszkania: od salonu można je całkowicie odizolować przesuwnymi drzwiami. Takie rozwiązanie docenią zwłaszcza rodzice małych dzieci - śpiącemu w swoim pokoju niemowlęciu nie będzie przeszkadzał grający telewizor, rozmawiający goście ani odgłosy towarzyszące przyrządzaniu posiłków.
Część dzienna - choć niezbyt wielka - jest wygodna i funkcjonalna. Duże balkonowe okna wpuszczają sporo światła, a taras optycznie powiększa pomieszczenie (jeśli zrezygnujemy z otwierania jednego skrzydła, salon z jadalnią będzie jeszcze bardziej ustawny).
Ciąg kuchenny ze zlewozmywakiem i lodówką usytuowany jest we wnęce, z wyspową kuchnią sąsiaduje zrobiony za zamówienie stół. Wyspa powinna być o 15 cm wyższa niż blat stołu - taka różnica zapewni nie tylko wygodę, ale i bezpieczeństwo. Architekt dodatkowo zaprojektowała 10-, 15-centymetrowy "kołnierz" opasujący z trzech stron wyspę - nie ma więc niebezpieczeństwa, że garnki zsuną się na biesiadników.
Aneks sypialniany jest wprawdzie niewielki i pozbawiony okna, ale to konieczny kompromis w niezbyt przecież dużym mieszkaniu. Pozostawienie szerokiego otworu wejściowego i zastosowanie ruchomych przesłon (ekranów, paneli przesuwnych czy łamanych) pozwoli w razie potrzeby powiększać tę wnękę o korytarzyk, a także - o ile zastosujemy szklane drzwi do pozostałych pomieszczeń - zapewni dopływ dziennego światła.
Pokój z oknem (a nawet balkonem) - zarezerwowany został dla dziecka, dla którego sypialna jest jednocześnie miejscem nauki i zabawy.

Dla żyjących w pośpiechu oryginałów

Odejście od wzorcowego układu, który umiejscawia obszar dzienny bliżej wejścia, nie wpłynęło znacznie na funkcjonalność mieszkania, a pozwoliło na urządzenie dwóch jasnych sypialni (bardzo ciekawie zaaranżowany kącik do zabaw w pokoju dziecięcym - rozwieszenie kotary między szafami stworzy maluchowi niewielką kryjówkę; dzieci to naprawdę uwielbiają).
Łazienkę pozostawiono na miejscu, powiększając ją nieco o część przedpokoju - zmieściła się tam teraz narożna wanna (umiejscowiona - nieco przekornie - zaokrąglonym bokiem do ściany), dwie umywalki, bidet, pralka i półka na kosmetyki. Wprawdzie w modelowej aranżacji każda strefa ma oddzielne pomieszczenia sanitarne, jednak w tym przypadku na takie rozwiązanie nie pozwolił metraż.
Ten wariant doceni rodzina żyjącą w pośpiechu: powiększona łazienka z 2 umywalkami, umiejscowiona blisko sypialni, pozwoli domownikom szybciej uporać się z poranną toaletą. Również kuchnia jest niewielka i przechodnia (bufet zamiast stołu), ma za to indywidualny charakter.
Na centralnym walcu (ściana wokół wanny) architekt zaproponowała wykonanie dodatkowego zabiegu dekoracyjnego w postaci lampek sygnalizacyjnych (np. ledowych), usytuowanych około 15-20 cm nad posadzką. Ich poświata ułoży się promieniście na podłodze, dając bardzo atrakcyjny efekt, a jednocześnie podkreślając dominującą rolę tej ściany w mieszkaniu.
Podobny zabieg zastosowano w łazience - podświetlony cokół wanny sprawia, że odnosimy wrażenie, jakby unosiła się ona lekko nad ziemią (trzeba tylko pamiętać o myciu posadzki - na błyszczących płytkach będzie widać każdą plamkę).
Z technicznego punktu widzenia istnieje możliwość zamiany miejscami kuchni i łazienki (w obu miejscach są piony instalacyjne), jednak żelbetowe ściany między przedpokojem a łazienką są nie do ruszenia - zatem w tym miejscu wnęka kuchenna byłaby bardzo mała. Jeśli jednak rodzina zazwyczaj jada poza domem, można rozważyć i taki wariant.
MAGDALENA SIMM
Aranżacje przygotowała: Gaja Stelmachowicz-Dziech,**architekt Pracowni Projektowej STEL_aż**

Zachęcamy Czytelników do nadsyłania planów swoich mieszkań (z wymiarami, zaznaczonymi pionami wod.-kan.), wraz z opisem problemu i telefonem kontaktowym, na adres: "Dziennik Polski", Magazyn "Dom", ul. Wielopole 1, 31-072 Kraków, z dopiskiem "PORADY ARCHITEKTA".

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.