W końcu puściło...

BK
Po zdobyciu bramki w meczu z Naprzodem Janów (4-2) Jakub Radwan cieszył się tak, jakby był autorem złotego gola w wielkim finale.

- cieszył się hokeista Unii Oświęcim Jakub Radwan po meczu z Naprzodem Janów

- To mój pierwszy gol w__tym sezonie. Jak widać długo nie mogłem się przełamać, ale w____końcu puściło - tłumaczył po meczu zadowolony 24-letni napastnik Unii Oświęcim.
Młodemu hokeiście w żadnym z dotychczasowych spotkań nie można było odmówić ambicji, ale w tym meczu było widać, że jest jeszcze dodatkowo zdeterminowany. Jeździł jak cień za rywalami, czekając na ich błędy. Jedną dobrą okazję miał w I tercji, gdy poprawiał strzał Marcina Kozaka z niebieskiej.
W II tercji dalej nieustannie nękał hokeistów Naprzodu i w końcu zmusił ich do błędu. W 27 min przejął krążek w ich tercji i za chwilę w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi janowian. Był to gol na 3-0, na dodatek zdobyty w okresie, gdy Naprzód grał w przewadze.
Zasługą ruchliwego napastnika była również czwarta bramka. To on właśnie - tym razem w tercji środkowej - znów przejął podanie między obrońcami gości. Podał do Rafała Bibrzyckiego, który ładnym uderzeniem z wysokości bulika zdobył 4 gola dla oświęcimian. Janowianie niby jeszcze próbowali w ostatniej odsłonie powalczyć, ale najwyraźniej po tym ciosie mieli już dość.
Radwan ma nadzieję, że gol strzelony Naprzodowi pozwoli mu się przełamać na dobre. - Dwa lata temu zamknąłem sezon z9trafieniami na koncie, przed rokiem z8. Nie są to imponujące osiągnięcia. Dlatego chciałbym je wtym sezonie poprawić. Wataku rozumiemy się coraz lepiej, stąd jest nadzieja, że efekty naszej gry będą coraz lepsze. Wtej chwili najważniejsze jest jednak, że wygraliśmy zNaprzodem. To było spotkanie, wktórym nie mogliśmy sobie pozwolić na żadne straty. Na pewno nasz dorobek mógł być większy wtej chwili. Nie musieliśmy przegrać żadnego zostatnich spotkań, nawet zTychami, az____Krynicą obowiązkowo należało wygrać - uważa hokeista.
Potwierdza aspiracje, o których mówi się w klubie. - Naszym celem jest awans do pierwszej "szóstki". Na pewno stać nas na to, chociaż zadanie nie będzie łatwe, bo stawka, jak dowodzi dotychczasowy przebieg rozgrywek, jest bardzo wyrównana - dodaje Jakub Radwan.
(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie