W Krakowie pojedziemy rowerem pod prąd

W Krakowie pojedziemy rowerem pod prąd

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

Batalia krakowskich rowerzystów o wprowadzenie jazdy rowerem pod prąd ulicami jednokierunkowymi bez wyznaczania kontrapasów może zakończyć się powodzeniem. Miasto zdecydowało się na takie rozwiązanie, choć jeszcze do niedawna uważało je za niemożliwe i niezgodne z przepisami.

KOMUNIKACJA. Zmiany zostaną wprowadzone na tych ulicach, na których analizy wykażą, że będzie to bezpieczne; głównie chodzi o szerokość jezdni i natężenie ruchu

- Przedstawiciele Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu oraz rowerzyści wspólnie szukają ulic, na których można byłoby dopuść jazdę pod prąd. Mają one zostać wytypowane do końca lipca. Później trzeba opracować nową organizację ruchu i przygotować nowe znaki. Zmiany planujemy wprowadzić w "Światowy dzień bez samochodu", a więc 22 września - informuje wiceprezydent Krakowa Wiesław Starowicz.

Przypomnijmy, że o wprowadzenie ruchu dwukierunkowego dla rowerów na ulicach jednokierunkowych, ale bez wyznaczania kontrapasów do władz Krakowa zwrócili się rowerzyści. Na stronie internetowej poświęconej tej inicjatywie zarejestrowało się ponad 2 tys. osób. Jako przykład, że da się wprowadzić ruch rowerowy pod prąd na ulicach jednokierunkowych, podawano Gdańsk oraz inne kraje Europy Zachodniej (m.in. Belgia, Austria, Niemcy czy Francja, gdzie ostatnio wprowadzono przepis, aby rowerzyści mogli jeździć dwukierunkowo na każdej ulicy jednokierunkowej).

- W rozporządzeniu nie ma wymagań dotyczących oznakowania poziomego dla ruchu rowerowego pod prąd na ulicy jednokierunkowej. Potrzeba natomiast ustawić odpowiednie znaki - wyjaśnia Marcin Hyła z inicjatywy Miasta dla Rowerów.

Przedstawiciele krakowskiego magistratu przekonywali jednak, że w naszym mieście nie da się wprowadzić proponowanego rozwiązania i posiłkowali się negatywną opinią w tej sprawie Ministerstwa Infrastruktury. W Gdańsku urzędnicy nie pytali o zgodę ministra, tylko wyznaczyli ok. 20 ulic jednokierunkowych w centrum miasta z możliwością jazdy rowerem pod prąd. Gdańskich urzędników nie zraziły nawet telefony z Krakowa z ostrzeżeniem, że działają niezgodnie z przepisami. Po publikacjach związanych z tą sprawą (również w "Dzienniku Polskim") krakowscy urzędnicy zaczęli się przekonywać do pomysłu. Do jego wprowadzenia poprzez interpelację zwrócił się również do prezydenta Krakowa radny Jerzy Woźniakiewicz, który podkreślił w niej: "Legalność wdrażanych rozwiązań nie została przez nikogo podważona".

Powstał więc zespół złożony z miejskich specjalistów od dróg i rowerzystów, który ma wyznaczyć ulice, które zostaną dopuszczone do jazdy pod prąd. Rowerzyści wstępnie wytypowali ok. 30 ulic w centrum i na Kazimierzu, na których teraz są prowadzone pomiary. Wśród nich znalazły się m.in. ulice: Mikołajska (od Westerplatte do Krzyża), Szpitalna, św. Jana, św. Marka (od Sławkowskiej - kierunek wschód), św. Anny, Wiślna, Bracka, Poselska (między Grodzką a Dominikańską), Dominikańska, Miodowa (od wiaduktu kolejowego do Siedleckiego), Podbrzezie, Meiselsa, Bożego Ciała, Józefa (od Bożego Ciała do Krakowskiej), Augustiańska, Skałeczna (od Augustiańskiej do Krakowskiej), Węgłowa, Skawińska (od Krakowskiej do Augustiańskiej), Bonifraterska, Mostowa (od placu Wolnica), Mostowa (od Trynitarskiej do nowej kładki nad Wisłą), Trynitarska (od Mostowej do Gazowej), Gazowa, Bocheńska, św. Wawrzyńca, Józefa (przy skrzyżowaniu z Jakuba), Estery, Kupa, Warszauera, plac Nowy.
1 »

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo