W Krakowie powstało Europejskie Centrum Kompleksowego Leczenia Przepuklin. Nowe technologie to mniej cierpienia i szybki powrót do formy

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Udostępnij:
W krakowskim Szpitalu na Klinach powstało Europejskie Centrum Kompleksowego Leczenia Przepuklin. Zajmuje się operacyjnym leczeniem przepuklin z wykorzystaniem metod małoinwazyjnych takich, jak laparoskopia i chirurgia robotyczna. To wielki cywilizacyjny skok w tej dziedzinie, a zarazem ogromna szansa dla pacjentów. W Małopolsce diagnozuje się co roku około 7 tysięcy przypadków samej tylko przepukliny pachwinowej, a jest jeszcze kilkanaście innych rodzajów przepuklin. Każda z nich daje inne, często bardzo uciążliwe, objawy. Mniej więcej co drugi cierpiący jest operowany. Ważne, by te zabiegi były wykonywane z wykorzystaniem najnowszej wiedzy i technologii, bo minimalizuje to cierpienie, radyklanie skraca czas powrotu do zdrowia i zapobiega groźnym nawrotom schorzenia.

Supernowoczesne roboty chirurgiczne są wciąż w Polsce wielką rzadkością, a krakowski Szpital na Klinach wykorzystuje je od początku swego istnienia m.in. w skomplikowanych zabiegach onkologicznych - częściowo finansowanych ze środków unijnych - u kobiet (rak szyjki macicy i endometrium) i mężczyzn (rak prostaty) oraz operacjach bariatrycznych (chirurgiczne odchudzanie osób z otyłością olbrzymią). Wnikliwa diagnostyka w zestawieniu z precyzją doświadczonych chirurgów wykorzystujących niezliczone zalety technologii robotycznych dają spektakularne efekty: zabiegi są krótkie, rekordowo mało inwazyjne (nie trzeba do nich hektolitrów krwi), a przede wszystkim skuteczne, dzięki czemu pacjentki i pacjenci błyskawicznie wracają ze szpitala do codziennych zajęć.

Nadzieja dla wielu pacjentów i pacjentek

Teraz krakowska placówka postanowiła wykorzystać swe zasoby i doświadczenia w kolejnej dziedzinie, w której zastosowanie mało inwazyjnych metod, zwłaszcza robotów, może być z punktu widzenia pacjentów przełomowe. Europejskie Centrum Kompleksowego Leczenia Przepuklin dostało akredytację prestiżowej amerykańskiej organizacji International Hernia Collaboration i na stałe współpracuje z najlepszymi europejskimi i amerykańskimi klinikami. Roboty okazują się szczególnie przydatne zwłaszcza w leczeniu skomplikowanych przepuklin nawrotowych (po poprzednich operacjach) oraz jako alternatywa do tradycyjnych operacji „otwartych” wymagających masywnych nacięć.

- Wykorzystanie metod małoinwazyjnych, w tym zabiegów robotycznych, w leczeniu przepuklin pozwala na zmniejszenie dolegliwości bólowych, zadowalający efekt kosmetyczny oraz na zminimalizowanie ryzyka infekcji ran. Skraca również okres rekonwalescencji, a więc umożliwia szybszy powrót do regularnej aktywności życiowej i zawodowej

– tłumaczy Joanna Szyman, prezes Grupy NEO Hospital, do której należy Szpital na Klinach.

Prof. Tomasz Rogula, dyrektor kliniczny NEO Hospital, podkreśla, że w robotach chirurgicznych narzędzia są zminiaturyzowane i dzięki wykorzystaniu zaawansowanej technologii mają bardzo duży zasięg ruchomości, znacznie większy niż ludzkie dłonie. W niektórych przypadkach operacja robotyczna jest jedyną metodą przeprowadzenia operacji małoinwazyjnej np. w przypadku przepuklin wymagających szycia wewnętrznych warstw ściany brzucha.

- Przykładem takiej przepukliny jest przepuklina powstała w wyniku ciąży, gdzie duży ubytek pomiędzy mięśniami ściany brzusznej wymaga zaszycia i położenia specjalnej siatki wzmacniającej. Dzięki praktycznie nieograniczonej swobodzie ruchu narzędzi robotycznych, chirurg może wykonać zeszycie mięśni od wewnątrz, co jest niezwykle trudne laparoskopowo i zwykle wymaga operacji otwartej. Tysiące kobiet zmaga się z tym problemem i często nie decydują się na operację z obawy przed dużą operacją otwartą

– wyjaśnia profesor. Dodaje, że taki zabieg minimalizuje również ryzyko nawrotu przepukliny.

Jakie przepukliny można leczyć

Wśród rodzajów przepuklin, w których leczeniu pomaga krakowskie centrum, są m.in. przepukliny pachwinowe: proste i skośne, pierwotne i nawrotowe, po poprzednich operacjach, przepukliny rozworu przełykowego (wślizgowe i okołoprzełykowe z pełną diagnostyką i leczeniem refluksu żołądkowo-przełykowego), przepukliny w bliznach po poprzednich operacjach, przepukliny okołostomijne, przepukliny sportowe: objawiające się bólem w okolicach pachwin u pacjentów uprawiających sport, przepukliny pępkowe, przepukliny brzuszne po poprzednich zabiegach, ciążach i cięciach cesarskich, przepukliny kresy białej.

Prof. Tomasz Rogula wyjaśnia, że najczęściej diagnozowana jest przepuklina pachwinowa, pojawiająca się głównie u mężczyzn jako mały, z czasem powiększający się guzek; staje się on coraz bardziej bolesny i uciążliwy. Przepukliny brzuszne zdarzają się zwłaszcza u pacjentów po otwartych operacjach, np. nowotworów lub w obrębie jelit, osłabiających tkanki i mięśnie brzucha. Te przepukliny są na ogół duże, co powoduje dyskomfort i ból, czasem bardzo ostry. Bywa że dochodzi tu do niedrożności jelit, co jest bardzo groźne dla pacjenta i wymaga błyskawicznej operacji. Z kolei u kobiet ryzyko wystąpienia rozległych przepuklin związane jest z wielokrotną ciążą; dolegliwość dopada zwykle panie po czterdziestce. Tu także jedną z możliwych komplikacji jest niedrożność jelit.

Lżejsze, mniej dolegliwe przepukliny można leczyć objawowo, natomiast w przy innych rodzajach przepuklin jedynym wyjściem jest zabieg chirurgiczny. Niestety, żadne masaże, ani ćwiczenia nie są w stanie tutaj pomóc.

Większość zabiegów przepuklin w Polsce to operacje otwarte – są one wygodne dla chirurgów, ale nie dla pacjentów, z uwagi na rozległość cięć, ryzyko zakażenia ran, nawrotów choroby i potarzania operacji oraz konieczność długiej rekonwalescencji z zastosowaniem środków przeciwbólowych. Dające pacjentowi więcej korzyści operacje laparoskopowe są o wiele rzadsze, choć w niektórych wypadkach (zwłaszcza przepuklin trudno dostępnych) lekarzowi byłoby je łatwiej przeprowadzić; problem polega na tym, że większość lekarzy ma doświadczenie w operacjach otwartych i po prostu je woli, bo czuje się w nich pewniej. Równocześnie urządzenia laparoskopowe mają swoje ograniczenia i nie zawsze można je stosować, zwłaszcza bez ogromnej wprawy. Roboty chirurgiczne mają wszystkie zalety laparoskopów, ale pozbawione są ich wad – zapewniają nie tylko minimalną inwazyjność, ale i wielką swobodę ruchu, a zarazem - precyzję. Nadal kluczowe pozostają umiejętności chirurga, ale ma on lepszy ogląd sytuacji i możliwości działania, a dzięki wsparciu supertechnologii cyfrowych prawdopodobieństwo popełnienia błędu jest wielokrotnie niższe niż w innego typu operacjach.

Na zachodzie Europy, w Niemczech, Włoszech czy Francji, jeden robot chirurgiczny przypada na ok. pół miliona mieszkańców, w Szwecji – na ćwierć miliona, w Polsce – na 3 mln. Ale i tak mamy postęp: pierwszy robot pojawił się u nas niespełna 12 lat temu i długo był jedyny. W Krakowie Szpital Uniwersytecki kupił pod koniec 2018 roku robot chirurgiczny Senhance marki Transenterix. Kilka miesięcy później w Szpitalu na Klinach ruszył (jako siódmy w Polsce) system robotyczny da Vinci.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Koniec stanu epidemii w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie