W niedzielę protest przeciw zabudowie krakowskiej dżungli. Nie chcą Trasy Pychowickiej nad lasem w Przegorzałach

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Miejscy aktywiści i ekolodzy na niedzielę (23 października) zapowiadają protest przeciwko poprowadzeniu Trasy Pychowickiej przez las łęgowy w Przegorzałach.
Miejscy aktywiści i ekolodzy na niedzielę (23 października) zapowiadają protest przeciwko poprowadzeniu Trasy Pychowickiej przez las łęgowy w Przegorzałach. Anna Kaczmarz/ Materiały prasowe
Miejscy aktywiści i ekolodzy na niedzielę (23 października) zapowiadają protest przeciwko poprowadzeniu Trasy Pychowickiej przez las łęgowy w Przegorzałach. Przekonują, że budowa nad tym terenem obiektów mostowych nieodwracalnie zniszczy jeden z najcenniejszych zielonych zakątków Krakowa. - Jeże, żaby, bobry, dzięcioły, derkacze, sowy - też są mieszkańcami tego miasta. Wisła jest korytarzem ekologicznym, którego akurat w tym miejscu absolutnie nie powinnyśmy przecinać - przekonuje Cecylia Malik, krakowska artystka i aktywistka z kolektywu Siostry Rzeki.

Piknik oraz spacer edukacyjno-przyrodniczy, które mają być formą protestu mieszkańców wobec proponowanych wariantów budowy Tras Pychowickiej i Zwierzynieckiej zaplanowano 23 października na godz. 11. Miejsce spotkania wyznaczono obok wału wiślanego od strony ul. Księcia Józefa, naprzeciwko Kolejowego Klubu Wodnego.

Protest organizują przedstawiciele kolektywu Siostry Rzeki, Akcji Ratunkowej dla Krakowa, Fundacji Dzieci w Naturę, Towarzystwa na Rzecz Ochrony Przyrody oraz CWS Wiewiórka. Jak podają organizatorzy, celem akcji ma być nie tylko przybliżenie dzikiej, bezcennej przyrody lasu łęgowego, ale również wyrażenie sprzeciwu przeciwko planom zabudowy w tym terenie. Spotkanie ma się odbywać pod hasłem "Nie tędy droga!".

"Protestujący żądają opracowania takiego rozwiązania transportowego, które połączy dzielnice, ale nie będzie niszczyć cennych terenów przyrodniczych i miejsc rekreacji krakowian" - podkreślają organizatorzy.

- Poprowadzenie przez teren lasu oraz nad rzeką Wisłą trasy komunikacyjnej, zarówno w formie drogowej jak i tramwajowej lub pieszo rowerowej, spowoduje istotne zagrożenie dla przyrody lasu poprzez: przerwanie połączenia ekologicznego; zaburzenie warunków środowiskowych życia zwierząt nocnych poprzez iluminację świetlną i hałas, zarówno na etapie budowy jak i eksploatacji; zacienienie samego lasu w pasie estakady; istotne zmiany krajobrazowe. A przypomnijmy, że jest to teren Bielańsko-Tynieckiego Parku Krajobrazowego. Most wantowy stanowi zagrożenie dla przelatujących ptaków - wylicza Mariusz Waszkiewicz, prezes Towarzystwa na Rzecz Ochrony Przyrody, broni lasu łęgowego w Przegorzałach już 25 lat. - Dla zapewnienia przeprawy pieszo-rowerowej rozważyć można wykorzystanie na ten cel, położonego w pobliżu, mostu technologicznego wodociągów - dodaje.

Mieszkańcy, aktywiści i ekolodzy broniący Łęgu w Przegorzałach postulują utworzenie na nim rezerwatu przyrody.

- W przypadku łęgu w Przegorzałach mamy do czynienia z absolutnie unikatowym przyrodniczo miejscem - przekonuje dr Kasper Jakubowski z fundacji Dzieci w Naturę. - W całej Europie zachował się zaledwie 1 procent takich lasów na powierzchniach, które pierwotnie zajmowały. Lasy łęgowe to nasze miejskie dżungle, odpowiednik lasów tropikalnych. W miastach takie tereny są ostoją niesamowitej bioróżnorodności, można je nazwać laboratoriami nadwiślańskiej natury, i powinny być w całości chronione. Zwłaszcza, że w Krakowie mamy zaledwie kilka takich odcinków, z relatywnie naturalnie zachowaną Wisłą. To są wody naturalnie filtrujące się w takich łęgach. Teren jest unikatowy ze względu na występujące tu gatunki chronione: traszkę grzebieniastą, żaby zielone, trawne i moczarowe, ropuchę szarą, zaskrońca. To idealny teren do edukacji przyrodniczej naszych dzieci, ale też dorosłych - dodaje.

Podczas planowanego wydarzenia będzie można lepiej poznać to miejsce oraz porozmawiać o jego przyszłości. W trakcie pikniku ma odbyć się spacer przyrodniczy z dr Kasprem Jakubowskim, który ma przybliżyć uczestnikom dżunglę w sercu Krakowa.

Rosnący tam las daje schronienie ptakom, gadom, płazom i ssakom. Wśród nich są gatunki chronione prawem krajowym i europejskim, m.in. dzięcioł średni, dzięcioł zielonosiwy, ślepowron. Ekolodzy wyliczają, że łącznie gniazduje tam ponad 60 gatunków ptaków.

Znajduje się tam również kilkanaście niewielkich oczek wodnych, które są pozostałością po wyrobiskach ziemi i żwiru rzecznego, stwarzających sprzyjające warunki nie tylko dla ptaków wodnych, ale przede wszystkim dla płazów i ssaków wodnych, takich jak bóbr czy wydra. Część zagłębień pozostaje wypełniona wodą nawet w okresach dotkliwej suszy, co gwarantuje możliwość bezpiecznego rozrodu płazów, całkowicie zależnych od wody w okresie składania jaj i rozwoju młodych.

Cecylia Malik, artystka i ekolożka, podkreśla znaczenie Wisły w naszym miejskim ekosystemie: - Jak każdy las łęgowy istnieje dzięki Wiśle, która czasem go zalewa. Ocalenie tego miejsca to kwestia naszej moralności, naszych wartości. Jeśli istnieje miejsce, w którym jest dzika natura, to jest to bezcenne. To miejsce do życia pozaludzkich obywateli Krakowa. Jeże, żaby, bobry, dzięcioły, derkacze, sowy - też są mieszkańcami tego miasta. Wisła jest korytarzem ekologicznym, którego akurat w tym miejscu absolutnie nie powinnyśmy przecinać.

Organizatorzy tak zapowiadają niedzielne wydarzenie: "Będziemy piknikować, malować transparenty, tworzyć rysunki ze zwierzętami mieszkającymi w lesie łęgowym. Z przygotowanymi pracami zrobimy wspólne zdjęcie. Będzie też czas na rozmowy i możliwość dowiedzenia się więcej o samym lesie, jak i o planowanym przebiegu tras".

Przypomnijmy, że w tym tygodniu rozpoczęły się konsultacje społeczne w sprawie budowy tras Pychowickiej i Zwierzynieckiej, które mają potrwać do 18 listopada.

Trasę Pychowicką zaplanowano od oddanej niedawno do użytku Trasy Łagiewnickiej (kończy się na ul. Grota-Roweckiego) do ul. Księcia Józefa, a Trasę Zwierzyniecką od ul. Księcia Józefa do ronda Ofiar Katynia (w jej ramach ma powstać tunel pod wzgórzem bł. Bronisławy, na którym znajduje się Kopiec Kościuszki).

Obie nowe drogi mają mieć po dwa pasy w każdym kierunku. Zadanie ma też objąć budowę linii tramwajowej z planowanego węzła w Przegorzałach na Salwator. Przy ul. Księcia Józefa zaplanowano węzeł przesiadkowy z pętlą tramwajową, pętlą autobusową, parkingiem park&ride i przystankiem dla autobusów turystycznych.

W przypadku Trasy Zwierzynieckiej bierze się pod uwagę wariant z linią tramwajową (od ul. Księcia Józefa do ul. Balickiej z tunelem pod wzgórzem bł. Bronisławy) albo samą drogę dla samochodów.

W ramach Trasy Pychowickiej zaproponowano budowę trasy samochodowej wraz z linią tramwajową nad Wisłą i terenem przeznaczonym pod planowany Kanał Krakowski albo w tunelu pod Wisłą i pod planowanym terenem pod kanał. W tym drugim wariancie w tunelu przebiegałaby jednak tylko trasa samochodowa, a linię tramwajową zaplanowano na estakadzie nad Wisłą i lasem łęgowym w Przegorzałach.

W centrum znikają mieszkańcy. Urząd planuje Nowe Miasto

Zniszczyli Stare Miasto w Krakowie. Teraz zbudują Nowe KOMENTARZ

Ekolodzy i aktywiści zaznaczają, że może być zgoda ale jedynie na poprowadzenie trasy samochodowej i tramwajowej w tunelu nie tylko pod Wisłą, ale również pod lasem łęgowym.

- Jest kilka przyczyn, które nie pozwalają na poprowadzenie w ramach Trasy Pychowickiej drogi wraz z linią tramwajową w tunelu pod Wisłą i lasem łęgowym. Jedną z nich są uwarunkowania techniczne związane z uzyskaniem odpowiedniego nachylenia dla torowiska, tak, by mogło zostać wyprowadzone do planowanej pętli tramwajowej przy ul. Księcia Józefa. W rozwiązaniu tunelowym nie byłoby też możliwości przekroczenia Wisły dla ruchu rowerowego i pieszego - wyjaśnia Krzysztof Migdał ze spółki Trasa Łagiewnicka, która przygotowuje budowę kolejnych dwóch tras.

Zwraca też uwagę, że w przypadku poprowadzenia trasy tramwajowej pod ziemią byłby problem z utworzeniem przystanku podziemnego pod ul. Tyniecką na głębokości ok. 24 metrów gdzie przy Wiśle jest grząski grunt, a także trzeba byłoby wykluczyć lokalizację przystanku na wcześniejszym odcinku - przy ul. Sodowej.

- Już zostało to potwierdzone, że są techniczne możliwości poprowadzenia obiektu mostowego nad lasem łęgowym bez konieczności ingerencji w to miejsce podczas prac budowalnych - zaznacza Krzysztof Migdał. - Niektórzy wypominają, że wcześniej rozmawialiśmy o poprowadzeniu Trasy Pychowickiej w tunelu także pod lasem, ale przypomnę, że wtedy nie było mowy o linii tramwajowej, o którą wnioskowali mieszkańcy - dodaje.

Las łęgowy w Przegorzałach wygląda jak dżungla.

Kraków. Tak wygląda dżungla w mieście. Trwa walka o las łęgo...

Susza trawi Europę

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Treo
Ok, już wiemy że miejscy aktywiści w liczbie 6 osób z Cecylią Malik na czele nie chcą tej trasy. A pozostałych mieszkańców ktoś pytał?
R
Rudy z Budy
21 października, 10:53, Gość:

Ta „trasa” potrzebna jest wyłącznie wykonawcom — żeby ściągnęli kolejne miliardy z kieszeni podatnika.

Powstała ta niby łagiewnicka, ogromnym kosztem — i co? Jeździ nią w ogóle ktokolwiek? Na zdjęciach wrzuconych tutaj widać, że raczej z rzadka.

21 października, 12:09, krk:

Trasą łagiewnicką w przeciągu 3 tygodni przejechało ponad pół mln aut! Zanim coś napiszesz to dowiedz się szczegółów. To obrazuje jak potrzebna była ta trasa. Sam jadąc z ruczaju do kurdwanowa zajmowało mi to 25 minut a teraz 3 minuty! Ile mniej co2 wyemitowałem? Ile mniej paliwa zużyłem? - no i co na to ekospecjaliści powiecie? Teraz jadąc w druga stronę do krowodrzy to czas przejazdu powyżej 30 minut- jak wybudują te trasy to zajmie mi to tylko 3 minuty!!!

Pewnie masz tam kochanke albo kochanka bo nikt normalny nie jezdzi z Ruczaju na Kurdwanow. Machlojski puscil nawet tramwaj numer 11 w taki sposob i te tramwaje sa zupelnie puste. To jest po prostu chore aby wydawac 280 milionow na budowe 1 kilometra trasy Lagiewnickiej. Nastepny przekret rezimu Przybledy z Sosnowca.

K
Krakus
21 października, 10:53, Gość:

Ta „trasa” potrzebna jest wyłącznie wykonawcom — żeby ściągnęli kolejne miliardy z kieszeni podatnika.

Powstała ta niby łagiewnicka, ogromnym kosztem — i co? Jeździ nią w ogóle ktokolwiek? Na zdjęciach wrzuconych tutaj widać, że raczej z rzadka.

21 października, 12:09, krk:

Trasą łagiewnicką w przeciągu 3 tygodni przejechało ponad pół mln aut! Zanim coś napiszesz to dowiedz się szczegółów. To obrazuje jak potrzebna była ta trasa. Sam jadąc z ruczaju do kurdwanowa zajmowało mi to 25 minut a teraz 3 minuty! Ile mniej co2 wyemitowałem? Ile mniej paliwa zużyłem? - no i co na to ekospecjaliści powiecie? Teraz jadąc w druga stronę do krowodrzy to czas przejazdu powyżej 30 minut- jak wybudują te trasy to zajmie mi to tylko 3 minuty!!!

Warto było do Ciebie wydać te pieniądze , jesteś wyjątkowy bo po co normalnie jeździć z jednej sypialni do drugiej ?

G
Gość
21 października, 10:53, Gość:

Ta „trasa” potrzebna jest wyłącznie wykonawcom — żeby ściągnęli kolejne miliardy z kieszeni podatnika.

Powstała ta niby łagiewnicka, ogromnym kosztem — i co? Jeździ nią w ogóle ktokolwiek? Na zdjęciach wrzuconych tutaj widać, że raczej z rzadka.

21 października, 12:09, krk:

Trasą łagiewnicką w przeciągu 3 tygodni przejechało ponad pół mln aut! Zanim coś napiszesz to dowiedz się szczegółów. To obrazuje jak potrzebna była ta trasa. Sam jadąc z ruczaju do kurdwanowa zajmowało mi to 25 minut a teraz 3 minuty! Ile mniej co2 wyemitowałem? Ile mniej paliwa zużyłem? - no i co na to ekospecjaliści powiecie? Teraz jadąc w druga stronę do krowodrzy to czas przejazdu powyżej 30 minut- jak wybudują te trasy to zajmie mi to tylko 3 minuty!!!

Tak? To poproszę o weryfikowalen źródło tych informacji. Jak również o weryfikowalne źródło informacji, jaki właściwie procent mieszkańców Krakowa potrzebuje regularnie jeździć akurat z Ruczaju na Kurdwanów (bądź vice-versa).

k
krk
21 października, 9:18, Krakus:

Wyjątkowo popieram w tym przypadku to towarzystwo , trasy nie powinny powstać ponieważ ruch samochodowy w miastach powinien być wypierany przez komunikacje publiczną

Tak- zaorać wszystkie drogi i posadzić ziemniaki!!!

Tylko, że tu jest miasto- nr 2 w Polsce a nie wieś z której zapewnie się przeniosłeś do naszego grodu i chcesz z niego teraz zrobić pola uprawne, ogródki, łąki itp. Wypad z miasta na wieś jak ci nie pasuje a nie uprzykrzać życie miastowym.

k
krk
21 października, 10:53, Gość:

Ta „trasa” potrzebna jest wyłącznie wykonawcom — żeby ściągnęli kolejne miliardy z kieszeni podatnika.

Powstała ta niby łagiewnicka, ogromnym kosztem — i co? Jeździ nią w ogóle ktokolwiek? Na zdjęciach wrzuconych tutaj widać, że raczej z rzadka.

Trasą łagiewnicką w przeciągu 3 tygodni przejechało ponad pół mln aut! Zanim coś napiszesz to dowiedz się szczegółów. To obrazuje jak potrzebna była ta trasa. Sam jadąc z ruczaju do kurdwanowa zajmowało mi to 25 minut a teraz 3 minuty! Ile mniej co2 wyemitowałem? Ile mniej paliwa zużyłem? - no i co na to ekospecjaliści powiecie? Teraz jadąc w druga stronę do krowodrzy to czas przejazdu powyżej 30 minut- jak wybudują te trasy to zajmie mi to tylko 3 minuty!!!

G
Gość
Ta „trasa” potrzebna jest wyłącznie wykonawcom — żeby ściągnęli kolejne miliardy z kieszeni podatnika.

Powstała ta niby łagiewnicka, ogromnym kosztem — i co? Jeździ nią w ogóle ktokolwiek? Na zdjęciach wrzuconych tutaj widać, że raczej z rzadka.
R
Rhw
Eko - świry żyją ! I pewno żyć będą !

MAM OSOBIŚCIE DOŚĆ EKO - BREDZENIA NA TEMAT BUDOWY DRÓG ! A to do Myślenic nie tędy tylko nie wiadomo którędy, a trasę Zwierzyniecką też tylko w tunelu (nad mokradłami i purchawkami) !

Dlaczego wszyscy eko nie mieszkają w lesie czy w górach bez dróg, prądu bieżącej wody kanalizacji i po za zasięgiem GPS i telefonów - tam by się spełniali doskonale szczególnie jak są weganami czy wegetarianami - misie i wilki takich najbardziej lubią - TYLKO MIESZKAJĄ W DUŻYM MIEŚCIE Z KTÓREGO CHCĄ ZROBIĆ LAS I TO IM SIĘ trochę udaje bo dzików w Krakowie mamy coraz więcej !

Ludzie macie wybór nie musicie mieszkać w mieście żyjcie w lesie nikt Wam tego nie broni ale bądźcie TOLERANCYJNI i pozwólcie innym mieszkać w mieście z drogami tramwajami itd !
K
Krakus
Wyjątkowo popieram w tym przypadku to towarzystwo , trasy nie powinny powstać ponieważ ruch samochodowy w miastach powinien być wypierany przez komunikacje publiczną
k
krk
Co za eko bzdety- nie można przecinać wisły, ale się uśmiałem. Najlepiej wyburzyć wszystkie mosty w Krakowie a mieszkańcy będą pontonami przeprawiać się przez wisłę:-) Cóż - wszystko dla dobra tych dzięciołów, ptaków i innych płazów... Zastanawia mnie dlaczego te ekobłazny mieszkają w takim okropnym Krakowie a nie buszu???
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie