W obronie osiedli

GM
Pochodzący z Andrychowa poseł Marek Polak staje w obronie samorządów osiedlowych. W jego mieście coś takiego nie istnieje.

ANDRYCHÓW. Czy samorządy osiedlowe w mieście upadły bezpowrotnie?

Zarządy Osiedlowe w Andrychowie są, ale jakby ich nie było. Są to tzw. jednostki pomocnicze gminy, które - gdy jeszcze istniały - dysponowały drobnymi budżetami m.in. na imprezy rekreacyjne dla dzieci na osiedlach. Zarządy miały też prawo zgłaszać do urzędu różne interwencje od mieszkańców i występować z wnioskami do budżetu gminy. Problem w tym, że zarządów osiedli w Andrychowie nie ma już od wielu lat.

Kilka lat temu z powodu małej frekwencji na zebraniach wyborczych nie zostały wybrane nowe władze osiedlowe. Powtórne wybory przyniosły podobny efekt. W rezultacie władz osiedlowych od tej pory nie ma.

Czy andrychowskie samorządy osiedlowe upadły bezpowrotnie? Kilka lat temu władze miasta zapowiadały, że przeprowadzą konsultacje w tej sprawie, pytając mieszkańców czy zarządy powinny działać czy też nie. Do dziś jednak konsultacje się nie odbyły.

Ostatnio sprawę "odświeżył" pochodzący z Andrychowa poseł Marek Polak. Rozesłał do mediów swoją interpelację, skierowaną do ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji. Poseł przyznaje, że obecne rozwiązania prawne dają wójtom (burmistrzom, prezydentom) zbyt dużą swobodę w zakresie kształtowania "jednostek pomocniczych". - Często zdarza się, że lokalne animozje wójtów (burmistrzów, prezydentów) uniemożliwiają tworzenie tych jednostek, zwłaszcza na terenach miejskich - mówi poseł i dodaje: - Nikt nie zna potrzeb lokalnej społeczności tak dobrze, jak ona sama. Świadomość możliwości wpływania na przestrzeń osiedla, czy dzielnicy budzi w mieszkańcach bardzo pozytywne uczucia, sprawia że tworzą się silne lokalne więzi z innymi mieszkańcami, sprzyja budowaniu społeczeństwa obywatelskiego, gdzie sąsiedzi przestają być dla siebie anonimowi - dodaje Marek Polak.

Dlatego proponuje, że ministerstwo powinno doprecyzować przepisy odnośnie działalności zarządów osiedli, zasad ich powoływania itp. To mogłoby zapobiec tak kuriozalnym sytuacjom, jak właśnie w Andrychowie, gdzie zarządy osiedli istnieją tylko na papierze.

Co ciekawe, Andrychów, jest wyjątkiem. Rady osiedlowe z powodzeniem działają w sąsiednich miastach.

W Andrychowie - jak się okazuje - sprawa z dalszym funkcjonowaniem zarządów osiedli ma wiele podtekstów. W przeszłości zdarzało się, że wzarządach osiedli zasiadali ludzie, którzy mieli krytyczne zdanie o poczynaniach władz miasta.

(GM)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie