W odpowiedzi na hejt rzucał inwektywami

Łukasz Winczura
Wyrzuciłem z Facebooka dwunastu najaktywniejszych hejterów z PiS-u. Ale zyskałem w zamian kilkudziesięciu nowych znajomych, którzy popierali mój wpis - twierdzi Jacek Litwin
Wyrzuciłem z Facebooka dwunastu najaktywniejszych hejterów z PiS-u. Ale zyskałem w zamian kilkudziesięciu nowych znajomych, którzy popierali mój wpis - twierdzi Jacek Litwin Robert Gąsiorek
Udostępnij:
Tarnów. Jacek Litwin twierdzi, że jego wpis na Facebooku to rewanż na tzw. internetowych hejterach. Jedni adresaci niewybrednych inwektyw czują się obrażeni, inni zażenowani

W Tarnowie właśnie zawiązywane są oficjalne struktury Komitetu Obrony Demokracji, a już jeden z ich organizatorów Jacek Litwin zdążył zyskać kontrowersyjną sławę.

Stało się tak po tym, kiedy wybrał dla politycznych adwersarzy mało parlamentarną formę życzeń noworocznych. Na jego facebookowym profilu znalazł się wpis: „(...) Wy k...y pisowskie, macie gęby pełne tolerancji, dla siebie. Mam prośbę, nie wydalajcie z siebie tego łajna, nie chcę mieć z wami nic wspólnego i właśnie wywalam ze znajomych te rzygowiny”.

- To była moja odpowiedź na ordynarne komentarze prawicowych hejterów, w których byłem nazywany popaprańcem czy rusko-niemiecką k...ą. To delikatniejsze z „wyrafinowanych” sformułowań. Atakowany jestem za zaangażowanie w tworzenie KOD-ów w mieście - twierdzi Jacek Litwin. Dodaje, że w ostatnich tygodniach doświadczył kilku prób włamania na konto facebookowe. Jedno z nich dotyczyło właśnie głośnego wpisu. Twierdzi, że w oryginale napisał „mendy pisowskie”, a mocniejszy wulgaryzm był dziełem kogoś innego. Ostatecznie całość skasował, ale nie kwapi się do sypania głowy popiołem.

- Nie uważam tych sformułowań za ostre. Raczej za prześmiewcze - przekonuje. W kolejnym wpisie przyznał: „Wczoraj mnie nieco poniosło i nie wytrzymałem”.

Niektórym adresatom inwektywy podniosły one ciśnienie. Dotknięty czuje się Grzegorz Kądzielawski, radny wojewódzki z Tarnowa i szef gabinetu politycznego wicepremiera Jarosława Gowina. - Autor ma najwyraźniej problemy emocjonalne. Wpis mnie obraża, bo nie sądzę, bym sobie nań zasłużył - komentuje.

- Ale żałosne - mówi z kolei poseł Arkadiusz Mularczyk.

Wielu naszych rozmówców nie kryje zażenowania treścią „orędzia” Litwina.

- Ten wpis świadczy o poziomie człowieka. Nie czuję się obrażony, bo to poniżej mojego poziomu. Mimo wszystko panu Litwinowi podam rękę - mówi radny PiS Stanisław Klimek.

- Gdybyśmy to zaczęli komentować, niepotrzebnie byśmy go nobilitowali. To klasyczny przejaw rozemocjonowanej biegunki zwerbalizowanej - wtóruje mu partyjny kolega Piotr Sak.

Suchej nitki na Jacku Litwinie i jego wpisie nie pozostawia prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny z UJ. - Nawet jeśli o kimś myślisz źle, to zabroniony jest knajacki i dziadowski styl. Jak chcesz kląć, to wyrzuć swe żale w kącie, a nie wygłaszaj ich publicznie - radzi profesor.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

r
r.k
Panie Litwin, jest Pan - WIELKI.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie