W Oświęcimiu robią swoje

ZAB
KLASA OKRĘGOWA WADOWICE. W Unii odżyły nadzieje na wywalczenie awansu

Oświęcimianin Piotr Wiertel (przy piłce) w pojedynku z Markiem Kuzią FOT. JERZY ZABORSKI

Unia Oświęcim - Skawa Wadowice 3:0 (1:0)

1:0 Korba 25, 2:0 D. Chylaszek 49, 3:0 Boba 90+2.

Sędziował: Marcin Biros (Libiąż). Żółte kartki: Szewczyk, Barciak - B. Jończyk, P. Dyrcz, B. Jamróz. Widzów: 50.

Unia: Kubas - Barciak (84 Głowacki), Drobisz, Szewczyk (60 T. Kocoń), J. Kocoń - Wiertel, Nowotarski, J. Jończyk, Korba - Łukaszka (71 Zawadzki), D. Chylaszek (75 Doba).

Skawa: Gawlik - B. Jończyk, Dyrcz, P. Gaudyn, K. Kuzia (75 Światłoń) - M. Skawina (70 Bober), Polus, M. Kuzia (81 Pawlik), T. Jamróz (87 Pietruszka), M. Gaudyn - Mosór.

- Zawsze powtarzam, że do końca sezonu musimy wygrać swoje mecze, a potem spojrzymy w tabelę - oto pierwsze słowa Tomasza Koconia, pomocnika Unii, na wieść o remisie liderującej Kalwarianki i zbliżeniu się przez oświęcimian do "meblarzy" o cztery punkty.

Gospodarze, w ładnych dla oka okolicznościach, objęli prowadzenie, bo - po rzucie wolnym i przebitce głową - do siatki trafił Jakub Korba, grający trener miejscowych.

Wadowiczanie nie mogli darować sędziemu, że w 30 min nie przyznał im karnego, po faulu na Mateuszu Mosórze. Ich zdaniem został on wyciągnięty przed "szesnastkę".

Jednak goście, zaraz po zmianie stron, mieli doskonałą okazję doprowadzenia do remisu; Marek Kuzia dokładnym podaniem obsłużył Mosóra, który - na pełnej szybkości - minął Przemysława Kubasa. Wadowicki napastnik podciągnął jednak za mocno do boku i dlatego spudłował, mając zbyt ostry kąt. Oświęcimski bramkarz w pewnym momencie chciał chwycić przeciwnika za nogi, ale w ostatniej chwili się z tego wycofał. Jak się później okazało, słusznie.

Goście zapłacili wysoką cenę za swoją niefrasobliwość, bo za chwilę, po akcji Dariusza Łukaszki, prowadzenie oświęcimian podwyższył Dawid Chylaszek. - Cały czas płacimy frycowe za brak dyscypliny na boisku. Może i w środku pola więcej graliśmy piłką, ale to oświęcimianie strzelili gole - tłumaczył Bogusław Jamróz, trener wadowiczan.

JERZY ZABORSKI

CDO Izdebnik - Cedron Brody 1:3 (0:2)

0:1 Wolski 20, 0:2 Wyka 30, 0:3 Kosowski 75, 1:3 Łabędź 90 karny.

Sędziował: Miłosz Socha (Oświęcim). Żółta kartka: R. Rapacz. Widzów: 100.

CDO: J. Matuła - Żurek, Dolny, M. Gołąb, Łabędź - Ziaja, Cora, Stefan, K. Gołąb - R. Rapacz, Jaworski.

Cedron: Kwartnik - Wyka, Gwiżdż, Bogacz, W. Dybał (80 Kosek) - Łężniak, H. Skiba, Bartoszek (46. K. Skiba), Kurowski (46 Kosowski) - Gębala, Wolski (70 Płaczek).

Rozpoczął Wolski, zamieniając na bramkę dobre podanie ze skrzydła od Kurowskiego.

Kolejne gole były jeszcze piękniejsze. Po zagraniu z rogu i "główce" Wyki piłka - zanim wpadła do siatki - odbiła się od poprzeczki. Z kolei na koniec, po potężnym uderzeniu piłka odbiła się od poprzeczki, a do siatki dobił ją Kosowski.

Mecz rozegrano w Brodach, ale gospodarzem byli izdebniczanie, którzy mieli kłopot ze swoim boiskiem, a woleli się zabezpieczyć na wypadek intensywnych opadów deszczu.
(ZAB)

Kalwarianka - Soła Łęki 0:0

Sędziował: Łukasz Łasak (Wadowice). Żółte kartki: Stelmach, Białek - Ziemlak. Widzów: 250.

Kalwarianka: Wróblewski - Nykiel, Stelmach, Pilch, Krzystek - Stunicki (81 Sajdak), Białek (71 Basista), Hobrzyk, Frączek - Gałuszka, Daniel (80 Gwiżdż).

Soła: Ziemlak - Drabek, Kramarczyk, Wójcik, Wróbel - Grządziel, Bogdan, Ryłko, Lekki, A. Żmuda - K. Żmuda.

Kalwarianka pokpiła sprawę, trudno było się dopatrzeć, że gra lider klasy okręgowej. Najlepszą sytuację do zdobycia bramki miał Krzystek, ale z najbliższej odległości trafił w poprzeczkę. W II połowie strzał Pilcha miną bramkę, a uderzenia Frączka i Daniela zostały obronione przez bramkarza.

(ŻUK)

Babia Góra Sucha Beskidzka - Chełmek 1:4 (1:3)

0:1 Bąk 10, 0:2 Bąk 22, 0:3 Bąk 34, 1:3 R. Starowicz 38, 1:4 Kysiak 65.

Żółte kartki: Pacyga, Leśniak - Kowalczyk. Czerwona: Pacyga (90+3). Widzów 200.

Babia Góra: Kozak - Cichy, Mika, Listwan, Ścieszka - Bałos, Tłok (80 Steczek), Kociołek (46 Pacyga), Leśniak - Starowicz (55 Wojtyczko), Pęczek.

Chełmek: Żołneczko - B. Chylaszek, Kowalczyk, Świder, Kulig - Kaczor, Górski, Cieciera, Bąk - Kysiak (85 Jawień), Dulowski.

Goście przyjechali tylko w trzynastoosobowym składzie, a mimo wszystko bardzo pewnie wygrali, ponieważ Bąk robił z obrońcami Babiej Góry co chciał i już po 34 minutach gry skompletował hat tricka.

(ŻUK)

Alwernia - Żarki 3:0 (0:0)

1:0 Burza 46, 2:0 Burza 50, 3:0 Burza 78.

Sędziował: Ireneusz Warchał (Wadowice) Żółte kartki: Burza - Rudnicki . Widzów: 150.

Alwernia: Maciej Domurat - Siemek, Klimkowicz, Jajko, Knapik - Chrząszcz (76 Dworniczek), Wantulok, Łukasik, Michał Domurat Michał (75 Zapotoczny) - Burza (87 Zieliński), Pocztowski.

Żarki: Wiśniewski - Wierzba, R. Jesiono -wski, K. Jesionowski, Nędza - Z. Horawa (65 Ł. Horawa), Piegzik, Ślęzak, Filipek - Likus, Gregorczyk (42 Rudnicki).

Znakomity mecz Burzy oraz całego zespołu Alwerni. Zaraz po rozpoczęciu drugiej części meczu Burza wykorzystał dwa razy fatalne błędy obrońców i z zimną krwią pokonał Wiśniewskiego. Trzecią bramkę strzelił głową po idealnym dośrodkowaniu Michała Siemka.

(ŻUK)

Jałowiec Stryszawa - Iskra Brzezinka 1:1 (1:1)

1:0 Paweł Maciesza 30 samob., 1:1 Ryś 39.

Sędziował: Łukasz Łabuzek (Chrzanów). Żółte kartki: Elżbieciak - Mateusz Mędrysa, Grzegorzek. Widzów: 200.

Jałowiec: Pająk - P. Bachorczyk, Elżbieciak, Bach, D. Bachorczyk - Pietrusa, Sermak (81 Okrzesik), Jodłowiec, Polak - Świerkosz, Kardaś.

Iskra: Jasiński - Paweł Maciesza, Herma, Mateusz Mędrysa, Grzegorzek - Włoch, Ryś, Piotr Maciesza (9 Michał Mędrysa), Opala - Skiernik, B. Mika.

Najpierw po skrzydle "urwał się" Piotr Bachorczyk, a lot piłki zagranej przez niego w pole karne tak niefortunnie przeciął Paweł Maciesza, że wpakował ją do własnej bramki.
Jednak goście pokazali, że potrafią grać w piłkę, o czym świadczą choćby okoliczności poprzedzające wyrównanie. Ryś w prawym narożniku pola karnego zakręcił dwoma obrońcami, zaskakując Pająka strzałem po tzw. długim rogu.

W Stryszawie myślą już o dobrym występie w finale Pucharu Polski zachodniej Małopolski.   (ZAB)

Zagórzanka Zagórze - Tempo Białka 1:2 (0:1)

0:1 Drobniak 25, 0:2 Grabowski 65, 1:2 Ciepichał 75.

Sędziował: Lucjan Wesołowski (Oświęcim). Żółte kartki: Krawczyk - Bisaga, Harańczyk. Widzów: 150.

Zagórzanka: Kozyra - Baran, Milewski, Rudnicki (84 Siłakiewicz), Kadłuczka (65 Krawczyk) - Woźniak (82 Jarczyk), Pactwa, Pączkowski, Ciepichał - Paliwoda (88 Fiba), Biesek.

Tempo: Lis - Piotr Kozieł, Bielarz, Harańczyk, Marek - Wnętrzak, Paweł Kozieł, M. Puzik, Bisaga (65 W. Puzik) - Drobniak, Grabowski (85 Ficek).

- Po trzech porażkach bardzo potrzebowaliśmy zwycięstwa, żeby poprawić nastroje w drużynie - przyznał po meczu Marcin Wnętrzak, grający trener Tempa. - To pozwoli nam na fali podjąć walczącą o awans Unię. Niepotrzebnie po własnym błędzie daliśmy sobie strzelić kontaktową bramkę.   (ZAB)

Brzezina Osiek - Skidziń 3:0 walkower (Skidziń wycofał się z rozgrywek).

  1   Kalwarianka   28   63   68-30

  2.   Unia Oświęcim   28   59   70-23

  3.   Stryszawa   28   56   62-21

  4.   Białka (b)   28   50   63-45

  5.   Soła Łęki (b)   28   48   73-42

  6.   Chełmek   28   47   56-36

  7.   Osiek   28   46   53-28

  8.   Babia Góra   28   45   52-47

  9.   Skawa   28   39   41-42

  10.   Brody   28   33   50-65

  11.   Zagórzanka   28   31   40-61

  12.   Brzezinka   28   29   40-49

  13.   Alwernia   28   28   38-57

  14.   Żarki (b)   28   26   35-59

  15.   Izdebnik   28   9   26-105

  16.   Skidziń   28   20   24-84

(ZAB)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie