W Pilicy nie rezygnują z podium

BK
Piliczanka chce jutro pokusić się w Izdebniku o zdobycie kompletu punktów i w ten sposób skrócić ewentualnie dystans do trzeciej w tabeli wadowickiej ligi okręgowej Unii Oświęcim. W Pilicy podtrzymują, że na koniec sezonu interesuje ich miejsce na podium.

Piłkarze Piliczanki (czerwone stroje) chcą na mecie sezonu stanąć na najniższym stopniu podium. Fot. Jerzy Zaborski

VI LIGA PIŁKARSKA. Podopieczni trenera Pawła Netera poprawili wiosną skuteczność

W poprzedniej kolejce zespół trenera Pawła Netera rozgromił Promień Przeginia (6-1) i było to najwyższe zwycięstwo Piliczanki z kadencji tego szkoleniowca. - Teoretycznie przeciwnik był słabszy, ale takie kalkulacje często są zawodne, czego doświadczył nasz zespół. Jesienią przegraliśmy w Przegini 1-2. Jest to zespół, który odebrał punkty już kilku wyżej notowanym rywalom, a na przykład Przemszę Klucze pokonał dwukrotnie. Na boisku więc trzeba udowodnić swoją wyższość, co też zrobiliśmy w sposób bardzo przekonujący. Wysoka wygrana też nie jest bez znaczenia, bo z naszą skutecznością w tych rozgrywkach, szczególnie jesienią bywało różnie. W ten sposób poprawiliśmy sobie dorobek bramkowy - powiedział trener Neter.

Z pewnością pod względem skuteczności wiosną pilicka drużyna prezentuje się znacznie lepiej. W 8 dotychczasowych meczach (licząc z walkowerem z KP Chrzanów) powiększyła swoje konto bramkowe o 20 goli, podczas gdy jesienią w 15 spotkaniach zdobyła ich 21.

W meczu przeciwko Promieniowi hat-tricka zaliczył Michał Kozłowski, który już w 3 min dał sygnał do ostrego ostrzału i zakończył go w 65 min. Oprócz tego asystował przy dwóch innych golach Sebastiana Staśki i Tomasza Kukułki. Był bez wątpienia wyróżniającą się postacią na boisku, chociaż trener Neter docenił postawę całej drużyny. Wprawdzie zauważył, że przy trochę lepszej skuteczności wygrana jego podopiecznych mogła wypaść jeszcze okazalej, ale oczywiście przy takim wysokim zwycięstwie nie miał o to większych pretensji. Istotny dla niego był natomiast fakt, że na listę strzelców wpisali się kolejni zawodnicy, przez co siła ofensywna drużyny staje się większa.

Na pewno trener Piliczanki może liczyć na Artura Kukułkę, który w miarę regularnie trafia do siatki rywali i to nie tylko po stałych fragmentach gry. Promieniowi strzelił bramkę akurat z rzutu karnego.

Wysokim zwycięstwem Piliczanka powetowała sobie również porażkę poniesioną kilka dni wcześniej na wyjeździe z Brzeziną Osiek (1-3). Była to pierwsza przegrana pilickiej drużyny po 8 meczach, licząc z meczami z rundy jesiennej. - Z porażką zawsze należy się liczyć, ale akurat nie w tym meczu. Można powiedzieć, że przegraliśmy z agresywnością rywali, którzy poczynali sobie nawet brutalnie, co uchodziło uwadze sędziego, i fatalnym stanem boiska. Przypuszczam, że w innych okolicznościach tego meczu byśmy nie przegrali - uważa szkoleniowiec Piliczanki.

Jutro jego zespół czeka znów trudne spotkanie wyjazdowe z Jubilatem Izdebnik. Trener Neter liczy, że jego zespół potwierdzi dobrą wiosną dyspozycję i aspiracje do podium.

(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie