W zwiewnej szacie

Redakcja
"Półnagie" okno, którego boki upiększają jedynie wąskie bryty pięknego materiału, to przebój sezonu

\\ missed drop char \\Wąski hit

Era tradycyjnych firanek żakardowych - to przeszłość. Stosuje się je nadal z rzadka do wnętrz klasycznych. Natomiast w pozostałych pomieszczeniach, a zwłaszcza w nowym budownictwie, przebojem stają się tkaniny częściowo przezroczyste i kolorowe, przyozdobione modnym deseniem, np. tulipanowym.

\\ missed drop char \\

Wąski hit

 Hitem sezonu jest organtyna. Jest to niezwykle zwiewna tkanina. Dostępna jest w różnych kolorach, gładka lub z nadrukiem. W większości przypadków, niestety, można nabyć ją jedynie o szerokości 1,4, maksimum - 1,5 m. Gdy pragnie się zasłonić okno o szerokości 3 m, trzeba nabyć kilka szerokości materiału i zszyć je ze sobą, a zbyt częste zszycia, jak wiadomo, to zgrzyt estetyczny.
 Dlaczego tkaniny są takie wąskie? Otóż większość z nich sprowadza się m.in. z Francji, Niemiec i Włoch (kupują je tam zamożniejsi posiadacze domków czy nawet rezydencji). W takich domostwach, które nie mają na ogół uciążliwego, zbyt bliskiego sąsiedztwa, gdzie w zasadzie nie ma w ogóle konieczności odgradzania się od wścibskich spojrzeń sąsiadów czy przechodniów, a okna wychodzą dodatkowo np. na piękny ogród, można pozwolić sobie na to, by pozostały one niemal całkowicie odsłonięte. Często stosuje się dwie tkaniny - jedną zwiewną, drugą grubszą, często z takim samym nadrukiem, które wiszą po obydwu stronach okna, w ten sposób je upiększając.

Dwa w jednym

 Drugą nowością jest "firanko-zasłona". Nie jest to ani firanka ani też zasłona, ale coś co spełnia te obydwie funkcje. Szczególnie modne są tzw. tkaniny wytrawione. Na materiale bawełnianym specjalnymi metodami wytrawia się miejsca, które stają się przez to nieomal przezroczyste. Wraz z nieprzezroczystymi tworzą one niepowtarzalny wzór.
 Popularna jest np. sprowadzana z Włoch tkanina o nazwie ajaccio, która swym deseniem nawiązuje do klasyki. Pasuje zarówno do wnętrz bardzo stylowych, jak i nowoczesnych. Dużym zainteresowaniem cieszą się także firanki z tworzyw syntetycznych, które wyglądają jednak tak, jakby były zrobione na szydełku. Wszystkie sztuczne tkaniny są bardzo praktyczne, ponieważ kurz "ześlizguje" się po nich i bardzo łatwo się je pierze.
 Znawcy twierdzą, że jeśli firanki pierze się w temperaturze nie przewyższającej 30 stopni, do ostatniego płukania dodaje się trochę płynu elektrostatycznego, nie wiruje się ich, a po obcieknięciu wody wiesza jeszcze wilgotne, to właściwie nie wymagają one już prasowania!

Czas ołowiu?

 Dekoratorzy są zdania, że zawsze trzeba zachowywać właściwe proporcje pomiędzy szerokością okna, a szerokością tkaniny, którą ma się zamiar je przesłonić. W naszych warunkach - podkreślają przedstawiciele firmy "Markizeta" - gdzie po obydwu stronach ulicy są bloki i sąsiedzi nieomal zaglądają sobie nawzajem do mieszkań, najmniejsza dopuszczalna proporcja wynosi 1 m szerokości okna do 2 m tkaniny. Za optymalną uważa się jednak proporcję 1 do 3. Ponadto jeżeli pomieszczenie jest wyższe niż 2,5 m, to jeśli materiału będzie za mało, fałdy będą się rozchodziły. Wyjściem z tej sytuacji może być obciążenie tkaniny u dołu ołowianym sznurkiem.

Kółka i szelki

 Aby widać było w całej okazałości urodę wzoru półprzezroczystych tkanin, nie można ich zbyt gęsto fałdować. Lepiej jest ułożyć fałdy na stałe - przy pomocy taśmy zmarszczającej np. w stosunku jeden do dwóch lub rzadziej. Niektóre rodzaje tkanin wyglądają dobrze tylko wówczas, gdy wiszą nieomal rozprostowane. Bardzo modny jest w ostatnim czasie system zawieszania tkanin na kółkach, które są trwale nabite do materiału. Gdy jest ich parzysta ilość, ładne fałdy tworzą się same. Kółka wyglądają najlepiej przy grubszych tkaninach, choć może się zdarzyć, że ktoś zapragnie mieć je przy cieniutkiej firance z organtyny. Wówczas dobrze jest zastosować fizelinę, w charakterze usztywniacza, która ułatwia nabicie kółek.
 Poza kółkami modne jest - już od dawna - zawieszanie tkanin na przyszytych do nich szeleczkach. Jeśli ktoś ma problem ze zdejmowaniem drążka karnisza, może uszyć szelki zapinane na rzepy, by można je było łatwo zdejmować do prania. Aby tkaniny na szelkach przesuwały się gładko po karniszu, można do nich też doszyć specjalne "ślizgacze".

Deszczyk już padał

 Bardzo piękne, choć już nie tak modne, są tkaniny syntetyczne z wzorem przywodzącym na myśl "deszczyk". Są one odpowiednie do wnętrz bardziej surowych, urządzonych z lekkością, np. meblami wykonanymi z rattanu. Warto pamiętać o tym, że dobrze dobrana tkanina może oddziaływać na to, jakiego rodzaju światło uzyskamy w mieszkaniu. Do nazbyt nasłonecznionego wnętrza odpowiednia będzie gruba tkanina o bardzo rzadkim splocie, która pozwoli zneutralizować operowanie promieni, jednocześnie nie zaciemni pomieszczenia.
 Osoby, które lubią naturalne sploty mogą wybrać materiał, który, choć jest syntetyczny, wygląda jak naturalny np. lnopodobny. Natomiast do wnętrz młodzieżowych odpowiednie są tkaniny o bardziej agresywnej kolorystyce. Do niedawna przebojem były np. tkaniny granatowo-żółte.
 Bardzo modny, nie tylko do pokoju młodzieżowego, jest od jakiegoś czasu wzór tulipanowy. Zbyt odważne kolory na naszym rynku nie mają jednak zbytu. Klienci wybierają raczej barwy pastelowe np. jasną zieleń w połączeniu z morelowym itp. Tego typu tkanina nadaje wnętrzu ciepło. Agresywne i ciemne barwy znacznie rzadziej znajdują nabywców. Polacy wybierają tkaniny "ponadczasowe", które będą wyglądały dobrze (lub przynajmniej nie będą razić) także za pięć lat. Najbardziej popularne są u nas tkaniny zupełnie gładkie, jednobarwne.
 Przebojem natomiast są tkaniny skreszowane. Dużym powodzeniem cieszą się zwłaszcza te w kolorze ecru. Uważane są za praktyczne - jeśli się je w miarę delikatnie wypierze, to nie trzeba ich w ogóle prasować! Osoby wyjątkowo konserwatywne decydują się na zakup firan z woalu. Jest on dostępny w kolorze białym i kremowym. Kradnie jednak trochę światła. Wzory na woalu są zazwyczaj bardzo stonowane i eleganckie, toteż mogą współgrać ze wzorzystymi zasłonami.
 Osoby, które urządzają puby czy lokale nocne i wszyscy, którzy lubią nastrój "teatralny" mogą rozważyć wybór tkaniny o nazwie finesse. Ma ona metaliczny, złotawy nalot. W zależności od tego, z której strony pada na nią światło, zmienia barwę...

Zmierzch lambrekinów

 Jeszcze nie tak dawno, lambrekiny uważane były za szczyt elegancji. Od pewnego czasu wykonuje się ich jednak coraz mniej. Klasyczne lambrekiny nieźle prezentują się w starych wnętrzach, w których są stosunkowo wąskie okna (1,5 - 1,8 m). Wówczas ozdoby te nie są za bardzo rozbudowane. Lambrekin rozbudowany np. na cztery metry może bowiem przytłaczać.
 We wnętrzach, w których trudno jest zamontować karnisz rurowy, montuje się karnisz listwowy. Nie wygląda on jednak zbyt pięknie. Dla przesłonięcia go można zastosować niezbyt rozbudowany np. ufałdowany czy ściągnięty na taśmie lambrekin. Można stosować również lambrekiny na szeleczkach.
 Dekoratorzy twierdzą, że zwłaszcza w sypialni wskazane jest, żeby - oprócz firanki - był jakiś element fantazyjny. Zamiast lambrekinu można zdecydować się na nowoczesne rozwiązanie - przerzucenie materiału przez karnisz typu rurowego. W warunkach typowego blokowiska konieczna będzie dodatkowo w miarę gęsta firanka.

Patyna i linki

 Bardzo dużym powodzeniem cieszą się karnisze stylizowane na stare (patynowane). Często decydują się na nie osoby urządzające nowoczesne wnętrza. Popularne są karnisze dekoracyjne, z fantazyjnymi końcówkami, w rozmaitych kolorach, kute z żelaza, które wykonuje się na zamówienie. Im są one skromniejsze, tym lepiej. Cena droższego modelu dochodzi jednak nawet do 2200 zł! Do nowoczesnych wnętrz stosuje się natomiast karnisze typu linkowego, na których można wieszać tkaninę przy pomocy "żabek", na szelkach lub z nabitymi kółkami. Tańszy model można nabyć za ok. 140 zł.

Najczęstsze gafy

 Wielu z nas nadal popełnia błędy przy aranżacji okien. Nierzadko polskie okna przytłaczają nadmiarem ozdób. Np. żakardowa wzorzysta firanka jest dodatkowo ozdobiona haftem o agresywnym wzorze, do tego dochodzi ciężka zasłona i lambrekin...
 Często w starym budownictwie, gdzie są wysokie nadproża, razi karnisz przymocowany do sufitu. Tymczasem zasada jest następująca: przy wysokim nadprożu karnisz umieszcza się na ścianie czołowej (na ogół 10-20 cm powyżej jego początku). Przeżytkiem jest mocowanie karniszy od ściany do ściany. W budownictwie z lat 60. czy 70., niestety, często jest to umotywowane faktem, że w rogu pomieszczenia znajdują się brzydkie rurki, które jakoś trzeba zasłonić...
 Dekoratorzy radzą tymczasem - najczęściej - ozdabiać okno w samym jego świetle. Plusem w tym przypadku jest oszczędność tkaniny!

Aleksandra Nowak

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie