Wakacje z ziołami w Małopolsce

NATALIA ADAMSKA-GOLIŃSKA
Czy przyjezdnym Małopolska będzie pachniała np. lawendą? Fot. archiwum
Czy przyjezdnym Małopolska będzie pachniała np. lawendą? Fot. archiwum
Góralskie Stowarzyszenie Agroturystyczne ma pomysł, jak zachęcić turystów do odwiedzania Małopolski poza sezonem narciarskim. Przyciągnąć ich mają pachnące zioła oraz stworzone na ich bazie produkty.

Czy przyjezdnym Małopolska będzie pachniała np. lawendą? Fot. archiwum

INICJATYWA. Gospodarze z Podhala chcą ściągnąć do siebie turystów także latem

Rozpoczął się nabór do projektu szkoleniowego "Małopolska regionem ziół". Dzięki niemu będzie się można dowiedzieć, jak uprawiać zioła, jak wykorzystywać je m.in. w kuchni, ziołolecznictwie, kosmetyce i florystyce.

Projekt jest nastawiony głównie na edukację właścicieli gospodarstw agroturystycznych i osób wynajmujących kwatery na Podhalu. Mogą w nim wziąć udział także ci, którzy nie prowadzą działalności dla turystów, ale są zainteresowani tą tematyką. Warunkiem jest posiadanie miejsca na ziołowy ogród oraz chęć zdobywania wiedzy i przekazywania jej przyjezdnym.

- Zioła cieszą się coraz większym zainteresowaniem konsumentów, którzy mają dość wysokoprzetworzonej, pełnej konserwantów żywności - mówi Andrzej Mikołajewicz, pomysłodawca projektu, na co dzień zajmujący się sporządzaniem nalewek z ziół.

Jego inspiracją były wioski ziołowe w Niemczech i w Austrii. Każda z nich specjalizuje się w uprawie innego gatunku ziół, na przykład lawendy lub cząbru. Na tej roślinie oparta jest cała oferta turystyczna takich miejsc.

- Turysta może poznać właściwości danego zioła, a także związane z nim opowieści magiczne, skosztować i kupić różne produkty sporządzone na jego bazie - dodaje Andrzej Mikołajewicz.

On sam do produkcji nalewek najchętniej używa ziół z własnego ogrodu. Dominuje w nim osiągający wysokość blisko trzech metrów arcydzięgiel litwor, z którego sporządza nagradzaną na licznych konkursach dzięgielówkę. Rośnie tam również kilkanaście rodzajów mięty i szałwii, są też powszechnie używane w kuchni tymianek, majeranek, liście laurowe. Nad ogrodem unosi się zapach macierzanki, rozmarynu i lawendy.

Pan Andrzej wierzy, że zioła będą atrakcyjnym wabikiem dla turystów: - W każdej gminie na Podhalu można byłoby znaleźć charakterystyczną dla danego terenu roślinę, która ma zastosowanie w kuchni, przetwórstwie, lecznictwie itd. Przykładowo, Czorsztyn mógłby promować się produktami z tarniny i arcydzięgla.

Projekt "Małopolska regionem ziół" powstał we współpracy z Grupą Eurokreator Kraków. Jego budżet wynosi około 100 tysięcy złotych i stanowi dotację w ramach programu Produkt Lokalny Małopolska. W projekcie weźmie udział 15 gospodarstw.

Bożena Pietras-Goc, kierownik Centrum Marki Lokalnej Fundacji Partnerstwo dla Środowiska, podkreśla, że projekt odpowiada na coraz większe zainteresowanie zdrową kuchnią: - Zaletą ziół jest fakt, że do ich uprawy nie potrzeba dużych powierzchni ziemi. O mięsach, wędlinach i serach Małopolski mówi się już wiele, czas więc, aby wprowadzić na rynek rodzime zioła.

natalia.adamska@dziennik.krakow.pl

Informacje o projekcie na www.goralskie.net

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jan

ziola. pisza ze sa opowiesci magiczne.hej mi sie tyz zacyno bucyna rozwijac -Wiosna!

Dodaj ogłoszenie