Walcząc o chodnik chcą blokować drogę powiatową

Walcząc o chodnik chcą blokować drogę powiatową

BARBARA CIRYT

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Mieszkańcy Nielepic przyjechali na Komisję Komunalną, żeby upomnieć się o budowę chodnika Fot. Barbara Ciryt

Mieszkańcy Nielepic przyjechali na Komisję Komunalną, żeby upomnieć się o budowę chodnika Fot. Barbara Ciryt

Mieszkańcy od 20 lat proszą o poprawę bezpieczeństwa i słyszą, że z barku pieniędzy inwestycję trzeba odłożyć. Ponad 30 osób przyjechało na Komisję Komunalną Rady Gminy Zabierzów, żeby prosić o chodnik. - Ostatnio szłam z Rudawy z dzieckiem w wózku. Nie wiedziałam, w którą stronę uciekać przed samochodami. Pobocza nie ma. Czy powinnam wskoczyć na skały? - pyta Iwona Gondek z Nielepic.
Mieszkańcy Nielepic przyjechali na Komisję Komunalną, żeby upomnieć się o budowę chodnika Fot. Barbara Ciryt

Mieszkańcy Nielepic przyjechali na Komisję Komunalną, żeby upomnieć się o budowę chodnika Fot. Barbara Ciryt

Mieszkańcy Nielepic przyjechali na Komisję Komunalną, żeby upomnieć się o budowę chodnika Fot. Barbara Ciryt

NIELEPICE. Ludzie zapowiadają blokadę. Mają dość zwlekania z budową chodnika przy niebezpiecznej drodze powiatowej.

Inna mieszkanka Krystyna Sapuła wskazuje, że po jednej stronie wąskiej drogi jest skalna skarpa, po drugiej mur oporowy.
- Mamy niebezpiecznie, wszyscy to przyznają i na tym się kończy - mówi kobieta. Kolejna nielepicznka Anna Panek zaznacza, że kierowcy kpią sobie z ograniczenia prędkości. - Auta ciężarowe zamiast 40 na godzinę pędzą 70 - ubolewa.

Mieszkańcy boją się posyłać dzieci do szkoły. - Jeśli prowadzę wnuka do szkoły to staję z nim przy skarpie na baczność, gdy jedzie ciężarówka. Inaczej dziecko wpadłoby pod koła - mówi Stanisław Pogan.

Sołtys Nielepic Stanisław Dam pokazuje pisma sprzed 20 lat. - Ówczesny sołtys Józef Rudzki prosił o poprawę bezpieczeństwa na tej drodze. Przyznawali mu, że inwestycja jest potrzebna, ale zawsze odkładali robotę, bo brakowało pieniędzy. W powiecie już kilka lat temu mówili nam, że powinna o to wnioskować gmina, żeby budować wspólnie z powiatem. Od czasu naszych starań budowano kosztowne ronda, Jurajskie Raje, miejsca spotkań rekreacyjnych, tylko na bezpieczeństwo nie ma pieniędzy - żali się sołtys. - Mówię, nie budujcie chodników tam, gdzie łatwiej, ale tam, gdzie niebezpiecznie - podkreśla.

Radny Edmund Gędłek zapowiada, że będzie przeciw budowie chodnika, bo mieszkańcy nie mają deklaracji odstąpienia fragmentów działek na poszerzenie pasa drogi. - Gdybyście dbali o bezpieczeństwo domagalibyście się chodnika od drogi krajowej - mówił Gędłek. To rozjuszyło mieszkańców. - Tam jest szeroka droga i pobocze. Radnego Gędłka jako sołtysa Rudawy interesuje ten odcinek, bo jest w jego wiosce - mówi stanowczo Krystyna Sapuła.

Wicewójt Zabierzowa Wojciech Burmistrz podkreśla, że inwestycja jest trudna. - Nikt nie kwestionuje zasadności budowy chodnika w Nielepicach. Sam omijam tę drogę, bo jest niebezpieczna, ale na budowę chodnika gminy nie stać. Zrobiliśmy koncepcję, okazuje się, że inwestycja może kosztować 5 mln zł, bo w grę wchodzi kucie skał - podkreśla wicewój i dodaje, że gmina Zabierzów przeznaczyła w tym roku 150 tys. zł na projekt chodnika w Nielepicach. - To nie wszytko, trzeba żeby mieszkańcy przekonywali do realizacji tego zadanie nie tylko radnych gminy Zabierzów, ale też powiat - dodaje Burmistrz.

Mieszkańcy są gotowi jechać do powiatu. - Jeśli trzeba rozłożę materac przed gabinetem starosty i będą koczować, aż powiat zdecyduje się wybudować chodnik - mówi sołtys Dam. - Nie oczekujemy całej inwestycji od razu. Jeśli gmina i powiat sfinansują zadanie po połowie, a realizację rozłożą na trzy lata to nie nadwyrężą budżetów - mówi Dam.

W powiecie nie dają nadziei. - Szanse na budowę tego chodnika są znikome - mówi Władysław Gwiazdowski, dyrektor Zarządu Dróg Powiatu Krakowskiego. - Koncepcję kruszenia skał i budowy chodnika trzeba zmienić. Wydawanie pieniędzy na coś takiego nie jest rozsądne. Przygotowywanie projektu według tej koncepcji to wyrzucanie pieniędzy. Tam trzeba wykupić całe nieruchomości. Powiatu nie stać na to - dodaje Gwiaz-dowski.



Mieszkańcy tracą cierpliwość. - Jesteśmy gotowi zablokować drogę - mówi nielepiczanka Barbara Strychowska inni jej wtórują.

barbara.ciryt@dziennik.krakow.pl

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

~adams (gość)

Zgłoś naruszenie treści

A może by tak mieszkańcy udostępnili swoje nieruchomości?

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo