Walczy z bólem zamiast robić karierę

Redakcja
Karierę reprezentacyjną Pawła Brożka (z lewej, obok Amerykanin Michael Bradley) zahamowały kontuzje Fot. Wacław Klag
Karierę reprezentacyjną Pawła Brożka (z lewej, obok Amerykanin Michael Bradley) zahamowały kontuzje Fot. Wacław Klag
Jest dwukrotnym królem strzelców, reprezentantem Polski, ma 27 lat - to najlepszy okres na to, aby osiągnąć szczytową formę w karierze. Tymczasem Paweł Brożek od roku walczy z kontuzjami i bólem. Zamiast zastanawiać się, z kim zagra w ataku reprezentacji, żyje niepewnością, czy zagra w kolejnym meczu ligowym.

Karierę reprezentacyjną Pawła Brożka (z lewej, obok Amerykanin Michael Bradley) zahamowały kontuzje Fot. Wacław Klag

PAWEŁ BROŻEK. - Jest szansa, że zagram z Arką - mówi piłkarz Wisły Kraków

- Jest szansa na to, że zagram z Arką. Jestem tego bliżej niż dalej - powiedział wczoraj Paweł Brożek przed wejściem do autokaru, którym wieczorem wiślacy pojechali na wieczorny trening na stadionie Hutnika. Na obiekcie na Suchych Stawach pierwszy raz w tym roku mieli okazję zapoznać się z murawą boiska, na którym jutro podejmą Arkę Gdynia (początek spotkania o godz. 20, odbędzie się ono bez udziału kibiców). "Brozio" przyznał także, że ostatnio nie miał problemów z bólem pachwiny, a badania przeprowadzone na początku tygodnia wypadły korzystnie. Był w dużo lepszym humorze niż w sobotę po przegranym przez Wisłę meczu z GKS w Bełchatowie. Chciał zagrać w tym spotkaniu i pomóc drużynie, ale dzień przed nim poczuł ból po treningu. Był niepocieszony, że trener nie chciał ryzykować i nie wystawił go do składu. Jego wyjaśnienia różniły się od tego, co kilka minut wcześniej na pomeczowej konferencji powiedział trener Wisły Maciej Skorża. Szkoleniowiec wiślaków poinformował, że zawodnik znów jest kontuzjowany i nie wiadomo jak długo będzie musiał pauzować. To pokazuje, że długotrwałe problemy Pawła Brożka są kłopotem nie tylko dla niego, ale mogą również powodować nieporozumienia, a nawet zadrażnienia na linii trener - zawodnik. Niepewnością czy Paweł zagra, czy nie coraz bardziej żyje również cała drużyna.

Paweł Brożek rozważał leczenie poprzez poddanie się operacji. - Interwencja chirurga dawała mi tylko 80 procent szans na to, że wrócę do pełnej dyspozycji. Dlatego postanowiliśmy leczyć uraz zachowawczo. Poza tym, gdybym zdecydował się na zabieg chirurgiczny, to rehabilitacja na pewno potrwałaby wiele dłużej - przyznał "Brozio". Zdaje sobie również sprawę, że kłopoty zdrowotne oddalają szansę na transfer do zagranicznego klubu oraz grę w reprezentacji.

- Mam nadzieję, że otrzymam szansę od trenera Franciszka Smudy, ale chciałbym takie powołanie otrzymać w takim okresie, w którym będę w pełni zdrowy i w odpowiedniej formie - mówił Paweł Brożek przed rozpoczęciem wiosennej rundy. Przyznał, że głównie przez reprezentację może prowadzić droga do ewentualnego transferu. - Kiedy rozmawiałem ze skautem Fulham Londyn, to mówił, że obserwował raczej nasze mecze w europejskich pucharach i reprezentacji Polski. Warto się więc pokazywać w takich meczach - podkreślał "Brozio". Jego menedżer Radosław Osuch przyznaje, że latem może być ostatni dzwonek na intratny kontrakt w zachodnim klubie. - Paweł musi być jednak w pełni zdrowy - zaznacza Radosław Osuch. Przyznaje również, że piłkarz mógł być zawodnikiem Fulham, z którego miał ofertę latem ubiegłego roku, a Wisła mogła zarobić na transferze około 2,5 mln euro. - Fulham nie było jednak w stanie wyłożyć całej kwoty, a Wisła nie chciała się zgodzić na zapłatę w ratach - wyjaśnia Osuch.

Fulham w ostatniej chwili (1 września ubiegłego roku) ściągnęło więc Szweda Davida Elma, który coraz częściej gra i strzela bramki dla londyńskiego klubu. Mierzący 190 cm, wysoki napastnik przyszedł ze szwedzkiego Kalmar FF za ok. 500 tys. funtów.
Tymczasem Paweł Brożek nie może pozbyć się pecha, który prześladuje go od roku. Zaczęło się od groźnej kontuzji kolana, której nabawił się roku temu w meczu z GKS w Bełchatowie. Wrócił do gry na ostatnie mecze ubiegłego sezonu, ale jesienią odezwały się kłopoty z pachwiną, która daje o sobie znać do dziś.

Dwukrotny król strzelców nie wyklucza, że może zostać w Wiśle do końca kariery, jeżeli nie otrzyma oferty z klubu z jednej z najsilniejszych lig Europy, bo gra na Cyprze go nie interesuje.

Piotr Tymczak

Issa Ba nie trenuje

Senegalczyk Issa Ba z powodu kontuzji, której nabawił się na zgrupowaniu w Hiszpanii nie brał udziału we wczorajszym treningu i jego występ w jutrzejszym meczu z Arką stoi pod znakiem zapytania. Być może w kadrze na ten mecz znajdzie się Wojciech Łobodziński, który wczoraj trenował indywidualnie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie