Walka o władzę

Redakcja
Rada Krajowa SLD w tajnym głosowaniu zaakceptowała w poniedziałek w nocy listy wyborcze SLD, przyjmując propozycje zarządu partii. Byli premierzy Józef Oleksy oraz Leszek Miller, a także Jerzy Jaskiernia, Marek Dyduch, Jerzy Dziewulski, Marek Wagner będą kandydować do Senatu.

Nie wszyscy czołowi politycy SLD ponieśli odpowiedzialność

Rada Krajowa SLD w tajnym głosowaniu zaakceptowała w poniedziałek w nocy listy wyborcze SLD, przyjmując propozycje zarządu partii. Byli premierzy Józef Oleksy oraz Leszek Miller, a także Jerzy Jaskiernia, Marek Dyduch, Jerzy Dziewulski, Marek Wagner będą kandydować do Senatu.

   Szef SLD Wojciech Olejniczak powiedział, że propozycja startu do Senatu dla Millera czy Oleksego to "nie gra czy indywidualna próba odwetu, tylko głos przemyślany". - To też odpowiedzialność polityczna jaką ponieśli za to, co stało się, jeśli chodzi o funkcjonowanie SLD, czyli dramatyczny spadek społecznej wiarygodności - uważa Olejniczak.
   Jednak nie wszyscy politycy SLD odpowiedzialni za spadek wiarygodności partii znajdą się na politycznym zesłaniu. W Warszawie na przykład pierwsze miejsce na liście do Sejmu będzie zajmował szef MSWiA Ryszard Kalisz. W Płocku na jednym z dalszych miejsc będzie Zbigniew Siemiątkowski, były szef Agencji Wywiadu. Były minister sprawiedliwości Grzegorz Kurczuk ma być na drugim miejscu kandydatów do Sejmu w Lublinie. Na pierwszym miejscu w Lublinie ma być b. wiceminister rolnictwa - Stanisław Kowalczyk. Jeden z najbliższych doradców premiera Millera Tadeusz Iwiński ma jednak startować w Olsztynie w wyborach do Sejmu.
   Listę kandydatów na posłów w Legnicy będzie otwierał szef MON Jerzy Szmajdziński, a w Bydgoszczy - wiceminister obrony Janusz Zemke. W Tarnowie na pierwszym miejscu znajdzie się były szef MSWiA, obecnie szef klubu SLD Krzysztof Janik. (PAP)

Ode mnie

Izba pamięci

   Według SLD potęgę Senatu mają stanowić wkrótce Leszek Miller, Józef Oleksy, Marek Dyduch, Jerzy Dziewulski, Jerzy Jaskiernia - kolejność bez znaczenia. Gdy do tego składu dodać dzisiejszych senatorów Longina Pastusiaka, Ryszarda Jarzembowskiego i innych jeszcze weteranów walki (kolejność też bez znaczenia) o wolną od demokracji Polskę - przyszły Senat jawi się jako izba pamięci tak zasłużonych organizacji, jak PZPR, ZMS i TPPR. Pomimo to nikt nie będzie mógł zawołać: cześć ich pamięci.
    TOMASZ DOMALEWSKI

Rozmowa z prof. KAZIMIERZEM KIKIEM, politologiem, byłym szefem Instytutu Badań Społecznych SLD

   - Jak Pan ocenia decyzję Rady Krajowej SLD?
   - To socjotechnicza zagrywka. Układanie list do Sejmu nie jest zapowiedzią reformy Sojuszu, ale dobrym sposobem na uzyskanie władzy nad partią, pozbycie się niewygodnych osób. Kto chce bowiem zrozumieć sytuację w SLD, musi wiedzieć, że toczy się tam zażarta walka o władzę. Trwa ona zresztą od ponad roku.
   - Kto w niej wygrywa?
   - Ludzie związani z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim. Wystarczy przyjrzeć się liście osób, które zostały "skazane" na kandydowanie do Senatu. Są na niej najwięksi rywale prezydenta na czele z Leszkiem Millerem, Markiem Dyduchem, Markiem Wagnerem i Józefem Oleksym. Ci natomiast, którzy "grali w jednej drużynie" z Aleksandrem Kwaśniewskim albo w odpowiednim momencie przyłączyli się do obozu prezydenckiego, znaleźli się na listach do Sejmu. Wystarczy podać kilka sztandarowych nazwisk: Krzysztofa Janika, Ryszarda Kalisza, Zbigniewa Siemiątkowskiego, Wacława Martyniuka, Jacka Piechoty. Wszyscy oni odgrywali kluczowe role w SLD od lat i są odpowiedzialni za to, co się stało z partią.
   - Listę w Poznaniu będzie otwierać Krystyna Łybacka, która z okazji Dnia Nauczyciela wyznała, że dla niej najlepszym nauczycielem jest Leszek Miller.
   - Widocznie od pewnego czasu za największego swojego nauczyciela uważa prezydenta Kwaśniewskiego i najbliższe mu osoby.
   - Czy ludzie związani z prezydentem Kwaśniewskim mogą czuć się zwycięzcami?
   - Na razie przejęli kontrolę nad partią i trzymają w niej mocno ster rządów. Na pewno jednak Oleksy, Miller i związane z nimi ekipy nie poddadzą się łatwo. W mojej ocenie są jednak na straconej pozycji. Byłoby zresztą fatalnie dla Sojuszu, gdyby odzyskali wpływy.
   - A lepszy los wróży Pan SLD, gdy pieczę nad nim będzie sprawował Aleksander Kwaśniewski, a bezpośrednio rządzić będą jego ludzie? Czyli tak, jak obecnie.
   - To też nie byłoby dobre rozwiązanie. Przecież większość z nich pokazała już, co potrafi.
   - Wojciech Olejniczak, od niedawna przewodniczący SLD, jest zatem marionetką?
   - Nie wykluczam, że i on gra, licząc na to, że tam, gdzie dwóch się bije, trzeci korzysta. Nie wykluczam, że Olejniczak ma nadzieję, iż na rywalizacji ludzi związanych z Leszkiem Millerem i Józefem Oleksym z jednej strony a ekipą prezydencką z drugiej on skorzysta. Na razie jednak obydwa obozy są znacznie silniejsze niż Olejniczak i jego ekipa.
    Rozmawiał: WŁODZIMIERZ KNAP

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3