Wandale na kopcu

Redakcja
Pourywana ścieżka prowadząca na szczyt kopca, wyrwana kostka i pęknięcia - tak wygląda kopiec Wandy po zimie.To nie jest jednak żadna nowość. Mieszkańcy Nowej Huty interweniują w tej sprawie średnio co pół roku. Za każdym razem zabytek jest w coraz gorszym stanie.

Zniszczenia na kopcu Wandy FOT. ANNA KACZMARZ

KONTROWERSJE. Po internecie krąży filmik pokazujący zniszczenia na kopcu Wandy - zabytku, który ma ok. 1200 lat

- Teraz jest to już stan alarmowy, jeszcze tak źle nie było - uważa Maciej Twaróg, społeczny opiekun kopca Wandy, który w internecie zamieścił filmik na ten temat zrobiony komórką. Kiedy poszedł na spacer na kopiec, oniemiał, gdy zobaczył skalę zniszczeń.

- To skandal, że w miejscu, które pilnują kamery, może dojść do takiej dewastacji. Wygląda na to, że ktoś wyrywał kostkę i rzucał nią na dół. Trzeba też sprowadzić tu fachowców, którzy ocenią, czy kopiec się nie osuwa - twierdzi Maciej Twaróg.

Z ramienia gminy kopcem Wandy zawiaduje Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu: - Kostkę na ścieżce poprawialiśmy już wielokrotnie, ostatnio w ubiegłym roku. Teraz doszło do tego rozszczelnienie kopca, więc sama naprawa kostki nic już nie da. Nie zmienia to jednak faktu, że nagminnie dochodzi w tym miejscu do wandalizmu - mówi Jacek Bartlewicz, rzecznik prasowy ZIKiT-u.

Dodaje też, że ZIKiT wystąpił o pieniądze na remont kopca z puli środków popowodziowych, ale bezskutecznie.

- Na razie więc sprzątamy i kosimy teren. Wystąpimy o środki do budżetu miasta na naprawę kopca - zapowiada rzecznik ZIKiT-u.

O komentarz w sprawie dewastacji kopca Wandy poprosilismy Straż Miejską, która widzi go w kamerach monitoringu przez całą dobę. W tym celu strażnicy przejrzeli jeszcze raz nagrania od stycznia tego roku i zapisane interwencje z 2010 roku.

- Była tylko jedna taka sytuacja, gdy pijany mężczyzna próbował wyrywać kostki. Zaraz jednak podjechaliśmy na miejsce, więc nie zdążył narobić zniszczeń - mówi Marek Anioł, rzecznik prasowy Straży Miejskiej. Jego zdaniem brak takich interwencji może wskazywać, że zniszczenia mają przyczyny naturalne, czyli kopiec powoli się osuwa.

Sprawą zainteresowaliśmy Janusza Bobera, szefa nowohuckiego oddziału Muzeum Archeologicznego. Obiecał, że pojedzie na miejsce i zobaczy, co się stało z kopcem.

- W sprawie powyrywanej kostki interweniowałem ostatnio jesienią. Konserwator zabytków nawet nie odpisał na moje pismo - mówi Janusz Bober.

O tym, że kopiec Wandy jest zaniedbanym zabytkiem, przekonaliśmy się sami. "Dziennik Polski" też wielokrotnie pisał o tej sprawie. "Miasto zadba, aby teren kopca Wandy został właściwie uporządkowany" - mówiła na naszych łamach 19 kwietnia ubiegłego roku Elżbieta Koterba, zastępca prezydenta Krakowa.

Teraz interepelację chce złożyć radny Tomasz Urynowicz. - Kopiec jest w rejestrze zabytków jako obiekt archeologiczny. Uważam, że należy się przyjrzeć, jaką opiekę zapewnił mu konserwator zabytków i Straż Miejska - stwierdza radny.

Paulina Polak

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie