Warto inwestować w rozum

Warto inwestować w rozum

Zbigniew Bartuś

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Warto inwestować w rozum
1/2

Przejdź do
galerii zdjęć

©fot. Andrzej Banaś

W ciągu ostatniej godziny statystyczny Niemiec, Anglik, Duńczyk zarobił prawie 100 złotych. Do kieszeni przeciętnego Polaka trafiło niespełna 23 złote. Jest tak głównie dlatego, że w ciągu owych 60 minut jedna czwarta Niemców, Anglików i Duńczyków wymyślała nowe produkty, usługi i technologie, a w Polsce zajmowało się tym - według optymistycznych szacunków - trzy procent pracowników. Pozostali montowali to, co wymyślili inni - w oparciu o obce technologie. Dopóki tak będzie, pozostaniemy jednym z uboższych społeczeństw UE i OECD.
Mamy liderów

Aby awansować do europejskiej ekstraklasy, wcale nie musimy kopiować cudzych wzorców. Mamy w Polsce firmy, które - jak krakowski Oknoplast - od lat podbijają wymagające zachodnie rynki. Udaje im się to nie z tego powodu, że montują cudze wzory za najniższe stawki, lecz dlatego, że ich właściciele postawili sobie przed laty jasny cel: musimy mieć najlepszy produkt na świecie. Aby tak się stało, musi to być produkt nie tylko nienaganny pod względem jakości, ale i nowatorski.
Wyprzedzający konkurencję. Laik zapyta, co nowatorskiego można zrobić z tak tradycyjnym produktem, jak okno. Odpowiedź znajdzie na prestiżowych targach, gdzie produkty Oknoplastu zdobywają laury, budząc zachwyt ekspertów i klientów. Tak, w tej tradycyjnej branży, można było dokonać epokowego skoku: stworzyć okna kilka razy lepiej chroniące domowników zimą przed ucieczką cennego ciepła, a latem - przed upałem, a przy tym wygodne i piękne. Dokonała tego firma z Krakowa.

Takich sukcesów mamy na koncie o wiele więcej. Krakowska firma ASTOR (ze świetnym hasłem „Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o… ludzi”), zajmująca się automatyzacją produkcji, wytwarza najbardziej innowacyjne rozwiązania - i sprzedaje je nawet do USA. Firma Drewdom-Mętel buduje domy drewniane tak, że Kanadyjczycy, którzy stworzyli zręby tej technologii, mogą się uczyć; kończony właśnie przez nią budynek szpitalny w Krakowie jest nafaszerowany innowacjami. Ich śladami muszą pójść inni.

Wiedza popłaca

Od blisko 40 lat cała globalna gospodarka opiera się na wiedzy. Nowoczesna myśl techniczna i organizacyjna zapewnia przewagę konkurencyjną - firmom i krajom. Dotyczy to i nowych sektorów gospodarki, i tradycyjnych branż. Koło trzeba ciągle wymyślać od nowa. Wczoraj znalazło ono zastosowanie w samochodzie, dzisiaj w mobilnej walizce i łaziku marsjańskim, a jutro? To zależy od pomysłowości. Każde nowatorskie zastosowanie jakiegoś przedmiotu, nawet znanego, jest innowacją.

90 proc. polskich przedsiębiorców boi się tego słowa. To naturalne. Większość ludzi obawia się zmian, intuicyjnie je od siebie odpycha. A innowacja to właśnie zmiana. Z drugiej strony ludzkie potrzeby stale rosną, a potrzeba jest matką wynalazku i… innowacji. Przedsiębiorcy wiedzą to lepiej, niż ktokolwiek inny. Niemal każdy produkt i każdą usługę trzeba stale udoskonalać, czasem rewolucyjnie zmieniać - tak uzyskuje się przewagę konkurencyjną. I tak zarabia się największe pieniądze. Odtwórcy będą zawsze ubogimi krewnymi oryginalnych twórców.

Przez ostatnie ćwierćwiecze Polska „goniła Zachód” kopiując tamtejsze wzorce organizacyjne i importując sprawdzone technologie. Awansowała w ten sposób z peryferiów globalnej gospodarki do pierwszej ligi krajów-montowni. Ale doszliśmy do ściany. Bez własnych innowacji nigdy nie dogonimy rozwiniętych krajów, nasi przedsiębiorcy i ich pracownicy będą zarabiać mniej.

Plan Morawieckiego

Zgodnie z założeniami Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, polska gospodarka na przestrzeni kilkunastu lat ma się stać liderem innowacyjności w Europie. Firmujący ów plan wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki zaczął objeżdżać kraj, by się dowiedzieć, jak aktualnie wygląda innowacyjność i co trzeba zrobić, by polskie przedsiębiorstwa, zwłaszcza te mikro, małe i średnie, przestały konkurować samą tylko ceną, a uczyniły z innowacji i badań rozwojowych narządzie ekspansji.

Zanim wicepremier spotka się z nami na V Forum Przedsiębiorców Dziennika Polskiego (6 czerwca 2016 r. w EXPO Kraków), podczas debat eksperckich staramy się podpowiadać politykom rozwiązania najlepsze dla gospodarki. Zapraszamy najwybitniejszych praktyków. W kolejnej debacie z cyklu „Firma Polska” rozmawialiśmy właśnie o innowacjach. Swoją wiedzą i arcyciekawymi opiniami podzielili się:
  • Mikołaj Placek, prezes firmy OKNOPLAST
  • Stefan Życzkowski, prezes firmy ASTOR
  • Wojciech Mętel, właściciel firmy Drewdom-Mętel, członek Stowarzyszenia Dom Drewniany
  • Andrzej Tutajewski, prezes Małopolskiego Porozumienia Organizacji Gospodarczych
  • Andrzej Zdebski, prezydent Izby Przemysłowo-Handlowej w Krakowie, były wiceminister gospodarki i pracy
  • Marek Piwowarczyk, kanclerz Loży Małopolskiej Business Centre Clubu
  • Józef Lassota, poseł Platformy Obywatelskiej, były prezydent Krakowa
  • Mariusz Kękuś, krakowski radny PiS, specjalista od innowacji i środków unijnych.

Komentarze (2)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
100

Aleksander (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Zgadzam się w 100%. Ja jak tylko mogę to inwestuję w SIEBIE! Cieszę się, że moja firma, pracuję w Skoku także to rozumie i organizuje różne szkolenia i daje szansę na poprawę swoich kwalifikacji!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Warto inwestować w rozum

nie warto (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6

wystarczy tylko podlizywać się kurduplowi i już ma się wysokopłatną fuchę

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo