Wąskie gardło

Redakcja
Udostępnij:
Recykling po polsku

Systematycznie wzrastająca liczba nowych samochodów na naszych drogach nie oznacza jeszcze, że większość z nas jeździ autami prosto z fabryki. Wręcz przeciwnie. Nadal dominują pojazdy dziesięcioletnie, a ponad 2 miliony samochodów liczy sobie 15 lat i więcej. Te "rzęchy" jak najszybciej powinny być zezłomowane i poddane procesowi recyklingu. Niestety, jak na razie, nie dopracowaliśmy się kompleksowego programu powtórnego wykorzystywania elementów ze złomowanych aut. Pocieszające jest jedynie to, że aktualnie prowadzone są intensywne pracę, mające na celu wypracowanie metody recyklingu dostosowanej do polskich warunków.
W stosunku do krajów Uni Europejskiej, gdzie powstał cały przemysł zajmujący się demontażem i utylizacją wraków, mamy olbrzymie zaległości. A trzeba pamiętać, że zgodnie z opracowywanymi tam dyrektywami, do roku 2005 wykorzystanie lub przerób części samochodowych ma sięgnąć aż 95 procent. Pośpiech jest wskazany także z innego powodu. Otóż, zdaniem analityków naszego rynku samochodowego, w najbliższych latach czeka nas powszechna wymiana samochodów starych na nowe. W konsekwencji na złomowiska trafi corocznie około pół miliona aut, które będą musiały być poddane recyklingowi.
W tym roku Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej finansuje program unieszkodliwiania odpadów związanych z transportem samochodowym. Najistotniejszym elementem tego programu jest tworzenie bezpiecznego dla środowiska systemu zbierania, magazynowania, przechowywania i usuwania odpadów motoryzacyjnych. Każdy prawie podzespół czy element samochodu można ponownie wykorzystać. Z wraku można wymontować sprawne części karoserii, podwozia i silnika do ponownej sprzedaży. Złom, kable, oleje silnikowe, akumulatory, opony, tworzywa sztuczne, szyby można przetworzyć.
Obecnie w Polsce stosowane są dwie metody utylizacji starych samochodów. Pierwsza z nich polega na rozdrobnieniu pojazdu w specjalnym młynie, pozwalającym odzyskać podstawowe materiały, takie jak: złom stalowy, złom nieżelazny i tworzywa sztuczne. Problem jednak w tym, że jak na razie pracują u nas tylko trzy takie młyny, a powinno ich być jeszcze co najmniej siedem. Druga metoda polega na całkowitym demontażu samochodu i odzyskaniu maksymalnej ilości części i innych materiałów nadających się do powtórnego wykorzystania. W pierwszej kolejności usuwa się niebezpieczne płyny. Następnie demontuje się opony, wszystkie elementy wykonane z tworzywa sztucznego oraz inne możliwe do pozyskania części zamienne. Tak rozebrany wrak wędruje pod prasę, a stamtąd do huty. Zdaniem specjalistów, stworzenie w miarę wydolnego systemu złomowania i recyklingu zajmie nie mniej niż 10 lat. Km

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie