We wrześniu wrócimy do szkoły. Pytanie, do jakiej? [LIST NAUCZYCIELA]

dr Karol Dudek-Różycki
dr Karol Dudek-Różycki Przewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Przedmiotów Przyrodniczych.
dr Karol Dudek-Różycki Przewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Przedmiotów Przyrodniczych.
Dzisiaj zakończenie roku szkolnego. Był to rok szkolny niezwykły, pełen zaskoczeń, napięć, wyczekiwania, niepewności i doskonalenia siebie. W naszym kraju pogłębiły się podziały, nie tylko edukacyjne, ale i społeczne. Wielu nauczycieli stanęło na wysokości zadania - jedni brali udział w szkoleniach, prowadzili i przygotowywali urozmaicone lekcje online, wspierali uczniów w tym trudnym czasie.

Inni, mimo ograniczeń związanych z dostępem do Internetu czy braku odpowiedniego sprzętu, podtrzymywali kontakt z uczniami, dając świadectwo swego powołania. Była też grupa nauczycieli, która swoją aktywność ograniczyła niemal do zera, zrzucając odpowiedzialność za nauczanie na rodziców, a w przypadku starszych uczniów na nich samych.

Nie ulega wątpliwości, że ta trzecia grupa bardzo negatywnie wpływa na obraz całego środowiska nauczycielskiego w oczach opinii publicznej, o czym można przeczytać na rozmaitych forach dla rodziców słusznie oburzonych zrzuceniem na nich obowiązku rozwiązywania kolejnych dziesiątek stronic zadań. Należy mieć nadzieję, że czas stracony przez setki uczniów da się w bliskiej przyszłości nadrobić bez szkody dla ich rozwoju edukacyjnego.

Zapewne wiele osób z ulgą odetchnęło, usłyszawszy słowa pana premiera, że we wrześniu wrócimy do szkoły. Pozostaje jednak pytanie, do jakiej? Czy wracamy do szkoły, która uczy uczciwości? To uzasadnione chyba wątpliwości, skoro słyszeliśmy o możliwych wyciekach tematów matury z języka polskiego oraz o „genialnych” wynikach uczniów w konkursie Kangur. Czy wracamy do szkoły, która nikogo nie wyklucza? Czy wracamy do szkoły, która naprawdę przygotowuje dziecko do dorosłego życia - samodzielnych i odpowiedzialnych wyborów?

O edukacji rozmawiać wszyscy: rodzice, nauczyciele, uczniowie, dydaktycy, metodycy, politycy. Uczciwie, bez obrażania się, uważnie słuchając wszystkich zainteresowanych stron

Wracamy do szkoły, w której niewiele się zmienia od lat. Wprawdzie kolejni ministrowie mają raz gorsze, raz lepsze pomysły zmian, ale nikt nie zreformował edukacji w sposób kompleksowy. Ciągłe modyfikacje podstaw programowych niczego nie poprawią. Potrzeba nam gruntownej reformy kształcenia nauczycieli, przemyślanych zasad awansu zawodowego nauczyciela. Potrzeba nam dyskusji o edukacji pozbawionej polityki i wzajemnej niechęci. Potrzeba nam dyskusji bez obrzucania się błotem. Potrzeba wreszcie nakładów pieniężnych - na sprzęt, odczynniki chemiczne, mapy, atlasy, sale językowe, mikroskopy, sprzęt multimedialny, pensje dla nauczycieli, personel pomocniczy.

Trzeba na przykład, aby po ponad 100 latach do szkół polskich wrócili laboranci, którzy będą pomocą dla nauczycieli przedmiotów przyrodniczych. Biologia, chemia, fizyka to przede wszystkim samodzielne wykonywanie doświadczeń. Ilu uczniów w Polsce samodzielnie obcuje dzisiaj ze sprzętem laboratoryjnym, często nawet w dobrze wyposażonych szkołach? Gdzie są jasne wytyczne sanepidu, dotyczące całego kraju, odnośnie do pracowni chemicznych? Nauczyciel często z własnymi problemami pozostaje sam. Tak, bywają jaskółki zmian - wracają doradcy metodyczni - to świetna wiadomość! Tylko że to mały krok, a nam trzeba tych wielkich.

Bo w podręcznikach ciągle są błędy, często powielane przez lata. Jakość pomocy dydaktycznych wciąż pozostawia wiele do życzenia. Dobrze jednak, że są też publikacje świetne, nowatorskie, tworzone z potrzeby serca, a nie tylko chęci zysku.

Mamy mnóstwo wspaniałych nauczycieli, którzy zasługują na godne wynagrodzenie za swoje oddanie i pracę, ale (jak w każdej grupie zawodowej) mamy też tych, którzy do tego zawodu się po prostu nie nadają. To z tego powodu znaczna liczba nauczycieli jest krzywdzona przez niesprawiedliwe osądy rodziców czy niegodne zachowania uczniów. Z drugiej jednak strony musimy pamiętać, że wielu uczniów jest po prostu krzywdzonych przez nauczycieli, którzy na nich właśnie wyładowują swoje frustracje.

Tak, w dużym skrócie, wygląda nasza polska szkoła; to jest nasza codzienność - pełna różnych sprzeczności. Codzienność, w której uczeń, rodzice i nauczyciele często są ofiarami i niewolnikami niewłaściwie działającego systemu.

Dlatego powinniśmy o edukacji rozmawiać wszyscy: rodzice, nauczyciele, uczniowie, dydaktycy, metodycy, politycy. Uczciwie, bez obrażania się, uważnie słuchając wszystkich zainteresowanych stron.

Zawalczmy o edukację, bo ona jest naszą przyszłością.

Bezpiecznych wakacji!

dr Karol Dudek-Różycki Przewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Przedmiotów Przyrodniczych.

Czytaj także

Regionalizacja obostrzeń. Nowy plan rządu.

Wideo

Materiał oryginalny: We wrześniu wrócimy do szkoły. Pytanie, do jakiej? [LIST NAUCZYCIELA] - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3