Wędrowny jenot i swojskie lisy

Redakcja
Od kilku lat leśnicy i myśliwi natykają się na ślady jenota. Ten drapieżnik, wędrujący na zachód z Rosji, pojawia się od czasu do czasu; nie wiadomo, czy zadomowił się pod Miechowem, czy bywa tam tylko sporadycznie.

W gęstwinach królują sarny i zające

 Fauna podmiechowskich lasów nie jest zbyt bogata. Wilki się tam nie zapędzają, niedźwiedzi nie widziano od niepamiętnych czasów; na dobrą sprawę, w gęstwinach królują sarny i zające.
 W ostatnim czasie rozmnożyły się natomiast lisy. Rudym spryciarzom posłużyło chyba szczepienie, zaordynowane przed trzema laty: występują w znacznej obfitości. Najlepiej wiedzą o tym myśliwi - jeśli nie tak dawno jeszcze po polowaniach układano w pokocie 2-3 sztuki, to teraz nikogo nie dziwi i dziesięć położonych drapieżników.

(dell)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie