Weterynarz: z powodu koronawirusa nie można uśpić zwierzęcia na życzenie

Maciej Hołuj
Udostępnij:
Elżbieta Wołoszyn, lekarz weterynarii z Myślenic rozwiewa wątpliwości w kwestii zarażenia się koronawirusem od zwierzaka. Podkreśla, że epidemia i kwarantanna nie są okolicznościami uzasadniającymi porzucenie zwierzęcia. Przypomina, że za taki czyn grozi kara do 3 lat więzienia.

FLESZ - Koronawirus. Rząd zaostrzył kwarantannę

W jaki sposób epidemia koronawirusa odbija się na przychodniach dla zwierząt?
Bardzo podobnie jak w wielu innych przypadkach – mamy mniej klientów. Ludzie, kierując sie rozsądkiem, przychodzą do nas ze swoimi zwierzakami w przypadkach absolutnej konieczności.

Co zmieniło się w pracy przychodni od momentu, w którym stwierdzono w naszym kraju epidemię i wprowadzono związane z nią obostrzenia?
I w tym przypadku działamy jak wszystkie inne instytucje. Zgodnie z przyjętymi standardami, zaleceniami i nakazami. Przede wszystkim częściej, niż zwykle odkażamy pomieszczenia, sprzęty. Czyścimy wszystkie klamki. Całe pomieszczenie odkażane jest przez lampy UV zacznie częściej. Dbamy także o nasz personel. Światowe Stowarzyszenie Lekarzy Weterynarii Małych Zwierząt (WSAVA) zamieściło na swojej stronie wytyczne przeznaczone dla lekarzy weterynarii związane z potencjalnym narażeniem na kontakt z nowym koronawirusem SARS-CoV-2.

Jak zachowują się przychodzące ze zwierzakami osoby?
Tak jak wszyscy mają obowiązek zachowywania odległości pomiędzy sobą w poczekalni. I tutaj apel do wszystkich tych, którzy w tym trudnym czasie decydują się przyjść ze swoim chorym zwierzakiem do przychodni – nie przychodźcie Państwo całymi rodzinami, jak często miało to miejsce dotychczas, ale pojedynczo. Niech ze zwierzęciem przychodzą osoby młodsze, chyba, że nie ma innej możliwości. WSAVA zaleca, aby właściciel chorego zwierzęcia, które miało kontakt z człowiekiem zarażonym SARS-CoV-2, nie przynosił takiego zwierzęcia do lecznicy weterynaryjnej, bez wcześniejszego omówienia tego z pracownikami lecznicy i uprzedzenia ich o takim narażeniu.

Na czym opiera Pani swoje twierdzenie, że zwierzaki nie przenoszą wirusa w swoich organizmach ?
Między innymi na posiadanej wiedzy. Także na wynikach badań prowadzonych przez WHO. Mówią one o tym, że nie ma dzisiaj żadnych dowodów na to, aby zwierzęta przenosiły koronawirusa SARS-CoV-2. Do tej pory nie ma doniesień o chorobie u zwierząt domowych lub innych zwierząt z powodu SARS-CoV-2. Powołując się na przeprowadzone badania z całą stanowczością należy stwierdzić, że koronawirusem człowiek nie może zarazić się od psa czy kota przy zachowaniu podstawowej higieny.

Dotarły do nas bulwersujące informacje o usypianiu zwierząt w związku z epidemią i obawą przenoszenia przez nie wirusa. Jak je Pani skomentuje?
Odnośnie eutanazji przypominamy, że nie ma czegoś takiego jak eutanazja na życzenie. Psa możemy poddać takiemu zabiegowi w ostateczności, gdy jego stan zdrowia jest tak zły, że zwierzę cierpi i nie ma szans na jego wyleczenie. Każdy przypadek lekarz weterynarii rozpatruje indywidualnie. Epidemia, kwarantanna nie są okolicznością nie tylko uzasadniającą porzucenie zwierzęcia, ale też wyłączającą karalność za taki czyn. Grozi za to kara do 3 lat więzienia, a w sytuacji szczególnego okrucieństwa - do 5 lat. Problem dotyczy nie tylko psów czy kotów, pamiętajmy też o innych zwierzętach domowych jak rybki, gryzonie i gady, które, gdy właściciel trafi do szpitala pozostaną same. Chcę w tym miejscu zwrócić się z apelem do wszystkich właścicieli zwierząt - nie porzucajcie ich i nie pozostawiajcie na pastwę losu w obliczu epidemii.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie