Wewnętrzne trzęsienie

Urszula Wolak
„Klient” Asghara Farhadiego wejdzie do kin 21 kwietnia
„Klient” Asghara Farhadiego wejdzie do kin 21 kwietnia archiwum
Ziemia drży w nas. To refleksja, którą Asghar Farhadi podsuwa w swoim najnowszym (francusko-irańskim) filmie. Jego „Klient” otrzymał w tym roku Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny.

To rozgrywający się w Teheranie pełen napięcia thriller (nawiązujący do najlepszych osiągnięć Alfreda Hitchcocka), opowiadający o rozpadzie małżeńskiego związku. Powolnej atrofii uczuć towarzyszy złowieszcze fatum. Nie przegapcie tego.

Warto pamiętać, że z „Klientem” Farhadiego zrósł się na stałe również kontekst polityczny. Do ostatecznego zwycięstwa filmu w walce o Oscara przysłużył się bowiem obecny prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, wprowadzając kontrowersyjny dekret zakazujący obywatelom kilku krajów, między innymi Irańczykom, wjazdu do Ameryki. W akcie sprzeciwu Farhadi - nominowany już wtedy do Oscara - ogłosił, że zamierza zbojkotować uroczystą galę w Los Angeles. Odbierający w jego imieniu nagrodę odczytali płomienny manifest na cześć wolności i równości wszystkich narodów, wymierzony w politykę Trumpa.

Twórca powraca do Iranu w wielkim stylu. Jego wcześniejszy film, „Przeszłość”, rozgrywający się na peryferiach Paryża, nie został najlepiej przyjęty. Reżyserowi zarzucano między innymi hołdowanie niskiej sztuce, przywodzącej na myśl telewizyjne telenowele. W „Kliencie” twórca udowadnia, że nigdy nie porzucił bliskiej mu estetyki powolnego rytmu czy wygrywania dramaturgii na subtelnej mimice i zniuansowanych gestach.

Uporządkowane życie Emada i Rany zmienia się, gdy kobieta zostaje napadnięta po przeprowadzce do nowego mieszkania. Niespodziewane wydarzenie wywołuje w mężczyźnie żądzę zemsty, która przesłania prawdziwy obraz rzeczywistości, oślepiając nie tylko umysł, ale i serce. Kiedy zawodzi komunikacja, a związek bohaterów wypełnia budząca trwogę cisza, dramatycznym wydarzeniom, które wpływają na rozpad ich małżeństwa, towarzyszy zmowa milczenia bliskiego im otoczenia. Czy Farhadi widzi nadzieję dla Emada i Rany? Nie wiem. Los jego bohaterów z pewnością jednak budzi litość. Może moc tego uczucia przyniesie im upragnione katharsis.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie