Węzeł gordyjski w Krzywaczce (II)

KAR
BESKIDZKA DROGA INTEGRACYJNA. Przed tygodniem opisaliśmy aktualne warianty przebiegu BDI i "węzeł gordyjski", który trudno rozsupłać, szczególnie na terenie gminy Sułkowice.

Nie ulega wątpliwości, że obydwa warianty, które obecnie są brane pod uwagę wiążą się z wyburzeniami. Czy zatem mieszkańcy, którzy mają podejrzenia co do tego, że "na górze" decyzje już zapadły, mogą mieć jeszcze jakieś nadzieje na satysfakcjonujące ich rozwiązania?

Zdaniem Krzysztofa Łaty, naczelnika Wydziału Dokumentacji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie, to co działo się dotychczas nie miało charakteru konsultacji społecznych, a jedynie prezentacji, które mają zapoznać mieszkańców ze sprawą. Na konsultacje przyjdzie dopiero czas w kolejnym etapie postępowania.

Czy wizyta Andrzeja Zygmunta z pracowni "Klotoida" w Krzywaczce, gdzie propozycja mieszkańców została mu przedstawiona w terenie, przyniesie przełom? - Wariant mieszkańców bardzo mocno zbliża się do terenów Natura 2000, które pojawiają się i znikają - a ostatnio znów pojawiają - na tzw. shadow list, czyli liście terenów potencjalnie chronionych - mówi Andrzej Zygmunt. Jednak jego zdaniem przyjęcie tego wariantu jest mało realistyczne także z innego powodu. Mimo że omija on siedliska ludzkie w przysiółku Skotnica, to w dalszym przebiegu trasy wchodzi w inne skupiska. Projektant twierdzi również, że droga została poprowadzona śladem proponowanym przez mieszkańców, miałaby słabe parametry.

Argumenty "przeciw" dostrzega także krakowski oddział GDDKiA, którego przedstawiciele argumentują, że wariant mieszkańców nie gwarantuje odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa ruchu. Tymczasem mieszkańcy mają jeszcze jeden argument. Ich zdaniem, projektanci wytyczając warianty posługiwali się mapami z lat 80., gdzie nie widnieją dzisiejsze zabudowania. Jednak Andrzej Zygmunt z "Klotoidy" odrzuca to, mówiąc, że takie mapy były używane tylko na początku na potrzeby wrysowywania korytarza, którym miałaby zostać poprowadzona trasa, a od jesieni 2008 roku projektanci dysponują aktualnymi zdjęciami lotniczymi tych terenów.

Zgodnie z procedurą inwestor ma przedstawić dwa warianty i wariant "zerowy" (zakładający pozostawienie status quo), Regionalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska, wskazując przy tym wariant przez siebie preferowany. Po dokonaniu oceny pod względem oddziaływania na środowisko dyrektor może zaakceptować wariant, który ma największe poparcie inwestora, ale nie musi tego robić, wybierając drugi albo... żaden.

Kiedy zapytaliśmy przedstawicieli GDDKiA o to, kiedy należy się spodziewać rozstrzygnięć w kwestii przebiegu BDI, otrzymaliśmy taką odpowiedź z Wydziału Dokumentacji: "Ostateczny wariant zostanie wskazany w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Postępowanie zmierzające do wyboru wariantu przeprowadzać będzie Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska. Tutejsza Dyrekcja zamierza złożyć wniosek o tę decyzję do RDOŚ w pierwszym kwartale 2011 roku". Inwestycja ma być realizowana w latach 2014-2016.

Podczas nadzwyczajnej sesji w czwartek Rada Miejska w Sułkowicach zdecydowała, aby poprzeć wariant alternatywny, który proponują mieszkańcy Skotnicy. Uchwała została podjęta jednogłośnie. (KAR)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie