Wiadomości

Redakcja
W szczecińskiej Radzie Miasta klub radnych "Od Nowa" chce masowej prywatyzacji mieszkań komunalnych, informuje "Kurier Szczeciński". W ocenie Teresy Lubińskiej, szefowej klubu, lokale powinny być sprzedawane za 2,5 procent ich wartości. Propozycja ta jest odpowiedzią na doniesienia mediów o możliwości sprywatyzowania Szczecińskiego Centrum Renowacyjnego i dwóch miejskich towarzystw budownictwa społecznego. Do złożenia wniosku skłoniła radnych nieprzewidywalna polityka władz dotycząca gospodarowania mieszkaniami komunalnymi. Sprzedaż mieszkań za 2,5 procent wyceny rzeczoznawcy spowoduje masowy wykup lokali. Oznaczałoby to bowiem, że mieszkańcy płaciliby za lokal ok. 2,5 - 3 tys. zł. Zdaniem klubu na wykup stać by było wówczas 18 tysięcy najemców. Przyniosłoby to wpływy do budżetu miasta ok. 45 mln zł, czyli prawie tyle, ile w znacznie dłuższym czasie władze spodziewają się uzyskać z wolno przebiegającej prywatyzacji na obecnych warunkach.

Komunalne za… 2,5 proc.

Projekt pomocy

mieszkaniowej

dla służb mundurowych

   Do uzgodnień wewnątrzresortowych trafi projekt ustawy o pomocy mieszkaniowej dla pracowników mundurowych podległych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji. "Nad projektem przez trzy miesiące pracowała grupa ekspertów z różnych służb. Teraz trafi on do konsultacji. Chciałbym, by zaczął on obowiązywać od stycznia 2006" - powiedział Andrzej Brachmański, wiceminister SWiA w rozmowie z PAP po posiedzeniu sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. Wiceminister nie chciał na tym etapie prac mówić o szczegółach projektu. Wyjaśnił, że nie powiódł się pomysł, by pracownicy brali pożyczki (na mieszkania), na które gwarancji udzielałby resort. "Żaden z banków nie był zainteresowany takim rozwiązaniem" - dodał. Zastępca komendanta głównego policji nadinsp. Eugeniusz Szczerbak powiedział, że obecnie samych policjantów oczekujących na mieszkania jest ponad 14 tys.

Kredytowy skok w nieznane

   W przeciwieństwie do kredytów konsumenckich, w Polsce brakuje przepisów regulujących prawa osób zaciągających kredyt hipoteczny, zwraca uwagę "Gazeta Prawna". Pożyczając pieniądze na mieszkanie nie dowiemy się - jeżeli sami tego nie policzymy - jaki jest na przykład rzeczywisty koszt kredytu. Kiedy kupujemy samochód albo telewizor, bank musi nas poinformować, ile naprawdę kosztuje kredyt, łącznie z prowizjami i opłatami. Takiego obowiązku nie ma, gdy pożyczamy pieniądze na kupno mieszkania. - Nie wiadomo z jakiego powodu krótkookresowe kredyty konsumpcyjne są bardziej przejrzyste i łatwe do porównania niż kredyty mieszkaniowe, zaciągane na 20-30 lat - dziwi się prof. Leszek Pawłowicz z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Osoby zaciągające kredyt mieszkaniowy mają nie tylko problem z wyborem najodpowiedniejszej dla siebie opcji, ale i z dodatkowymi kosztami, które pojawiają się niespodziewanie już w czasie spłaty kredytu.

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie