Wiara nie wystarczy, by zdobyć igrzyska

Maciej Makowski
Fot. Andrzej Banaś
Kraków 2022. Jagna Marczułajtis-Walczak zrezygnowała z kierowania komitetem konkursowym. Trwają poszukiwania jej następcy i... kłótnie między politykami.

Chodzi o to, by Kraków mógł nadal starać się o zimowe igrzyska. To w największym skrócie sens oświadczenia Jagny Marczułjatis-Walczak, w którym rezygnuje z funkcji przewodniczącej Komitetu Konkursowego Kraków 2022. Gdyby nie zrezygnowała i tak zostałaby odwołana. Przynajmniej tak sugeruje prezydent Krakowa.

Jacek Majchrowski nie przedstawił jednak nowego kandydata na to stanowisko. Jak już informowaliśmy, zarówno politycy Platformy, jak i magistrat widzieliby na tym stanowisku Aleksandra Kwaśniewskiego. Jednak miałoby to nastąpić dopiero w lipcu, kiedy Kraków przeszedłby do kolejnego etapu w drodze do ubiegania się o igrzyska. Do tego czasu potrzebny jest ktoś do firmowania działań komitetu, który za kilka tygodni może być niepotrzebny.

Może do tego dojść już w maju, gdy w referendum w sprawie igrzysk krakowanie będą przeciw. Albo w lipcu, gdy wniosek Krakowa przepadnie w pierwszej selekcji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.

Na razie trwają gorączkowe poszukiwania następcy Jagny Marczułajtis. Ma być znany w czwartek. Wtedy odbędzie się walne zgromadzenie stowarzyszenia Kraków 2022. Naturalnym kandydatem wydawał się prof. Szymon Krasicki, dotychczasowy wiceprzewodniczący komitetu, ale i on zrezygnował.

Według ministra sportu Andrzeja Biernata za projekt odpowiedzialne jest miasto Kraków i to ono musi przejąć pełną odpowiedzialność – Od początku na czele komitetu powinien stanąć prezydent miasta. Myślę, że w tej chwili tak się stanie, żeby uniknąć dalszego zamieszania – powiedział TVP Info szef resortu sportu i turystyki. Jacek Majchrow­ski twierdzi jednak, że nie może stanąć na czele Krakowa 2022.

Być może jeszcze ważniejsze jest to, kto będzie dyrektorem biura komitetu. – Trzeba natychmiast naprawić wszystkie dotychczasowe błędy i przystąpić do kampanii referendalnej w sprawie igrzysk – mówi urzędnik z otoczenia prezydenta. Kandydata na dyrektora też trudno znaleźć.

Według ekspertów Kraków nadal ma szansę na zorganizowanie igrzysk. – Nie ma powodu twierdzić, że kompromitacja komitetu doprowadzi do zmniejszenia szans na kandydaturę Krakowa. Ale wszystko zależy od ilości pieniędzy, jakie zostaną zainwestowane – uważa prof. Marek Kozak, specjalista w zakresie rozwoju regionalnego z Uniwersytetu Warszawskiego.

Według premiera Donalda Tuska większym problemem niż sprawy personalne w komitecie jest wynik referendum. I przyznaje, że samo jego ogłoszenie osłabia szanse Krakowa.

Tusk współczuje Jagnie

Czy kompromitacja komitetu Kraków 2022 to koniec kariery politycznej Jagny Marczułajtis? Niezupełnie. Premier broni posłanki, a Jacek Majchrowski winą obarcza jej męża.

Jagnę Marczułajtis-Walczak do rezygnacji jeszcze w piątek wieczorem miał przekonać marszałek województwa małopolskiego Marek Sowa. Takiej decyzji oczekiwał również prezydent Jacek Majchrowski oraz większość czołowych polityków Platformy Obywatelskiej.

Już od dłuższego czasu wokół projektu nawarstwiało się coraz więcej niejasności, a rezygnacja posłanki jest tego pokłosiem. Komitet oskarżany jest o wydawanie publicznych pieniędzy bez przetargów i konkursów, prowadzenie nieudolnej polityki informacyjnej, a sama Jagna Marczułajtis o zatrudnianie znajomych.
Czarę goryczy przelało upu­blicznienie rozmowy Andrzeja Walczaka, męża posłanki z dziennikarzem portalu lovekrakow. Wynika z niej, że przekonywał dziennikarza do publikacji przychylnych artykułów o igrzyskach i nie odrzucił propozycji o 15 tys. złotych, które komitet miałby zapłacić za usługę .

Z dziennikarzem spotkał się również Rafał Dyląg, dyrektor biura Kraków 2022, który nie zdementował słów Walczaka. W nagraniu mąż posłanki twierdzi, że ona sama o wszystkim wiedziała. Ta zaprzecza.

– Postąpiła, jak powinna postąpić. Dzięki jej właściwej decyzji nie musimy podejmować pewnych kroków – skomentował Jacek Majchrowski. Prezydent Krakowa podkreśla, że nie doszło do złamania prawa, ale zachowanie męża posłanki było nieetyczne i stanowi bezpośrednią przyczynę jej rezygnacji z kierowania komitetem Kraków 2022.

Posłanki broni premier Donald Tusk. – Współczuję Jagnie Marczułajtis, bo ona włożyła najwięcej serca, żeby w ogóle ta idea olimpijska mogła się zrealizować – stwierdził szef rządu.

Przyznał, że rezygnacja była dobrym wyjściem i że nie wszyscy chcieli się pogodzić z faktem, iż Jagna Marczułajtis może być liderką tego projektu. Za jednego z jej przeciwników uchodzi obecny minister sportu Andrzej Biernat, bo posłanka ściśle współpracowała z jego poprzedniczką Joanną Muchą

Według Tomasza Leśniaka z inicjatywy obywatelskiej „Kraków przeciwko igrzyskom” kontrowersje wokół komitetu zmobilizują mieszkańców Krakowa do pójścia do urn i zagłosowania przeciwko zimowej olimpiadzie. – To kompromitacja działań całego komitetu. Będziemy domagać się od prezydenta, by sprawdził, na co były wydawane pieniądze i z kim Kraków 2022 podpisywał zlecenia – mówi Leśniak.

Napisz do autora:
[email protected]

NAJWIĘKSZE WPADKI STARAŃ O IGRZYSKA

REFERENDUM. Przez wiele tygodni władze Krakowa przekonywały, że referendum jest niepotrzebne. A gdy został złożony wniosek w tej sprawie do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, to nagle prezydent Jacek Majchrowski zmienił zdanie.

KOSZTY. Nie chodzi tylko o to, że podawane są różne wielkości niezbędnych wydatków, ale też, kto i ile pieniędzy ma wyłożyć. Samorządowcy twierdzą, że największy ciężar finansowy spadnie na rząd, jednak wicepremier Elżbieta Bieńkowska nie pozostawia złudzeń, że samorządy muszą się liczyć z pokryciem od 40 do 50 proc. wszystkich kosztów.

PRZEWODNICZĄCA WIE LEPIEJ. Jedną z największych wpadek wize­runkowych była wypowiedź Jagny Marczułajtis-Walczak na temat przejezdności zakopian­ki. Posłanka oznajmiła, że podróżuje się nią dobrze, że ona pokonuje trasę z Krakowa do Zakopanego w 2 godziny. Stacje telewizyjne zestawiły to z obrazami zakorkowanej drogi na Podhale.

NIE WSZYSTKO JEST JAWNE. Pieniądze na przygotowania wydawane są bez pełnej jawności. To było m.in. powodem dziennikarskiej prowokacji, podczas której mąż przewodniczącej komitetu zgodził się na zapłacenie za pozytywne pisanie o igrzyskach. (GEG)

Wideo

Materiał oryginalny: Wiara nie wystarczy, by zdobyć igrzyska - Dziennik Polski

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc
a o jej karierze zadecyduja wyborcy.
b
boki zrywam
Rozpędzić ten cały komitet pajaców! Nie ma w Krakowie pilnych potrzeb? Za dużo pieniędzy mamy?
Z
Zdeterminowany
Należałoby wskrzesić Feliksa Dzierżyńskiego, żeby postawił wszystkich magistrackich złodziei pod murem i rozwalił. Inaczej nigdy w tym kraju nie będzie normalnie.
g
gosc
ze rozwalil , nareszcie dobra decyzje podjal. Do tego powinien to cale referendum zlikwidowac i kategorycznie zrezygnowac z tego calego interesu igrzyskowego. 880 mld. zl. zadluzenia , jeszcze bez 2014 roku , w tym 40mld. w 2013r. Czy wy sobie igrzyskowi ludzie zdajecie sprawe co to znaczy ? Kto to splaci ? Opamietajcie sie w koncu i przerwijcie ten chocholi taniec bo obudzicie sie w obcym kraju . Caly kraj sprzedacie !
j
jak to on
To Majchrowski pogrążyl ten projekt pamiętajcie o tym. Wydaje mi się że gość przekombinował. Przez to ostatecznie przegra wybory. Oby tak było.
Dodaj ogłoszenie